Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
To jest nieprawda. Po to właśnie stworzono pierdy typu "orientacja", "preferencja", żeby wcisnąć homosi w świat normalnych ludzi. Najpowszechniejsza definicja choroby to zaburzenie funkcji organizmu. Homoseksualizm ją doskonale realizuje zaburzając zdolność do reprodukcji.
To jest nieprawda. Pojęcia orientacji i preferencji seksualnej są naturalnym wynikiem rozwoju pewnych dziedzin wiedzy. To, że Ty ubzdurałeś sobie spisek jest Twoim problemem, a nie nauki.
Jeżeli wykażesz mi w jaki sposób homoseksualizm zaburza funkcje organizmu, to wysyłam Ci kratę browara, bo niestety ale to co napisałeś jest bzdurą. Nie ma żadnej przeszkody, aby homoseksualista spłodził dziecko z kobietą. Potwierdzeniem tezy są przykłady z życia wzięte, tak więc cała Twoja światła teoria, na mocy podstawowych praw logiki, całkowicie upada.
Cytat:
Sugerujesz że inne choroby się wybiera? I dokładnie, jest tak samo "normalny" jak rak, pedofila, czy grypa. Zresztą jest coraz silniejsze parcie wśród "autorytetów" żeby "w świetle wiedzy" pedofilię także wykreślić z listy, bo jest taką samą "preferencją" jak pederastia.
Pedofilia, grypa, pederastia, to nie orientacje seksualne. Nie wiem czy mam Ci kopiować z googla definicje tych pojęć, czy jesteś na tyle dorosły że sam je przeczytasz?
Orientacji seksualnej się nie wybiera. Nauka nie zna takich przypadków - nie masz potwierdzenia swojej teorii. Znów leżysz.
Cytat:
1 i 2 w sumie można się zgodzić, zresztą najczęściej określa się je nie po prostu mianem "rodziny" tylko właśnie dodatkowo typu niepełna albo bezdzietna, 3 to bzdura, bo określenie "model rodziny" odnosi się do jej składu a nie
do tego, czy ktoś w niej pije, czy nie. To, co ci się wydawało, że wynikało z tej wypowiedzi ma swój własny termin. Nazywa się rodziną dysfunkcyjną.
Kolejna bzdura. Pojęcie 'modelu' odnosi się nie tylko do składu. Gdyby tak było, nie tworzono by oddzielnego słowa. Model określa również podstawowy zakres praw, obowiązków, schematów zgodnie z którymi coś funkcjonuje. Przykładowo pod pojęciem 'modelu rodziny tradycyjnej', kryje się nie tylko skład rodziny, ale również charakterystyka podstawowych ról ojca, matki, dzieci.
PS. Robi się ciekawie. Zaczyna się obrona 'własnego zdania' :) i szukanie faktów pod tezę. Tak trzymać panowie.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
[quote:3hyews4c]Rozumiem, że twoim zdniem homosie są tak samo zdolni do spłodzenia dzieci jak osoby zdrowe?
Jak najbardziej, z biologicznego punktu widzenia [/quote:3hyews4c]
Z biologicznego punktu widzenia kobieta dla homoseksualisty nie jest obiektem seksualnym. Mówiąc wprost nie podnieca go. Kontakt seksualny z osobą spoza swojej "orientacji" jest cokolwiek traumatyczny. Ten fakty stanowią istotną przeszkodę w zdolności do odbycia z kobietą stosunku seksualnego.
Cytat:
Cześć z nich nawet zakłada heteroseksualne rodziny i ma dzieci.
Jeśli odbywają z tymi kobietami stosunki seksualne to nie są homoseksualistami ale raczej biseksualistami. To raz. Po drugie to tym zdaniem zaprzeczasz poniekąd swojemu poprzedniemu twierdzeniu. Jeśli są tak samo zdolni to dlaczego dokonuje tego tylko margines ich populacji? No chyba jednak im coś przeszkadza, nie? Marginalne przypadki, gdzie homoś lub (najczęściej) biseksualista płodzi dziecko mają to do siebie że są MARGINALNE, w PRZECIWIEŃSTWIE do kontaktów pomiędzy normalnymi ludźmi gdzie jest to POWSZECHNE. Jedyny z tego wniosek jest taki, że homosie NIE SĄ TAK SAMO zdolni do płodzenia dzieci, jak ludzie normalni.
Cytat:
Nie ma żadnej przeszkody, aby homoseksualista spłodził dziecko z kobietą. Potwierdzeniem tezy są przykłady z życia wzięte, tak więc cała Twoja światła teoria, na mocy podstawowych praw logiki, całkowicie upada.
Odpowiedziałem wyżej. Teoria ma się nieźle szerloku. Jest właśnie kluczowa przeszkoda. Nazywa się orientacja seksualna homosekualisty. Może tobie jest obojętne, czy współżyjesz z kobietą czy mężczyzną, ale dla normalnych ludzi jest to funamentalna różnica.
Cytat:
Pojęcia orientacji i preferencji seksualnej są naturalnym wynikiem rozwoju pewnych dziedzin wiedzy. To, że Ty ubzdurałeś sobie spisek jest Twoim problemem, a nie nauki.
Jesli stworzenie na zamówienie nowych pojęć na zjawiska już znane i opisane, jest rozwojem to ja gratuluję. Nie są znane żadne istotne przesłanki dla których tak się stało. Poza tym oczywiście, że nastąpiło to wskutek nacisków, w drodze głosowania i nie wskutek jakiegokolwiek poszerzenia wiedzy na ten temat. Zwłacza że w tych czasach genetyka w zasadzie nie istniała (a pono homosie są warunkowani genetycznie). Co ciekawe zamknęło to drogę jakimkolwiek poważniejszym badaniom naukowym nad homosekualizmem. No i istotna sprawa - nie jest to również akceptowane powszechnie. Przed wojną naukowcy w Niemczech też "w świetle wiedzy" uważali, że Żydzi nie są ludźmi, a tylko wyglądają jak ludzie. Myślę że podzielacie ten sam punkt widzenia. W końcu "W nauce nie ma pluralizmu." Bajdełej, staraj się przy okazji odnosić do tego co napisałem, a nie to tego co wg ciebie sobie wyobrażam. Oszczędzisz klawiaturę.
Cytat:
Pedofilia, grypa, pederastia, to nie orientacje seksualne.
No i co z tego? Skup się i postaraj zrozumieć co sam wcześniej napisałeś. Otóż napisałeś "że orientacji seksualnej się nie wybiera, to nie ma podstaw do stawiania daleko idących wniosków na temat 'nienormalności' tego zjawiska." Tak samo nie wybiera się tych przypadłości o których napisałem ja. I teraz zastanów się czy jest to JAKIKOLWIEK argument na temat "wniosków na temat 'nienormalności' tego zjawiska". Otóż nie jest.
Cytat:
Kolejna bzdura. Pojęcie 'modelu' odnosi się nie tylko do składu. Gdyby tak było, nie tworzono by oddzielnego słowa. Model określa również podstawowy zakres praw, obowiązków, schematów zgodnie z którymi coś funkcjonuje. Przykładowo pod pojęciem 'modelu rodziny tradycyjnej', kryje się nie tylko skład rodziny, ale również charakterystyka podstawowych ról ojca, matki, dzieci.
Problem witia z tobą jest taki ze najwyraźniej nie rozumiesz co piszesz. Otóż pojęcia "model rodziny" a "model rodziny tradycyjnej", czy też "rodzina dysfunkcyjna" odnoszą się do trochu różnych desygnatów. Zaś pojęcie "rodzina dysfunkcyjna" od którego wyszedłeś błędnie uważając że jest to jakiś model rodziny, w ogóle z modelami rodziny nie ma nic wspólnego.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Z biologicznego punktu widzenia kobieta dla homoseksualisty nie jest obiektem seksualnym. Mówiąc wprost nie podnieca go. Kontakt seksualny z osobą spoza swojej "orientacji" jest cokolwiek traumatyczny. Ten fakty stanowią istotną przeszkodę w zdolności do odbycia z kobietą stosunku seksualnego.
ale nie stanowi przeszkody nie do pokonania :D
poza tym tak jak nie ma 100% hetero, tak i nie ma 100% homo osób :)
Cytat:
Jeśli odbywają z tymi kobietami stosunki seksualne to nie są homoseksualistami ale raczej biseksualistami. To raz. Po drugie to tym zdaniem zaprzeczasz poniekąd swojemu poprzedniemu twierdzeniu. Jeśli są tak samo zdolni to dlaczego dokonuje tego tylko margines ich populacji? No chyba jednak im coś przeszkadza, nie? Marginalne przypadki, gdzie homoś lub (najczęściej) biseksualista płodzi dziecko mają to do siebie że są MARGINALNE, w PRZECIWIEŃSTWIE do kontaktów pomiędzy normalnymi ludźmi gdzie jest to POWSZECHNE. Jedyny z tego wniosek jest taki, że homosie NIE SĄ TAK SAMO zdolni do płodzenia dzieci, jak ludzie normalni.
a może przez jakiś czas są hetero, a pozniej stają się homo po prostu :)
dlaczego tylko margines? bo nie każdy za cel swojego życia stawia rozmnażanie. nawet nie każda para hetero do tego dąży. ba! większość właśnie uprawia seks dla przyjemności, a dziecko uznawane jest za nieszczęście, wypadek przy pracy. No chyba, ze dla ciebie każdy stosunek płciowy kończy się zapłodnieniem :D
i dlaczego płodzi? kobiety bi- homo- nie istnieją? one może nie są tak 'medialne', ale zapewniam cię, że tak samo liczne. do tego nie mają kłopotów z posiadaniem dziecka.
Cytat:
Może tobie jest obojętne, czy współżyjesz z kobietą czy mężczyzną, ale dla normalnych ludzi jest to funamentalna różnica.
wg mnie normalny człowiek jest obojętny na to z kim współżyją inne osoby. Nienormalny zaś się oburza na fakt, że ktoś nie żyje wg JEGO światopoglądu i JEGO definicji normalności.
a co do 'wybierania'. Jeśli lubię kawę bardziej niż herbatę to znaczy, że jeśli społeczenstwo woli herbatę to ja jestem nienormalny..? można się oczywiście zmusić do piwia herbaty, ale nie będzie to mnie uszczęśliwiało. Ale rozumiem, że zdaniem CBA moje osobiste preferencje są nieważne, ważniejszy jest kolektyw i jego definicja normalności.
socjalizm i zamordyzm czystej wody.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
wg mnie normalny człowiek jest obojętny na to z kim współżyją inne osoby. Nienormalny zaś się oburza na fakt, że ktoś nie żyje wg JEGO światopoglądu i JEGO definicji normalności.
Wypisz wymaluj homosie i ich nachalna propaganda :mrgreen:
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Wydział Kobiecy KC promował tzw. „teorię szklanki wody”- stosunek seksualny to tyle co wypicie szklanki wody.
Cytat:
wg mnie normalny człowiek jest obojętny na to z kim współżyją inne osoby. Nienormalny zaś się oburza na fakt, że ktoś nie żyje wg JEGO światopoglądu i JEGO definicji normalności.
a co do 'wybierania'. Jeśli lubię kawę bardziej niż herbatę to znaczy, że jeśli społeczenstwo woli herbatę to ja jestem nienormalny..? można się oczywiście zmusić do piwia herbaty, ale nie będzie to mnie uszczęśliwiało. Ale rozumiem, że zdaniem CBA moje osobiste preferencje są nieważne, ważniejszy jest kolektyw i jego definicja normalności.
Znajdź różnicę.
Cytat:
socjalizm i zamordyzm czystej wody.
I kto to mówi.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
wg mnie normalny człowiek jest obojętny na to z kim współżyją inne osoby. Nienormalny zaś się oburza na fakt, że ktoś nie żyje wg JEGO światopoglądu i JEGO definicji normalności.
Wypisz wymaluj homosie i ich nachalna propaganda
homosie tworzą propagandę? czy może politycy/aktywiści? to jak mówić, że terlikowski z frondy jest głosem wszystkich katolików w Polsce ;]
heh, z kawą/herbatą to miało być tylko takie uproszczenie i uświadomienie wam, że oburzanie się na różne gusta ludzi to hipokryzja i zakłamanie.
ktoś kto nie dzieli ludzi na 'normalnych' i 'nienormalnych', bo taki a nie inny styl życia mu się podoba. Można mieć różne upodobania, ale najważniejsze to nie narzucać swoich innych.
no chyba, że inaczej mnie widzisz i oceniasz ;]
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
heh, z kawą/herbatą to miało być tylko takie uproszczenie i uświadomienie wam, że oburzanie się na różne gusta ludzi to hipokryzja i zakłamanie
Komuniści też tak mówili, że przecież współżycie i wybór partnera - owe gusta; dla postępowych ludzi to jak "wypicie szklanke wody". Nawet Stalin tej teorii postępu nie polubił.
Cytat:
ktoś kto nie dzieli ludzi na 'normalnych' i 'nienormalnych', bo taki a nie inny styl życia mu się podoba. Można mieć różne upodobania, ale najważniejsze to nie narzucać swoich innych.
Już jest napisane sporo o normalności, CBA dostatecznie wyjaśnił - że tu nie chodzi o styl życia. No ale dla oświeconych żadna argumentacja, nawet zdroworozsądkowa - nie przejdzie.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
że tu nie chodzi o styl życia
to ja już nie wiem o co wam chodzi.
ale rozumiem, że chcielibyście uznania homoseksualizmu za chorobę i zmuszania ludzi do leczenia..? czy może stare dobre kamienowanie? 8-) (opcja 1 z ankiety)
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez CBA
Rozumiem, że twoim zdniem homosie są tak samo zdolni do spłodzenia dzieci jak osoby zdrowe?
Jak u Fenr1ra.
Cytat:
Aktywność seksualna nie prowadząca do reprodukcji nie jest chorobą, jeśli taka aktywność nie upośledza aktywności prowadzącej do reprodukcji.
Czy w świetle powyższego osoby biseksualne są chore czy nie?
Cytat:
Jeśli są tak samo zdolni to dlaczego dokonuje tego tylko margines ich populacji?
Być zdolnym nie oznacza chcieć, bowiem w innym wypadku osoby deklarujące, że nie chcą mieć potomstwa należałoby uznać za niezdolne do prokreacji.
Cytat:
No chyba jednak im coś przeszkadza, nie?
A to już ich sprawa.
Cytat:
Jedyny z tego wniosek jest taki, że homosie NIE SĄ TAK SAMO zdolni do płodzenia dzieci, jak ludzie normalni.
Owszem, organizmy (a od tego wyszliśmy) homoseksualistów są zdolne do prokreacji tak samo jak organizmy osób heteroseksualnych. Jak już pisałem problem, jeśli dla kogoś dobrowolne upodobania seksualne innych są problemem, ma naturę psychiczną.
Cytat:
Jesli stworzenie na zamówienie nowych pojęć na zjawiska już znane i opisane... ...nie wskutek jakiegokolwiek poszerzenia wiedzy na ten temat.
A na podstawie jakiej wiedzy uznano homoseksualizm (które pojęcie zresztą też stworzono) za chorobę? Wpływ normatywny był bez znaczenia? Jakie były alternatywy w ramach uwarunkowań panujących w tzw. cywilizacji zachodniej? Co do badań to są one prowadzone, chcociażby całkiem niedawno próbowano okreslić przyczynę/y takiej a nie innej orientacji, ale chyba bez większych sukcesów. W każdym razie mniej emocji a więcej dystansu do tego zjawiska pozwoliłoby pracować fachowcom w bardziej sprzyjających okolicznościach.
Cytat:
Przed wojną naukowcy w Niemczech też "w świetle wiedzy" uważali, że Żydzi nie są ludźmi, a tylko wyglądają jak ludzie. Myślę że podzielacie ten sam punkt widzenia.
Oj chyba nie my, jak już sobie pozwoliłeś potraktować nas zbiorczo.
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
wg mnie normalny człowiek jest obojętny na to z kim współżyją inne osoby. Nienormalny zaś się oburza na fakt, że ktoś nie żyje wg JEGO światopoglądu i JEGO definicji normalności.
Strzał w dziesiątkę.
Cytat:
Zamieszczone przez odi.profanum
Komuniści też tak mówili, że przecież współżycie i wybór partnera - owe gusta; dla postępowych ludzi to jak "wypicie szklanke wody". Nawet Stalin tej teorii postępu nie polubił.
Ale o co chodzi :?:
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
wg mnie normalny człowiek jest obojętny na to z kim współżyją inne osoby. Nienormalny zaś się oburza na fakt, że ktoś nie żyje wg JEGO światopoglądu i JEGO definicji normalności.
Ale przecież nikt tutaj z obecnych ( przynajmniej część faszystowska ) nie ma chęci i ochoty zaglądać pedałom do łóżka.
Cytat:
Komuniści też tak mówili, że przecież współżycie i wybór partnera - owe gusta; dla postępowych ludzi to jak "wypicie szklanke wody". Nawet Stalin tej teorii postępu nie polubił.
O lansowania homoseksualnego modelu współżycia jakby to było coś zupełnie normalnego dla "normalnych" ludzi, zasłanianie tego wszystkiego preferencją seksualną.