-
Katarina
Widzę panie , że już masz opinię wyrobioną. Na nic strzępić języka. Zrobisz co uznasz za słuszne. Ja w takim razie tylko dojadę z Wami do Jerozolimy i jeśli Bóg pozwoli przeżyć to tam nasze drogi się rozejdą...
Skoro jak Surija twierdzi, że to ja winna jestem niech i tak zostanie... Nie jest warta tego bym płaszczyła się i udowadniała swoją niewinność. A Kasima ubij, obedrzyj ze skóry, czy zrób z nim co tylko chcesz. Jednego niewiernego mniej. Wyślij go do piekła... Tam ich miejsce....
Uznaj jak nie chcesz rozsądnie myśleć i w gniewie podejmować decyzje, że ja bezpodstawnie Surije oskarżam. Jej słowo przeciwko mojemu... Faworyzujesz ją od początku i moje zdanie już nie liczy się.... choć ze szlacheckiego rodu jestem.
Spytka zapytałam czy Ognistą zostawił osiodłaną bo pierwej chciałam z Tobą jechać, ale to chyba nie jest już Ci potrzebne Panie.
A że w naszym ojczystym języku.. no cóż, zapomniałam się bo długo w drodze byłam i on poza ojczyzną więc zawsze jak rozmawiamy po polsku.
-
Charles de Tournemire
I jeszcze ta rozłąka tak mu namieszała w umyśle, aż chce nazywać ją Agnes? Źle z Tobą człowieku, źle... - pomyślał, po czym zaraz powiedział na głos - Może i prawdę rzecze, lecz to nie mi osądzać co się tu stało. Wszak mnie tu nie było i nie widziałem tego zdarzenia, a i skoro padają tu głosy, żem nie dają jej wiary jak i różne argumenty. Czyń co uważasz za słuszne, rycerzu. Stwórca i tak nas osądzi, gdy połączymy się ze śmiercią w grobie - po czym spojrzał na wszystkich i dodał po chwili - Nie mam zamiaru brać udziału w tej kłótni, więc nie mieszam się w to.
-
Spytko po łacinie:
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Jam z Katariną podążę, skoro bardziej cenisz Panie pochlebców, niż ludzi szczerych, choć odmiennego zdania. Nie zarzucę Suriji łgarstwa nie mając na nie dowodów. Jedno Ci tylko jeszcze rzeknę Panie, w podzięce za okazaną dobroć, choć rozsądek język za zębami każe trzymać. Ona nie jest tą, którą przypomina. Nie kalaj pamięci bliskiej Ci osoby, mierząc je tą samą miarą.
-
Gniew i niemal furia w oczach Boemunda ustąpiły smutkowi po usłyszeniu przez niego ostatnich słów Spytka. Potężny rycerz całkowicie zmieszany, spuścił głowę w żalu się pogrążając, dostrzegliście nawet łzę po jego policzku spływającą. Odwrócił się powoli od was, przygnębiony począł bardzo wolno zmierzać nie wiadomo gdzie, miecz trzymając ostrzem przy samej swej szyi...
-
Charles de Tournemire
Pokiwał bożogrobcy na zgodę i pochwałę jego słów, po czym przyglądał się odchodzącemu konstablowi w ciszy. Że też go tak trafiło... Cóż, brawo panie Spytko. Może przemówiłeś mu w końcu do rozsądku... Teraz tylko czekać aż Saracenka poleci za nim i będzie się starała do niego przymilać... Albo pójść obrażona do swego namiotu z zamiarem knucia przeciwko i nam.
-
Surija
I co żeście uczynili, sprowadziliście smutek na konstabla bo żal Wam jednego farysa, nie macie litości dla biednego Beomunda
-
Katarina
Techniczny
Jak daleko jest Katarina od Suriji?
Od MG:
Kilka metrów, niedaleko.
Katarina
Jak śmiesz jeszcze jątrzyć.!
Techniczny
Podbiega do Suriji i z całej siły w nerwach ją pchnęła obiema rękoma.
Jeśli dobrze rozumiem Surija jest owinięta tylko w koc jak wyszła z namiotu
Te kilka metrów + jej nerwy dały rozpęd Katarinie na tyle duży, że Surija powinna ładnie się .... Wywinąć łabedzia ;D
Ps.. miejmy nadzieję, że za nią leży sobie jakiś kamyk....;) ofc Kasia nie zabija jej z premedytacją, ale wypadki się zdarzają.
-
Katarina w gniewie zaatakowała Suriję rękoma, chcąc ją obalić na ziemię. Nieszczęśliwie jednak dla Polki, trafiła saracenkę w ramię nieznacznie ją tylko odpychając, sama zaś musiała użyć sporo siły by zatrzymać swój impet i sama się nie wywrócić... Konstabl z całą pewnością pograżony w smutku nie dostrzegł całego zajścia, dalej powoli gdzieś zmierzając.
Techniczny
Katarina ma bijatykę na 1, rzut wyszedł -1 dlatego skutek bardzo mizerny.
-
Surija
Ty zdziro! Myślisz, że możesz mnie bezkarnie szturchać
Techniczny
Tym razem Surija odwdzięczy się Kaśce atakiem, ale nie stara się obalić przeciwniczki tylko atakuje newralgiczne miejsca jak np. oczy. Dzięki wiedzy o leczeniu powinna choć trochę wiedzieć jak uszkodzić człowieka
-
Spytko po łacinie.
Rozdzielić je trza, bo jeszcze sobie wszystkie kudły gotowe wyrwać zwrócił się do przyglądających się zajściu rycerzy wkraczając pomiędzy walczące kobiety. Stara się pochwycić Katarinę osłaniając ją plecami przed Suriją i odciągnąć z dala od przeciwniczki.