Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Wątek: Zapowiedź - Kampania "Gwiazdy Południa"

  1. #1
    Moderatorzy Lokalni Awatar Turek
    Dołączył
    Apr 2011
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 621
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    279
    Otrzymał 351 podziękowań w 220 postach

    Zapowiedź - Kampania "Gwiazdy Południa"




    2000 IC, 502 lata przed objęciem tronu przez Imperatora Karla Franza.


    Abdel przemierzał drogę z Bel Aliad do Mendai. Była już noc, a on znowu się spóźnił. Towarzystwa dotrzymywał mu jego ukochany wielbłąd Yoma, który wiernie prowadził go przez piaski pustyni. O boki zwierzęcia obijały się duże bukłaki z wodą, którą Abdel miał dostarczyć do swego domu. Nie ma nic lepszego niż czysta woda ze Źródła Jonasza. Chłopak spojrzał w niebo: - Patrz Yoma jaki dzisiaj jest duży księżyc! - poklepał zwierzę po szyi - Jest czerwony jakby dziś w nocy przyjął do siebie wiele cierpienia... - Wnet gdzieś na nieboskłonie pojawił się duży, czerwony rozbłysk, który rozłączył się na kilka mniejszych, spadających elementów. Abdel zatrzymał wielbłąda i patrzył się na spadające pomału komety. Były piękne, świeciły mocny, żółtym światłem jakby... płonęły. Jedna przeleciała blisko niego i spadła na ziemię kilka staj dalej, a jej przelotowi towarzyszył dziwny, niby niewyczuwalny podmuch wiatru. Młodzieńcza natura zwyciężyła nad Abdelem i udał się on w stronę gdzie spadł obiekt. Już nigdy nie wrócił do domu.

    // Zainteresowanych zapraszam na PW.
    Coś się kończy, coś się zaczyna.

  2. Następujących 5 użytkowników podziękowało Turek za ten post:


  3. #2
    Moderatorzy Lokalni Awatar Turek
    Dołączył
    Apr 2011
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 621
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    279
    Otrzymał 351 podziękowań w 220 postach


    Władca Królestwa Jeziora Charlon de Vauru


    Kamas nie spał całą noc. Martwił się dlaczego syn nie wrócił do domu. Chciał wyruszyć na poszukiwania, lecz wiedział, że jest potrzebny w pracy jako jeden z nielicznych cieśli. Bretończycy kazali im budować nowe koszary dla wojska. Było tu tak spokojnie, prawie jak przed wojną. Od samego początku Araba przywitało słońce. Palące Słońce Południa. Jego promienie zarówno dawały życie... jak i je odbierały - Zapytaj swych Braci Nocy, o Słońce Południa, gdzie podział się mój syn, gdy oni byli na warcie? - pomyślał Kamas idąc na miejsce budowy. Gdy dotarł, reszta była już przybyła na miejsce zbita w kupę niczym bydło na wypasie. Praca jeszcze się nie zaczęła, gdy Jeziorczycy kazali im ustawić się w szeregu. Obecnością raczył ich obdarzyć sam monarcha de Vauru, który przeprowadzał wizytację - Wydaje się chudszy i niższy niż opowiadali - pomyślał Arab. Lecz, gdy przejeżdżał na swym białym, dostojnym rumaku jego tajemnicza maska błyszczała w słońcu niczym najcenniejszy kryształ na świecie.

    // Krótka prezentacja jednej z frakcji. Wciąż brakuje mi GMów do pomocy. Proszę o kontakt na PW.
    Coś się kończy, coś się zaczyna.

  4. Następujących 6 użytkowników podziękowało Turek za ten post:


  5. #3
    Moderatorzy Lokalni Awatar Turek
    Dołączył
    Apr 2011
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 621
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    279
    Otrzymał 351 podziękowań w 220 postach


    Obrońca Ukrytej Doliny - Qrex-Yoqatl "Szybki wiatr"


    *Śwwwwisssst* Handu wyleciał z beczki zwinnym podbiciem do góry i z niesamowitą prędkością pomknął przed siebie. Wyprzedził lecące pomału stado Ybi i pomknął w stronę Północnej Granicy. Qrex był dzisiaj wyjątkowo zamyślony i nie zważał na akrobacje bestii. Od tygodnia codziennie sprawdzał wszystkie granice. Te dziwne dziwne, spadające obiekty nie dawały mu zasnąć w spokoju. Wiedział, że teraz wszystko się zmieni. Musi być gotowy i dać z siebie wszystko, aby ochronić swoich braci i siostry. Bo jeżeli nie on... to kto?

    // Jeżeli do niedzieli wieczór się nikt nie zgłosi na MG, to zostanie nim Rancor.
    Coś się kończy, coś się zaczyna.

  6. Następujących 5 użytkowników podziękowało Turek za ten post:


  7. #4
    Moderatorzy Lokalni Awatar Turek
    Dołączył
    Apr 2011
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 621
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    279
    Otrzymał 351 podziękowań w 220 postach


    Semir V "Obieżyświat" - jeden z generałów Króla Satepa za czasów V Dynastii. Zmarł w wyniku odniesionych ran po zwycięskiej batalii z Wampirzą Plagą.


    Gdy Semir dotarł na miejsce drzwi komnaty otwarły się przed nim same. Przeszedł przez próg i z głową uniesioną wysoko zaczął iść przed siebie. Wiele oczu spoglądało na niego tego dnia. - Witaj Obieżyświacie. - Odezwał się z wielkiego złotego tronu Najwyższy Hierofant - Nadszedł już czas. Wczorajszej nocy na Arabię spadły Czerwone Łzy dając nam wyraźny znak, że proroctwo zaczyna się wypełniać. Weź swych "Nieśmiertelnych" i zaprowadź porządek na zachodzie. Nadeszła pora, aby nasz Pan przebudził się. - Wyruszę jeszcze dziś - odparł Semir. Pokłonił się i wyszedł.

    // To już ostatnia zapowiedź. Przedstawione zostały pokrótce 3 z 8 głównych frakcji, które pojawią się w Kampanii. W związku z tym, że nikt inny nie zgłosił się to wspólnie ze mną kampanię będzie prowadził Rancor. Więcej informacji w nadchodzącym tygodniu.
    Coś się kończy, coś się zaczyna.

  8. Następujących 3 użytkowników podziękowało Turek za ten post:


  9. #5
    Moderatorzy Lokalni Awatar Turek
    Dołączył
    Apr 2011
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 621
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    279
    Otrzymał 351 podziękowań w 220 postach



    Jedna z starożytnych kaplic poświęcona czci Mistrzowi Ostatniego Legionu Nagasha - Nerothowi


    Zaburzenie wiatrów magii spowodowało, że wiele istot, które zostały już dawno zapomniane, wróciły do tego świata. Piaski Południowych Ziem skrywają wiele starożytnych tajemnic. Jedne zostaną odkryte, inne ujawnią się same. Wśród Arabów istnieje legenda o wielkim wampirzym generale, zaufanym czempionie samego Nagasha. Starł się on tysiące lat temu z wojskami Nehekhary, został pokonany, ale jego ciała nigdy nie odnaleziono. Podobno po dziś dzień przemierza pustynię i niczym dezerter i rabuś błąka się po pustkowiach jako kara za przegraną bitwę. Inni znowu mówią, że śpi w ukrytej komnacie głęboko pod ziemią i czeka na przebudzenie przez swego Pana. Jedno jest pewne - istnieją rzeczy gorsze od śmierci.
    Coś się kończy, coś się zaczyna.

  10. Następujących 5 użytkowników podziękowało Turek za ten post:


  11. #6
    Moderatorzy Lokalni Awatar Turek
    Dołączył
    Apr 2011
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 621
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    279
    Otrzymał 351 podziękowań w 220 postach


    Gomnur Złoty Piasek - władca Barak Sorr


    Jeśli myślisz, że krasnoluda spotkasz tylko pod ziemią to wybierz się na południe. Wejdź na okręt i obierz kurs daleko za Ziemie Zabójców. Po długiej podróży w końcu dotrzesz do Barak Sorr. Ale zanim zejdziesz na ląd aby obejrzeć to cudowne miasto nie zapomnij zapłacić opłaty portowej - te krasnoludy mają jedną rzecz wspólną z kuzynami z północy - są chciwe jak cholera.
    Gomnura można czasem spotkać na Wielkim Targu. Spaceruje wśród swych Krótkobrodych i dogląda towarów, które spływają tutaj z całej Arabii. Jest zawsze ubrany na złoto, co w połączeniu z jego rudą brodą sprawia, że wygląda bogato i dostojnie niczym Król, choć oczywiście nim nie jest. Nie uznaje zwierzchnictwa Karaz Ankor, ale zawsze oferuje pomocną dłoń dla pobratymców z północny dzięki czemu zyskał renomę i sławę bardzo hojnego. Lecz spróbuj tylko nie zapłacić "piaskowego", a dowiesz się, że jest również brutalny, pamiętliwy i nie przebacza swym wrogom.

    // Zapowiedź frakcji Demona.
    Coś się kończy, coś się zaczyna.

  12. Następujących 2 użytkowników podziękowało Turek za ten post:


  13. #7
    Moderatorzy Lokalni Awatar Turek
    Dołączył
    Apr 2011
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 621
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    279
    Otrzymał 351 podziękowań w 220 postach



    W Arabii mieszkają istoty potężniejsze od elfów. Szybsze od strzały. Wyższe od drzew i silniejsze od gigantów. Ale Cynath nauczyła nas jak przetrwać
    Coś się kończy, coś się zaczyna.

  14. Następujących 5 użytkowników podziękowało Turek za ten post:


  15. #8
    Moderatorzy Lokalni Awatar Turek
    Dołączył
    Apr 2011
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 621
    Tournaments Joined
    0
    Tournaments Won
    0
    Podziękował
    279
    Otrzymał 351 podziękowań w 220 postach



    Południowe Wody należą do jednych z najniebezpieczniejszych na świecie. To tutaj, na wzburzonym morzu, doszło do okrutnej bitwy morskiej między Czarną Arką Kapitana Variusa Czarnego Bełta, a Korsarzami z Zaświatów Admirała Jonha Krakena. Ci starzy wrogowie od lat już na siebie polowali. Walka była zacięta. Wszędzie latały kule, drzazgi i bełty. Gdy doszło do bezpośredniego starcia między dowódcami Wampir już celował z pistoletu do swego przeciwnika, gdy oślepił go rozbłysk na niebie i spudłował. Elf wykorzystał okazję skoczył do działa i strącił Korsarzom główny maszt. Bitwa okazała się remisem, ponieważ Varius nie chciał ryzykować dalszego starcia i rozkazał ucieczkę zostawiając okręt pełen nieumarłej załogi daleko w tyle.
    Coś się kończy, coś się zaczyna.

  16. Użytkownicy którzy uznali post Turek za przydatny:


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Możesz edytować swoje posty
  •