Alda
Usiadła obok układającej się do snu ukochanej, gdy już wróciły do obozu i jak poprzednio zaczęła gładzić jej włosy, wyczekując aż zaśnie.
Wersja do druku
Alda
Usiadła obok układającej się do snu ukochanej, gdy już wróciły do obozu i jak poprzednio zaczęła gładzić jej włosy, wyczekując aż zaśnie.
Aurelia
Wzięła ją za rękę i ułożyła głowę na jej kolanach,w takiej pozycji i przy pieszczotach ukochanej wiele czasu nie zajęło aż zmorzył ją sen....
Morghar
Skąd ta nagła zmiana zdania? Mieliśmy wartować pojedyńczo, z tego co pamiętam. Zagaił Aldę gdy już wszyscy posnęli.
Alda
Cicho bo ją obudzisz - syknęła. Nie udawaj, że ufasz tu komukolwiek - szepnęła ponuro spode czarnej grzywki.
Morghar
Rozejrzał się po śpiących towarzyszach. A czemu miałbym nie ufać? Gruby chyba by nas nie wybrał, gdyby wiedział że się pozabijamy. Odszepnął.
Alda
I dlatego gdyby nas nie powstrzymał, to rozsmarowałabym tą kurwę, co obraziła mą matkę, na kopytach mego rumaka?
Techniczny
Alda szeptem cały czas mówi.
Morghar szeptem
Ale zauważ, że ostatecznie zaufał nam wszystkim i puścił nas pozostawionych samym sobie. Odparł przekonująco kiwając głową.
Alda
Weź się odpierdol zjebie w mordę chędożony ode mnie bo ci zaraz ten miecz w dupę wsadzę! Pomyślała nerwowo w końcu nie wytrzymując już wysłuchiwania tej durnej gadki, ale nic nie odrzekła, skupiając wzrok na Aurelii by się uspokoić... Naprawdę można być takim cepem?
Morghar szeptem
Popatrzył dłuższą chwilę w gwiazdy i znów się odezwał. A właściwie to czemu tej Reginy tak nie lubisz?
Alda
Sam widziałeś czemu, i kurwa nie udawaj - odszepnęła nerwowo, tylko Aurelia leżąca na jej kolanach ją powstrzymywała by nie załatwić sprawy z Morgharem "po swojemu"...