Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Chyba nie do końca zrozumiałeś czego komentowany przez Ciebie tekst dotyczy, bo ta kontra kompletnie nie uderza w problem który poruszyłem
Teksty ad personam, gdy jak sobie wrzucacie mnie nie interesują. Ja chciałem tylko zaznaczyć różnicę między katolikami czy w ogóle chrześcijanami i muslimami bo jest ogromna, więc wszelkie teksty odnośnie ideologii katolickiej w zestawieniu z muslimami wyglądają blado i to jest zupełnie inna bajka. Katolicy to nie są fundamentaliści jakby niektórzy chcieli i dopuszczają inne zdanie. A kwestia wiary to jest już sprawa indywidualna
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Katolicy to nie są fundamentaliści jakby niektórzy chcieli i dopuszczają inne zdanie.
Wśród muzułmanów fundamentaliści też stanowią mniejszość.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Ale to nie był żart.
No właśnie tego się obawiałem i postanowiłem załagodzić sytuację :)
Cytat:
Teksty ad personam, gdy jak sobie wrzucacie mnie nie interesują. Ja chciałem tylko zaznaczyć różnicę między katolikami czy w ogóle chrześcijanami i muslimami bo jest ogromna, więc wszelkie teksty odnośnie ideologii katolickiej w zestawieniu z muslimami wyglądają blado i to jest zupełnie inna bajka. Katolicy to nie są fundamentaliści jakby niektórzy chcieli i dopuszczają inne zdanie. A kwestia wiary to jest już sprawa indywidualna
A mnie chodziło o coś zupełnie innego :) O podejście do analizowania problemów. Religie były jedynie przykładem.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Nie podałeś nigdy żadnych argumentów poza wrzucaniem linków z bezsensownymi obrazkami i opini ideologów
ale szczerze- czy jakikolwiek argument byś uznał za racjonalny?
nie mam ochoty się bawić w nawracanie betonu ;) tym bardziej, że bardziej niż o wiarę chodzi tu o rozumienie pewnych pojęć w pewien sposób, który jest ci obcy.
ale pokłócić się, potrollować zawsze można ^^
Cytat:
Tylko widzisz kolego, problem rozbija się o to, że pojęcia 'dobre obyczaje' oraz 'normy' są totalnie niedefiniowalne i względne jak diabli. Moje 'dobre obyczaje' moga być inne od Twoich.
dlatego państwo cię wyręczy i ustali jakie obyczaje są dobre a jakie złe :)
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Pierdzielenie. Obyczaje, a już szczególnie normy, to elastyczne, ale jak najbardziej definiowalne pojęcia. Inna sprawa, że są one zmienne i różne dla różnych społeczeństw, czy grup. W społeczeństwie polskim za jak najbardziej nieobyczajne uznaje się robienie kupy w środku miasta, czy paradowanie w samych świecących majtkach po platformie.
Jeszcze mam jedno pytanie, co rozumiecie pod enigmatycznym wyrazem "fundamentalista"?
edycja:
Odnośnie homoseksualizmu jako choroby: na czym opierasz osąd, że nie jest to choroba? Na decyzji WHO, która zmieniła zdanie w latach 70-tych, a która to zmiana była decyzją jak najbardziej polityczną, a nie naukowym odkryciem. Świadkowie tamtych wydarzeń już powiedzieli wiele o naciskach ze strony homoseksualnego lobby.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
a na czym opierasz osąd, że jest to choroba? :| bo razi twoje poczucie estetyki widok dwóch osób tej samej płci całujących się lub o zgrozo! trzymających się za ręce?
to też jest nieobyczajne? :lol:
i ciekawe jak by miało wyglądać ''leczenie''. Pewnie stare dobre pranie mózgu lub elektrowstrząsy :lol: w ten sposób można wyleczyć wszystko- od katolicyzmu zaczynając :]
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Skoro za chorobę uznajemy pociąg do dzieci, zwierząt, trupów i drzew to według mnie chorobą też jest pociąg do osób tej samej płci. Chodzi mi o sam pociąg, a nie zasadność obcowania z w/w.
Chciałem tylko podkreślić, że osąd WHO, który stał się dogmatem od kiedy jest przychylny homoseksualistom, niewiele miał wspólnego z nauką, a bardzo dużo z polityką.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
ehehe
no tak nie ma to jak porównać współżycie dwóch dorosłych osób do czynności zupełnie różnych od tego. Zauważ chociażby tę różnicę, że tym co różni te choroby z normalnym seksem jest wlasnie obecność dwóch osób, które uczestniczą w danym akcie z własnej woli.
no idąc twoja logiką czym się rozni pociąg do odmiennej płci od pociągu do dzieci, zwierząt i trupów?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
no tak nie ma to jak porównać współżycie dwóch dorosłych osób do czynności zupełnie różnych od tego. Zauważ chociażby tę różnicę, że tym co różni te choroby z normalnym seksem jest wlasnie obecność dwóch osób, które uczestniczą w danym akcie z własnej woli.
Czytajże wszystko i ze zrozumieniem. Pisałem o samym pociągu, a nie o tym, czy dziecko albo koza jest świadomym "uczestnikiem".
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
no idąc twoja logiką czym się rozni pociąg do odmiennej płci od pociągu do dzieci, zwierząt i trupów?
Chociażby tym, że pociąg do odmiennej płci wynika przede wszystkim z potrzeby prokreacji. Jeżeli ta potrzeba jest zaburzona, to możemy uznać to za chorobę, tak jak uznajemy za taką aseksualność, czy impotencję.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez mc1908
Chociażby tym, że pociąg do odmiennej płci wynika przede wszystkim z potrzeby prokreacji. Jeżeli ta potrzeba jest zaburzona, to możemy uznać to za chorobę, tak jak uznajemy za taką aseksualność, czy impotencję.
a może akurat dwie kochające się osoby tej samej płci obcują ze sobą płciowo np w celu osiągnięcia miłosnych uniesień? A nawet dwie osoby różnych płci też uprawiają seks, tylko po to by doznać orgazmu.
Czyli co, choroba i należy to leczyć...
poszukaj innych argumentów na poparcie swojej hipotezy