Dan
Szybko wrócił do jaskini mówiąc - Dobra nie ma jej,spieprzajmy póki nie zmieni zdania - i nie czekając na odpowiedź począł szybkim krokiem wracać tą samą drogą
Wersja do druku
Dan
Szybko wrócił do jaskini mówiąc - Dobra nie ma jej,spieprzajmy póki nie zmieni zdania - i nie czekając na odpowiedź począł szybkim krokiem wracać tą samą drogą
Edward
Hmm... Sagitta... Ciekawe, jak wygląda w tym, aaahaha! Albo lepiej, bez tego! Jakie ma włosy? Czarne na pewno! Jak proch! Oczy błękitne niczym falujące morze! Piersi! Sporawe, acz nie za duże, proporcjonalne! Krągłe, jędrne. Śliczna, delikatna twarz. Aksamitna skóra, idealna do masowania i miętoszenia! Niewielka, acz piękna kobiecość, takie najlepsze, aaahaha! Dłonie zręczne, delikatne, stopy przemiłe w dotyku, ze zgrabnymi kostkami! Cudowne, jędrne pośladki, aaahahaha! Grzmociłbym dzień i noc!
Dan i Edward:
Bez większych problemów wróciliście na farmę Sekoba. Nie widzicie tu żywej duszy. Najwyraźniej przestraszyli się ryku tego potwora.
Vito
Szefie, dał mi to wyjął amulet i podał go Wulfgarowi i powiedział, że możesz użyć żołnierzy z koszar, a jak Ci braknie to musisz pogadać z jego przełożonym, Ericiem, który kieruje działaniami w porcie i tam się też znajduje. To tyle.
Dan
Szybko wszedł do głównego domu nie chcąc za długo zostawać na zewnątrz....
Edward
Sodomita tu był! Wykrzyczał i wymachując rękami wbiegł do domu.
Dan i Edward:
Drzwi są zamknięte, a Edward o mało co nie wpadł na Dana. Po jego krzyku zza drzwi rozległ się głos Sekoba, niezbyt zadowolonego... - No pięknie. Co to za idiota teraz sobie robi jaja pod moimi drzwiami?!
Edward
Wysłannik z Czerwonej Latarni, twoja żona mnie zamówiła! Wykrzyczał pukając do drzwi.
Dan
Ekhm,ekhm,ekhm - aż zakrztusił się głośno słysząc słowa Edwarda - Mój kolega chciał powiedzieć że zielarka gdzieś zaginęła a ponadto jakaś bestia szaleje na zewnątrz,zabarykadujcie się i nie wychodźcie z domów najlepiej.....
Edward
Nie słuchajcie go! To mój kompan! Oto treść zamówienia:
- taniec węża
- erotyczny masaż
- mineta
- armatni grzmot, nasz specjał!
Ta bestia, o której ten obok mówi to troll z nabrzmiałym węgorzem, aaaahahaha!