Gunter
No chodź. Ale coś zdaje mi się, że nietkóryś spraw to jeszcześ nie dokończył.
Wersja do druku
Gunter
No chodź. Ale coś zdaje mi się, że nietkóryś spraw to jeszcześ nie dokończył.
Bertrand
No trudno wstał, wziął ze sobą ceramiczny kufel po piwie i podszedł od tyłu do awanturującego się, który wpadł na Guntera i rozbił mu naczynie na głowie Awantur się zachciało? Mym kompanom posiłek zakłócać? A masz!
Jaki Robert? Boemundzie, ozdrowiałeś? Agnes mamrocze chyba podświadomie, w międzyczasie karczmarz przyniósł bandaż i zimną wodę.
Gunter nie zdążył pojedynkować się z rycerzem jerozolimskim, bowiem ten padł od zadanego ciosu w głowę kuflem Bertranda, któren zakradł się do niego od tyłu niczym wąż. Zewsząd usłyszeliście głośny śmiech, to rycerze wielce się rozbawili całą sytuacją, w większości już podchmieleni. Tęgi cios, choć uderzyłeś go panie niczym tchórzliwa gnida, ha! Rzekł rycerz który bił się przedtem z upadłym, podając rękę Bertrandowi.
Gunter
Zaskoczony spojrzał się na Bertranda Ładnie hahaha. Choć bym sobie z nim poradził, ale dziękuję za pomoc. Rzekł po czym głośno się roześmiał.
Bertrand
Odwzajemnia uścisk Pan Bóg daje ludziom możliwość posilenia się po długiej podróży, a ten tutaj wbrew Jego woli ją odbiera? Toż to świętokradztwo, i w takim przypadku nawet taktyka tchórzliwej gnidy jest honorowa.
Robert
Dziękuję,poradzę już sobie,możesz odejść - powiedział do karczmarza po czym wyjął sztylet,odciął część bandaża,namoczył go wodą,delikatnie przemył ranę a z pozostałej części zrobił prowizoryczny opatrunek. Gdy skończył zapytał - Lepiej już się czujesz Pani?
Mitrydates
Spróbował zamówić kufel piwa.
Robert:
Boemundzie, weź mnie mój mężu! Wydarła się półprzytomna Agnes.
Bertrand:
Nieznajomy rycerz się zaśmiał po Twych słowach - bywaj zatem panie, na mnie już czas. Co rzekłszy odwrócił się na pięcie i wyszedł z karczmy szybkim krokiem, co wydało się nieco podejrzane...
Mitrydates:
Okazało się, że karczmarz zna arabski, podał Ci piwo za 5 miedziaków.
Robert
Nie pleć głupstw Pani - mówiąc to lekko spoliczkował nieprzytomną kobietę
Mitrydates
Po wzięciu piwa i wypiciu dwóch łyków zapytał się karczmarza Kim są Ci dwaj zwaśnieni rycerze i jak się zwią ?