-
Przewodnik zamknął za sobą szynk po czym zaprowadził was do lezącej niedaleko chaty. Załomotał w drzwi. Beatrice, Jaśnie Państwo chcą się z Tobą widzieć! Może poradzą coś na tą twą rękę!
- Chwila, tylko siem odzieję, do snu już się gotowam udawać od niedawna. - rozległ się młody kobiecy głos z wewnątrz chałupy.
-
Alessio
Postawił ukochaną na ziemi i objął ją w pasie cierpliwie czekając aż dziewka drzwi otworzy....
-
Anna de Loiret
Hmm, ciekawe czy ta Beatrice też umie myśleć i czuć, trzeba sprawdzić...
-
Po dłuższej chwili drzwi od chałupy się otworzyły i badawczo patrzą na Was niebieskie oczy lokalnej piękności:
Lewą rękę ma zgiętą w łokciu i za pomocą dużej chusty uwiązaną do swej szyi.
Ale ja nie mam czym zapłacić rzekła.
-
Anna de Loiret
My, szlachetnie urodzeni, pomagać potrafimy nie żądając zapłaty - odparła kapryśnym tonem. Spojrzała na Alessia, nieco zaniepokojona tym, że tak piękna jest ta Beatrice...
-
Alessio
Nie szkodzi,Shallya uczy nas by pomagać wszystkim w potrzebie i tak jak mówi moja ukochana pieniędzy ani żadnej przysługi od Ciebie oczekiwać nie będę - odparł urodziwej dziewce,kątem oka dostrzegając zaniepokojenie lubej i w reakcji mocno ujmując ją za rękę i uśmiechając się do niej ciepło
-
Zapraszam zatem w me skromne progi odrzekła Beatrice i ustąpiła miejsca. Oberżysta widząc, że nie ma już tu nic do roboty odwrócił się i odszedł. Wnętrze chaty dość biedne wygląda, ale schludnie.
-
Anna de Loiret
Usiadła na łożu, zakładając jedną nogę na drugą. Opowiedz mi coś o sobie, Beatrice, będzie ci łatwiej znosić zabiegi czy co tam będzie ci mój ukochany robił.
-
A to pewno koszulę będę musiała zdjąć, jak chce obejrzeć moją rękę? Pytam się, bo nic pod nią nie noszę. Nie będzie to Jaśnie Pani wadzić gdy gołą od pasa w górę mnie Wasz ukochany obaczy?
-
Alessio
Zazdrosna jest o mnie,ale nie wiem czemu? Przecież wiele piękniejsza od niej a i wie że ją miłuję szczerze - pomyślał ciesząc się jednak w duchu na to że Ani tak na nim zależy,na słowa dziewki odparł - Tak,będziesz musiała ją zdjąć,ale nie musisz się przede mną obnażać, weź koc i owiń się nim zdrową ręką go trzymając tak by swe ciało przede mną zasłonić,kochanie pomożesz jej? Ja zaczekam na zewnątrz w międzyczasie