Katarina
Obiecaj mi. obiecaj proszę, że jak zobaczysz u mnie pierwsze objawy choroby to skrócisz moje męki... i swoje zarazem....
Wersja do druku
Katarina
Obiecaj mi. obiecaj proszę, że jak zobaczysz u mnie pierwsze objawy choroby to skrócisz moje męki... i swoje zarazem....
Spytko po polsku:
Masz me słowo Katarino, choć dla mnie życie bez Ciebie dopiero męką się stanie.
Surija
Skoro tak prawisz nie zamierzam uciekać rzekła niby zrezygnowana Obyś podjechał bliżej na długość ostrza sztyletu psie plugawy
Techniczny
Jeśli Kasim znajdzie się dostatecznie blisko Surija stara się zadać mu śmiertelne pchnięcie
Katarina
I dla mnie by ono nie miało już sensu...... mimo podłego nastroju poczuła się trochę podbudowana wyznaniem Spytka
Spytko po polsku:
Wracajmy do namiotu zaznać trochę snu zanim wyruszymy. Nie wiem jak Ty Katarino, ale jam mocno zmęczon, choć nie to, bym śmiał narzekać na przyczynę mego zmęczenia uśmiechnął się.
Katarina (polski)
Byśmy musieli go na nowo rozbić bom spakowała już wszystko zanim baronowa mnie zagadnęła.
Spytko:
Pomógł Katarinie sprawnie rozbić namiot i ułożył się w nim do krótkiego snu, wiele bowiem czasu do świtu nie zostało.
Katarina
Gdy tylko rozbili namiot i się w nim położyli zasnęła wtulona w ukochanego... Nie myślała w tym momencie o żadnych amorach
Surija:
Farys podjechał bliżej do Ciebie, z miną sugerującą że dał wiarę Twym słowom i nie spodziewa się niczego. Gdy uznałaś, że jest w zasięgu sztyletu dobyłaś go i spróbowałaś wbić mu go w twarz, tylko tam bowiem nie jest osłonięty kolczugą i mozna zadać mu śmiertelne pchnięcie. Jednak Kasim zareagował szybciej, niż się spodziewałaś i uderzył Cię swoją żelazną tarczą prosto w głowę...
Rana lekka + utrata przytomności.
Zbudziłaś się o brzasku zapewne (choć nie jesteś pewna), trzymana przez farysa mocno jedną ręką na przednim łęku siodła. Na ten moment Twoja głowa spoczywa na jego ramieniu, prowadzi on swego konia stępa jedną ręką. Do Sahiry przywiązana jest Elila podążając obok was.
Reszta:
Wszyscy z was udali się spać... Nad rankiem zagrzmiał potężny dźwięk rogu, zbudzając wszystkich. Zwijać obóz! Gotować się do drogi! Usłyszeliście donośny głos.
Katarina
Obudziła się, przeciągnęła swe ścierpnięte kości... Usiadła na posłanie..... Wstawaj śpiochu, cmoknęła Spytka w policzek i wyszła z namiotu.