Czy ja wiem, lesbijki to chyba zwiększają konkurencję o panny, bo mniej tych hetero jest. :PCytat:
Zamieszczone przez Wielki Mistrz Malborka
Wersja do druku
Czy ja wiem, lesbijki to chyba zwiększają konkurencję o panny, bo mniej tych hetero jest. :PCytat:
Zamieszczone przez Wielki Mistrz Malborka
Mnie zastanawia jedna rzecz odnośnie tego kongresu specjalistów, który ustalił że homoseksualizm nie jest chorobą. Mianowicie, czy zarzut o wybraniu takich a nie innych osób jest zasadny? Przecież mogło być tak (zresztą najpewniej tak było), że wybrano największe autorytety i osoby najbardziej zasłużone w tej dziedzinie. Głosowanie skończyło się takim wynikiem, bo przeważająca część specjalistów przyjęła stanowisko, wg którego homoseksualizm nie jest chorobą. Nie na zasadzie "bo ja tak uważam", tylko na podstawie pracy badawczej. Żeby sprawdzić czy tak faktycznie było, należałoby sięgnąć do opracowań i trochę poczytać. No ale to jest trudne i wymaga wysiłku. Znacznie łatwiej napisać, że osoby te pochodzą z nadania polit-poprawnego gejowskiego lobby. :)
Powtórzę moją prośbę do przeciwników homo:
co to wlasciwie znaczy, że ''jestem za normalnym modelem rodziny''? czyli, że jesteś za tym abym państwo kontrolowało każdą rodzinę czy czasem nie realizuje ona ''nienormalnego modelu''?
kamery w każdym domu? kontrole urzędników co jakiś czas? wywiad przeprowadzany z dziećmi czy czasem nie są 'indoktrynowane' nieodpowiednio?
w skrócie wam się marzy ta Szwecja a rebours czy jednak jesteście za wolnością czyli np. homo para wychowująca swoje dziecko nie wywołuje u was chęci donosu do odpowiedniego urzędu..?
to jest dla mnie pytanie zasadnicze, bo prywatnie możecie sobie uważać homosiów nawet za zakonspirowanych reptillian czy nawet podludzi. Byle ta fobia nie przenosiła się do takiej sfery gdzie wasze poglądy ograniczałyby czyjąś wolność dając np. politykom mandat do wprowadzenia państwa policyjno-ideologicznego.
Ty który o tym czytałeś i przyganiasz innym że piszą byle co bez sprawdzenia "opracowań"- nakieruj nas maluczkich na właściwe żródła pisane.Cytat:
Mnie zastanawia jedna rzecz odnośnie tego kongresu specjalistów, który ustalił że homoseksualizm nie jest chorobą. Mianowicie, czy zarzut o wybraniu takich a nie innych osób jest zasadny? Przecież mogło być tak (zresztą najpewniej tak było), że wybrano największe autorytety i osoby najbardziej zasłużone w tej dziedzinie. Głosowanie skończyło się takim wynikiem, bo przeważająca część specjalistów przyjęła stanowisko, wg którego homoseksualizm nie jest chorobą. Nie na zasadzie "bo ja tak uważam", tylko na podstawie pracy badawczej. Żeby sprawdzić czy tak faktycznie było, należałoby sięgnąć do opracowań i trochę poczytać. No ale to jest trudne i wymaga wysiłku.
Że za poligamią ten ktoś jest :?:Cytat:
co to wlasciwie znaczy, że ''jestem za normalnym modelem rodziny''?
na pewno nie za poligamią....chyba w ogóle kultury mylisz
Co prawda to nie do mnie pytanie ale kto mówił o kamerach, kontrolach itd.? Skąd ta skrajność? Równie dobrze można wszystko "oskarżyć", no bo jak to ktoś jest przeciwko katowaniu dzieci? Czyli co wszędzie mają być kamery? Co chwilę kontrole urzędników, lekarzy? W dodatku akurat w tym przypadku takie gadanie nie ma sensu bo para homoseksualistów nie zrobi sobie dziecka po kryjomu ani znikąd go nie wytrzaśnie, a nawet jeżeli to wówczas będzie ścigana (nie za fakt posiadania dziecka ale to w jaki sposób je "zdobyła").Cytat:
Powtórzę moją prośbę do przeciwników homo:
co to wlasciwie znaczy, że ''jestem za normalnym modelem rodziny''? czyli, że jesteś za tym abym państwo kontrolowało każdą rodzinę czy czasem nie realizuje ona ''nienormalnego modelu''?
kamery w każdym domu? kontrole urzędników co jakiś czas? wywiad przeprowadzany z dziećmi czy czasem nie są 'indoktrynowane' nieodpowiednio?
w skrócie wam się marzy ta Szwecja a rebours czy jednak jesteście za wolnością czyli np. homo para wychowująca swoje dziecko nie wywołuje u was chęci donosu do odpowiedniego urzędu..?
Przecież chyba dla każdego jest oczywiste że pod tym pojęciem (w tym przypadku) kryje się model rodziny składający się z mamy, taty i dziecka/dzieci.Cytat:
co to wlasciwie znaczy, że ''jestem za normalnym modelem rodziny''?
To teraz patrz jak można załatwić 'takich jak Ty' :)
Jeżeli normalny model rodziny to taki, w którym jest mama, tata i dzieci, to z Twoich słów można wyciągnąć wnioski że:Cytat:
Przecież chyba dla każdego jest oczywiste że pod tym pojęciem (w tym przypadku) kryje się model rodziny składający się z mamy, taty i dziecka/dzieci.
1. Jeżeli para nie ma dzieci - jest nienormalna
2. Jeżeli matka wychowuje dzieci samotnie ( bo ojciec przykładowo umarł ) - jest nienormalna
3. Każda sytuacja patologiczna potencjalnie występująca w rodzinie matka+ojciec+dzieci, nie ma wpływu na ich 'normalność', czyli jeżeli matka ćpie a ojciec chla, to jeżeli mają dzieci nadal są rodziną 'normalną'
Wszystko powyższe jedynie na podstawie Twojej koncepcji 'normalnej' rodziny.
Co niektórym media naprawdę robią papkę z mózgu. Otóż to że pokażą co dwa tygodnie jakąś patologię w TV nie znaczy drodzy "homofile" że wszystkie albo chociaż większość rodzin jest patologiczna. Media właśnie tak działają że żerują na sensacjach a sensacją nie jest pokazanie normalnej rodziny, gdzie rodzice chodzą do pracy a dzieci do szkoły, wszyscy się kochają, szanują i ufają, mile spędzają ze sobą czas. Pokazanie takiego czegoś jest bez sensu ze strony mediów bo takie coś jest właśnie NORMĄ, to nie będzie sensacją. Sensacją będzie natomiast pokazanie odchyłu od tej NORMY czyli jakiejś patologii (stąd też gorący temat homosiów nota bene :mrgreen: ). W Polsce są MILIONY normalnych rodzin ale po co je puszczać w TV? Patologicznych rodzin jest może tyle co homosiów czyli 1-2%. Ja to rozumiem ale jak widać na tych co mają klapki na oczach vide są przeciwnikami "własnego zdania" takie "sensacyjne" wiadomości o patologiach są wyznacznikiem świata i wrzucają wszystko do jednego wora. Należy zapytać czy skoro tak wszędzie węszą patologię to czy czasem sami nie trafili do tych 1-2% rodzin naprawdę ptologicznych. To by wiele wyjaśniało...Cytat:
Jeżeli normalny model rodziny to taki, w którym jest mama, tata i dzieci, to z Twoich słów można wyciągnąć wnioski że:
1. Jeżeli para nie ma dzieci - jest nienormalna
2. Jeżeli matka wychowuje dzieci samotnie ( bo ojciec przykładowo umarł ) - jest nienormalna
3. Każda sytuacja patologiczna potencjalnie występująca w rodzinie matka+ojciec+dzieci, nie ma wpływu na ich 'normalność', czyli jeżeli matka ćpie a ojciec chla, to jeżeli mają dzieci nadal są rodziną 'normalną'
Ale pal licho z tymi dziwnymi ludkami, są gorsze rzeczy- faszystowski rząd działa tak samo i na podstawie tych paru procent skrajności toczy wojnę ze wszystkimi rodzinami ograniczając im prawa rodzicielskie itd.
Ale jakie TV? o czym Ty wogóle do mnie rozmawiasz? Ja Ci przedstawiłem rozmuwanie i wnioskowanie wykazujące absurd podanej tezy.