Nauka historii wojskowości - za i przeciw
Z tematu ,,Co aktualnie czytacie?" wyodrębniłem wątek dotyczący korzyści, czy też złych skutków płynących z nauki historii wojskowości w szkołach, ale także poprzez różnego rodzaju książki, opracowania, publikacje, artykuły, itp.
Początkiem ostatnich wypowiedzi na ten temat jest post Apocryficum z wątku ,,Co aktualnie czytacie?", lecz jako że nie jest on w pełni poświęcony nauce o historii wojskowości, pierwszy post będzie stanowić tutaj ten Drakena, w całości zadedykowany tej tematyce. Zawiera on cytat Apocryficum, więc ciągłość dyskusji zostaje zachowana.
Polemajos
---------------------------------------------------------------------
Cytat:
Zamieszczone przez
Apocryficum
Polemaios - przeczytałem "Arabowie" Daneckiego - informacji sporo, jednak podane typowym nudnym stylem - średnio strawna. Z waszych propozycji to chyba tylko na beletrystykę Komudę się zapiszę. Historię zaś wojskowości i wojen uważam za rakotwórczy trend historyczny, który powinien moim zdaniem zniknąć z lekcji historii - tym rakiem zarażał Anonim, Kadłubek, Długosz - więc nie ma się co dziwić co się bezsensownie eksponuje na lekcjach. Choć przyznam że teraz to się już zmienia, choć myślę, że jeszcze zbyt powoli.
Historia wojskowości jak dla mnie jest potrzebna, ale w innej formie niż to co się serwuje w starych książkach, które czytając odnosi się wrażenie, że ta wojskowość jest oderwana od całej reszty i nie ma żadnych połączeń z nią.
Sent from my SM-G930F using Tapatalk