Techniczny :
Aagery. Nie wiem jakiego, zależy co tam ma a asortymencie. Coś leczniczego jak ma czy jakaś przemiana w zwierzaka, ew. coś bojowego jak ma coś ciekawego
Wersja do druku
Techniczny :
Aagery. Nie wiem jakiego, zależy co tam ma a asortymencie. Coś leczniczego jak ma czy jakaś przemiana w zwierzaka, ew. coś bojowego jak ma coś ciekawego
Angus:
Biegnąc wraz z innymi, na pałacowym dziedzińcu zobaczył czekające na nich dwie dziesiątki ciężkozbrojnych strażników. Natychmiast uderzył w nich potężnym piorunem, zabijając czterech na miejscu. Na resztę rzuciła się hanza wraz z oszczepnikami Gamboru. Druid poświęcił kilka chwil na odzyskanie cennej mocy. Niech to wszelkie demony! warknął gdy zdał sobie sprawę, że reszta towarzyszy znacznie się przez ten czas od niego oddaliła. Jedynym wyjściem okazała przemiana w jakiejś szybkie zwierze i utrata części z odzyskanej mocy. Wybrał czarną panterę. Szybko dopędził drużynę, nawet ją przegonił pędząc do podziemi. Koci wzrok pozwalał mu doskonale widzieć w ciemności podziemi rozjaśnionej nielicznymi pochodniami. Dzięki temu szybko zauważył następnych strażników. Odmienił swą postać i znów rzucił potężny czar, celując w środek wrogów i mając nadzieję że nie zawali przejścia. Matka Natura chyba wysłuchała jego bezgłośnej modlitwy, bo zabił kilku z nich nie zwalając sobie stropu na głowę. Niestety sam znalazł się w opałach, zanim reszta hanzy go dogoniła oberwał dwa razy od wrogów. Na szczęście niegroźnie. Musiał przyznać, że tego dnia miał więcej szczęścia niż rozumu. Postanowił być ostrożniejszy. Nie wtrącał się dalej w tą walkę, znów skoncentrował się na odzyskaniu choć części mocy. Przeczuwał że to dopiero rozgrzewka przed prawdziwą walką. I jak się okazało miał rację, gdy zmaterializował się demon. Natychmiast rzucił czar by go unieruchomić w powietrzu, ale miał wrażenie jakby trzymał w rękach sto śliskich węgorzy. Potwór jakimś cudem wymknął się z jego zaklęcia i przeraźliwie wrzasnął. Angus miał wrażenie jakby popękały mu bębenki w uszach, uderzył w odpowiedzi potężnym piorunem, najpierw jednym, później następnym. Trzeciego bał się zaryzykować, reszta hanzy znalazła się za blisko istoty z sennego koszmaru. Znów użył telekinezy, tym razem jednak nauczony doświadczeniem, nie po to by go podnieść, lecz by odepchnąć pod ścianę i przy niej przytrzymać. Bestia jednak była dość odporna na zaklęcia, udało się mu ją tylko spowolnić. Ale dzięki temu reszta hanzy go ubiła, bez straty ani jednej osoby ze swego grona, choć Hasan ledwo trzymał się na nogach. Kątem oka, zauważył lorda z wizji, który próbował uciec w głąb podziemi. Druid warknął i przemienił go w żółwia. Nie tak szybko zdrajco. Widząc iż Jego narzeczona opatruje najciężej rannego, druid podbiegł do przemienionego i schwytał, zanim ten zdążył uciec. Nie było to trudne, żółw był powolny, a druid całkiem trzeźwy. Następnie skoncentrował się na odzyskaniu mocy, uleczył Hasana i Virę z najcięższych ran. Możesz już zdjąć te bandaże Mameluku, pojmałem zdrajcę, pora odebrać nagrodę - potrząsnął trzymanym w lewym ręku żółwiem.
Techniczny:
2 PL w obronę, czyli druid odniósł same lekkie rany.
1 ciężka i 1 średnia wyleczona u Hasana, 1 średnia u Viry.
Dokończył bym wątek południa. Ale to już w następnej przygodzie raczej. Druid bez Viry nie wraca na północ.
Czyli co w końcu?
Teraz pauza na Warhammera. A kontynuacja wątków Al Haik za jakiś czas po przygodzie Asuryana, czy jak?
Tak, teraz pauza na Warha, a później rewolta w Al-Haik.
Techniczny
Teraz exp, awanse i ciąg dalszy w Emiracie po Warhu. Czyli jakoś w czerwcu pewnie.
Techniczny
Chyba tak jak piszesz... Teraz tylko zaległe opisy walk i jakieś końcowe pogaduszki i Młotek.
Ok.
Pomyślę nad awansem i jakimś czarem kapłana dla Haakona.
Jutro zapodam PD.
Techniczny
Możemy spokojnie dokończyć tę pustynną rewoltę.
Łał jedna lekka rana. Niezły "tank" ze mnie :D Opis wstawię później.
Opis
Techniczny
Jestem za kontynuowaniem przygody na południu, jednak jeśli będzie ona na północy to Hasan z całą pewnością zostanie w Al-Haik służyć radą i mieczem prawowitemu emirowi.
Techniczny
Nawet Vira nie przekona Hasana do wyruszenia na północ? :D