Aurelia
Natychmiast przyklęknęła przy magu i zaczęła go delikatnie poić,nieco unosząc jego głowę by się nie zadławił....
Wersja do druku
Aurelia
Natychmiast przyklęknęła przy magu i zaczęła go delikatnie poić,nieco unosząc jego głowę by się nie zadławił....
Regina
Podeszłą do Aurelii i maga... Dasz radę w siodle usiedzieć? położyła dłoń na jego brzuchu i ucisnęła dość mocno.... Nie pytała czy coś boli tylko czekała na jego reakcję.... Oczywiście poczekała aż Aurelia skończy go poić... A i uważała przy tym by mu się nie cofnęło znowu, choć chyba nie miał już czym a ta odrobina wody co chory wypił to nie powinno być raczej wiadro a mały łyk....
Maikh
Dosiadł Sani. Ruszę pierwszy, ktoś w takiej sytuacji powinien w przedniej straży jechać. A, i radzę napoić wasze konie tym, co jeszcze tego nie zdążyli zrobić.
Dagoth:
Tia, słusznie... Nie zrobiłem tego wczoraj... A Reginie znowu się humor udzielił widzę... - za radą Issara poszedł nad rzekę ze swym wierzchowcem i napoił swojego konia. Przy okazji uzupełnił swoje zapasy wody.
Regina
Mag nawet nie stęknął Co do jazdy to jak mnie na konia wsadzicie może nie zlecę, chyba nie służą mi noclegi na ziemi, muszę trochę sił zebrać i wtedy się magią podleczę
Alda
Przygotowując wierzchowca do jazdy, zerkała kątem oka na Aurelię, spode grzywki. Obiecywałaś mi... Przypomnij sobie co mi mówiłaś... A teraz uśmiechasz się do tej kurwy. Chcesz się z nią zadawać, śmiało. Zadawaj się ze zdzirą, co obraziła matkę twej wybranki. Gdy skończyła siodłać Asandera, dosiadła go i bez słowa pognała za Maikhiem.
Aurelia
Proszę,zajmijcie się nim,ja....mam inne sprawy na głowie - powiedziała i od razu podbiegła do Lisiczki,osiodłała ją i pognała cwałem za Aldą,gdy ją dogoniła zajechała jej drogę i rzekła ze smutkiem - Najdroższa o co chodzi? Dlaczego się gniewasz? Przecież nie mogłam pozwolić go zabić.....
Alda
Zatrzymała nerwowo swego konia mocno szarpiąc wodzami, aż ten stanął dęba na chwilę. Najdroższa? Idź się uśmiechać do kurwy, bo to tak miło, gdy ja cię tulę a ty robisz słodkie oczka do tej, która mnie znieważyła? Odsuń się - powiedziała gniewnie.
Regina
Popatrzyła na odjeżdżającą Aurelię... Jak suka za suką.... he he. Powiedziała cicho...
Napoiła swojego konia i konia maga.... Potem wsadziła go bez większego patyczkowania na siodło... Lepiej by te twoje czary mary szybko zadziałały... Jesteś nam potrzebny coś mi mówi....
Regina
Postaram się, nie chcę Was zawieść