Spytko:
Skinął głową Katarinie z uśmiechem na swym obliczu, wstał, dosiadł Trzaskawicy i ruszył dalej na objazd oazy.
Wersja do druku
Spytko:
Skinął głową Katarinie z uśmiechem na swym obliczu, wstał, dosiadł Trzaskawicy i ruszył dalej na objazd oazy.
Spytko:
W czasie swej warty, usłyszałeś jakiś znajomy dźwięk... Zatrzymałeś się, by stukot kopyt Trzaskawicy go nie zagłuszał. Zorientowałeś się wnet, że to tętent kilku galopujących koni, staje się on coraz bliższy i bliższy, oraz bardziej donośny.
Spytko po łacinie:
Wydarł się od razu. Wstawać, gości mamy!
Surija
Nie zdążył jeszcze dobrze zasnąć gdy nocną ciszę przerywaną jedynie parsknięciami koni przerwał okrzyk Bożogrobowcy Hmm jacy goście, nic tam trzeba się szybko rychtować i siadać na koń bo nie wiadomo któż to
Kasia
Nie spała bo czekała na lubego... Gdy nagle usłyszała wrzask Spytka... Wysunęła głowę z namiotu by spojrzeć co się dzieje...
Okrzyk Spytka wnet postawił cały obóz na nogi, rycerze poczęli dobywać swój lśniący oręż, gotując się na wszystkie, nawet najgorsze możliwości. Stukot wielu galopujących koni, zbliżający się stopniowo jest coraz głośniejszy. Wreszcie ujrzeliście sylwetki kilku jeźdźców na koniach. Nie możecie rozpoznać kto to jest, nie trzymają w dłoniach żadnych sztandarów ani pochodni.
Spytko po polsku:
Podjechał do namiotu Lubej Odziewaj się, ino rychło, gorąco zaraz być może.
Charles de Tournemire
Po usłyszeniu krzyku Bożogrobcy wziął swój miecz do ręki i wyszedł przed namiot oczekując co się dalej stanie.
Katarina
A jam głupia myślałam że takie dziwne amory Ci w głowie.... Natychmiast schowała się do namiotu i pospiesznie zaczęła się ubierać.....
Ognistej nie zdążę osiodłać..... wykrzyknęła.....
Spytko:
Zeskoczył z klaczy i zaczął szybko siodłać Ognistą. Dwóch osób Trzaskawica bowiem daleko by nie uniosła.