Vito
Przysyła mnie kapitan Wulfgar, mam wręczyć list kapitanowi Adelardowi.
Wersja do druku
Vito
Przysyła mnie kapitan Wulfgar, mam wręczyć list kapitanowi Adelardowi.
Dan
Wyjątkowo tu cicho nawet jak na to zadupie....,a obawiam się mój drogi Edwardzie że nici z okowity hehe,ona tylko ziołami i eliksirami się zajmuje o ile pamiętam - powiedział cicho dając mu znać by poszedł za nim,powoli idąc w stronę jaskini
Dan i Edward:
Po drodze niczego podejrzanego nie zauważyliście, ani nic was nie zaatakowało. We wnętrzu jaskini ukazało wam się zdemolowane pomieszczenie - poprzewracane regały, porozwalane książki, rozwalone kufry czy ślady po ogniu na skalnych ścianach. Widzicie tu również kilka plam krwi na ziemi.
Vito:
Dobrze, właź. Stoi tam przy stole wraz z lordem Tymorisinem. Zachowuj się tylko - po wejściu zauważyłeś, iż rzeczywiście stoi wraz z jakimiś innymi rycerzami przy stole, dyskutując nad czymś przy mapie wyspy.
Dan
Nie tracąc wiele czasu przystąpił do poszukiwania wskazówek- księgi,pamiętnika,niedokończonego listu czegokolwiek co mogło dać im jakieś informacje....
Edward
Ło kurwa chyba za ostrą palcówe se strzeliła! Wykrzyczał i zaczął przeszukiwać jaskinię.
Vito
Podszedł do stołu. Eee, przepraszam, przysyła mnie kapitan Wulfgar, miałem wręczyć ten list i powiedzieć, że co najmniej 20 żołnierzy ma stawić się do koszar. Nieumarli wkroczyli do lasów, a śledztwo w sprawie nekromanty schwytanego przez najemnika nic nie wykazało. oddał list kapitanowi.
Dan
Ehh,a ten tylko o jednym....- pomyślał zażenowany nie ustając w poszukiwaniach i próbując się skoncentrować na celu
Vito:
- Będzie ciężko panie, wr... Wybacz mi na moment, panie - kapitan ukłonił się lordowi i odszedł z Tobą gdzieś na bok i odebrał list. Po przeczytaniu widzisz po jego wyrazie twarzy, że mocno się zdenerwował - Jeszcze nam brakuje tych nekromantów... Kurwa... Weź ten amulet i daj go swojemu kapitanowi. W koszarach znajduje się część żołnierzy, jakich może wykorzystać. Jeżeli to mu nie wystarcza to musicie iść do portu do Erica, mojego przełożonego kierującego działaniami w porcie - zdjął z szyi swój amulet w kształcie znaku przypominającego znak królestwa Myrtany. Jest on pozłacany i ozdobiony. Oczy tego stworzenia są wykonane z małych rubinów, a jego pazury są po części pokryte rudą.
Dan i Edward:
Jak dotąd nie znaleźliście niczego konkretnego. Jedynie książki traktujące o medycynie, alchemii, magii czy innych tego typu rzeczach. Edward za to znalazł jej bieliznę... Niestety zbyt długo nie napawał się ich widokiem (albo i zapachem?), bo usłyszeliście z góry jakiś ryk. Nie macie pojęcia co to było, ale nie brzmiało zbyt miło.
Techniczny:
http://forum.totalwar.org.pl/attachm...tid=1337&stc=1
Tak wygląda mniej wiecej kształt tego amuletu :P
Vito
Schował amulet do kieszeni, tak żeby go nie zgubił i poszedł do koszar, przekazać go Wulfgarowi.
Dan
Coś dużego jest na zewnątrz....,dużego i wściekłego - powiedział do Edwarda sięgając po broń