Bertrand
On jedzie z nami? pokazuje głową Ormianina
Wersja do druku
Bertrand
On jedzie z nami? pokazuje głową Ormianina
Gunter
Turniej, Trypolis hmm to nie Jerozolima, ale przyda się wizyta u kupca. Rycerz także wykonał dworny ukłon w siodle i rzekł Jeszcze się nie przedstawiłem. Jam jest Gunter von Evelntropp.
Techniczny
Jeśli nie deklaruję innego języka to Gunter mówi po łacinie.
Robert
Jak Pani mu ufa to niech jedzie ale trzeba go mieć na oku - odparł Bertrandowi łypiąc spode łba na Mitrydatesa.
Bertrand
No niech będzie, więc ruszajmy do Trypolisu.
Bertrand, Robert, Filip, Adriano, Gunter i Mitrydates:
A czy ja rzekłam, że was tam poprowadzę? Chyba zbyt dobrze mi z oczu patrzy - kobieta zaśmiała się delikatnie i ruszyła powoli mijając was. Macie szczeście, że akurat jadę do Trypolisu - stwierdziła nie odwracając się.
Robert
Nic już nie odpowiedział tylko ruszył za nią co jakiś czas zerkając na boki i Mitrydatesa.
Bertrand
Cóż... także podążył za nieznajomą.
Filip
Ruszył w stronę Trypolisu za piękną nieznajomą. Postanowił się jej zapytać o imię.
Mógłbym poznać Twe imię?
Gunter
Ruszył za resztą.
Mitrydates
Zawiedziony swą łatwowiernością ruszył za kobietą.