Morghar szeptem
To znaczy, rozumiem, że wyzwała twoją matkę, ale czemu tak się na nią wkurzyłaś przy pierwszym spotkaniu? Przecież wtedy tylko zażartowała...
Wersja do druku
Morghar szeptem
To znaczy, rozumiem, że wyzwała twoją matkę, ale czemu tak się na nią wkurzyłaś przy pierwszym spotkaniu? Przecież wtedy tylko zażartowała...
Alda
Tam jest drzewo, oprzyj się o nie, rozglądaj się, i łaskawie odpierdol ode mnie - szepnęła wskazując palcem.
Morghar szeptem
Czemu musisz być taka bezwględna... Chodź Ugryź, idziemy do wodopoju, napijesz się. Wstał, wziął wierzchowca za wodze i udał się nad brzeg rzeki, żeby mógł się napoić.
Alda
A czemu ty musisz być tak pojebany? Pomyślała i zastygła wzrokiem na ukochanej, gładząc ją delikatnie po policzkach.
Morghar
Ładna, ale wredna, bez krztyny humoru. No i sypia z kobietą. Ale kuźwa Gruby drużynę dobrał, z nikim pogadać normalnie nie można... Twarzoszmatka jakieś dziwne testy wymyśla, mag pierdolony leń, tamte dwie się migdalą, Dagoth i Regina normalni się wydają ino. Gdy znalazł się nad rzeką pozwolił wierzchowcowi zaspokoić pragnienie, sam przemył twarz i popłukał usta. Następnie wrócił do reszty, Ugryź położył się na ziemi na znak ręki Morghara, a on sam usiadł opierając się o jego tułów.
Alda
Gdy uznała, że jest już odpowiednia pora, położyła dłoń na ramieniu ukochanej i lekko nią potrząsnęła. Wstawaj kochanie - rzekła niegłośno, choć nie bardzo miała ochotę ją budzić...
Morghar
Widząc, że Alda budzi Aurelię, powstał, podszedł do Dagotha, nachylił się nad nim i zaczął go budzić szturchaniem w ramię. Wstawaj śpiochu, będziesz pilnował żeby wilcy nas nie zeżarły! Powiedział półgłosem.
Aurelia
Obudziła się i wstała niechętnie,przecierając przy tym oczy - Dobrze skarbie,śpij,będę czuwać.... - rzekła siadając
Alda
Zdjęła buty i ułożyła się obok Aurelii, kuląc się a głowę opierając delikatnie o jej nogę. Mimo wszystko coś jej nie dawało spokoju... Wolała tylko udawać sen przy ukochanej, a co chwila spoglądać czy aby Regina, Dagoth albo Morghar czegoś nie kombinują...
Aurelia
Uśmiechnęła się pod nosem i zaczęła głaskać ukochaną po włosach nucąc przy tym cichą i kojącą melodię by pomóc jej zasnąć....