Aurelia
Aż ją zemdliło na myśl,że miała by wpuścić do łoża nieznajomego mężczyznę - Wolała bym spać na dworze bez niczego niźli tak nisko upaść - pomyślała z zacięciem i sama poczęła rozmasowywać swoje ciało by nadać mu nieco ciepła
Wersja do druku
Aurelia
Aż ją zemdliło na myśl,że miała by wpuścić do łoża nieznajomego mężczyznę - Wolała bym spać na dworze bez niczego niźli tak nisko upaść - pomyślała z zacięciem i sama poczęła rozmasowywać swoje ciało by nadać mu nieco ciepła
Dagoth:
Pięknie... Ciekawe co napotkam w tej wiosce - zatrzymał siebie i wóz po czym w jednej ręce trzymając strzemię swojego konia drugą przywalił mi otwartą dłonią w twarz, a zaraz od razu po tym nieco oblewa mu twarz wodą - Budź się.
Alda
To co? Znowu ruszamy na polowanie? Spytała z ponurą rezygnacją, dosiadając rumaka. Chyba nie mamy innego wyboru... Westchnęła ciężko, nie mając siły już na kolejne wrzaski.
Morghar
Popędził konia razem z innymi szykując lancę do ataku.
Regina
A Wy kim jesteście Panie? Spojrzała trochę niepewnie na ojca.... czyli przyjdzie nam chyba się już rozstać....Zastanawiała się czy ojciec ją celowo wysyłał z misją czy zwyczajnie chciał się jej pozbyć....Znała swoją wartość i umiejętności jako zwiadowca,ale wiedziała, że jest przebiegły jak lis i nawet ona znając go tak dobrze nie była w stanie przewidzieć jego poczynań.
Z wyglądu panie przypominacie.... przepraszam za moja bezpośredniość... kogoś innego... ekhm... Ale słowa zdradzają żeś kimś ważnym... chyba... Mylę się? Jej słowa brzmiały uprzejmie.
Maikh
Wysunął się na czoło karawany bacznie rozglądając się po okolicy, co by ich znów jakieś zwierzę nie zaskoczyło... czy coś od zwierza gorszego.
Rehlynn
Opie.. co? Ech, bez talentu magicznego nie wstąpicie do gildii magów, ale na razie nawet jeszcze nie znam waszych imion. Jednak jestem wam nadal winien za pomoc, tyle, że na razie muszę zadbać o Elsę. Nie jestem wam jednak w stanie zapewnić takiej opieki jakiej byście chcieli, przykro mi. Jeśli będziecie potrzebowali pomocy to się odwdzięczę.
Aurelia
Rozcierając zziębnięte członki powoli czujesz, że senność powraca, dziś chłód nie odbierze Ci chwili wypoczynku
Dagoth
Po ciosie jedynie na twarzy kupca poczęła wykwitać piękna śliwa, widocznie bez poważniejszych oględzin mu nie pomożesz, a na te będziesz mógł sobie pozwolić w wiosce
Alda
Udało Ci się ustrzelić zająca, nawet jakieś drwa znalazłaś przy okazji tropienia obiadu, dziś zagości pieczyste. Ciekawe czy szczęście dopisze Ci jutro i będzie co jeść po kolejny polowaniu?
Morghar
Starliście się z wrogiem, kilku kolejnych Twoich kompanów w tym Andrun, biedaczysko, pod wpływem czarów zmieniło się w okrwawione strzępy mięsa. We wrogich szeregach z kolei wybuchła kolumna ognia, widać i mag bitewny pułku nie próżnuje, starcie powoli wytraca impet, zyskujecie przewagę...
Regina
Wieśniak wciąż popatrując na Onufrego Niegłupia, dobrze wybraliśmy po czym zwrócił się do Ciebie Lionhart wolny Szczur
Maikh
Nie odjechałeś daleko, gdy usłyszałeś trzask, odwróciwszy się dostrzegasz że ostatni wóz mocno przechylił się na prawo, ciekawe co zaszło
Rehlynn
Dzieci wyraźnie posmutniały, chłopak odezwał się pierwszy Jestem Cyt, a ona to Leila, i nie chcemy wstępować do gildii, szukamy tylko jakiegoś bezpiecznego kąta na noclegi. Patrzą na Ciebie z ufnością, ciekawe czy coś wymyślisz czy też zawiedziesz ich, a zawdzięczasz im sporo
Maikh
No nie, ośkę pewno szlag trafił, w takim tempie to jeszcze tydzień będziem podróżować do miasta, a nie parę dni ciężko westchnął zawracając.
Aurelia
Mruczała od delikatnego pieszczenia swego ciała,skoro nie miała nikogo komu miała by ochotę na to pozwolić sama dała sobie przyjemność,ponownie się rozluźniła cały czas się rozmasowując pod kołdrą,stopniowo zapadając w sen....