Morghar
Wziął zająca, dosiadł konia i już miał ruszać, gdy spytał kapłana podejrzliwie. Czemu ja jednego a Ty dwa?
Wersja do druku
Morghar
Wziął zająca, dosiadł konia i już miał ruszać, gdy spytał kapłana podejrzliwie. Czemu ja jednego a Ty dwa?
Aurelia
Utuliła ją mocno,pocałowała delikatnie w kark i policzek i rzekła cicho z uśmiechem - Kochanie,zanucić Ci coś,jak wczoraj?
Dagoth:
A możesz i dwa targać z sobą... Chociaż z drugiej strony żeby ci te zające nie zaśmiardły przez te skóry, które tam trzymasz.
Morghar
A nie, no to lepiej trzymaj je, rzeczywiście. A te skórki niczego nie prześmierdną. Ja głupi nie jestem, będę w drodze je oprawiał. Odparł kiwając przekonująco głową, zupełnie poważnie.
Dagoth:
Jak tam sobie chcesz... - odparł śmiertelnie poważnie i ruszył w drogę - Na cholerę ci te skóry? A żarcie ci nie ucieknie, spokojnie.
Maikh (Issarski)
Podobno łańcuch tak silny jak jego najsłabsze ogniwo. Ja nie zamierzam robić za niańkę dla maga. Nie pochwalam jednak pomysłu jego dobicia. Póki trwa życie, póty jest nadzieja.
Alda
Mhm - mruknęła cicho z zamkniętymi oczami.
Regina(Issarski)
Ironii w głosie nie rozpoznałeś, czy poważnie mówisz? Przecie mówiłam, że nie jestem potworem. Jak myślisz dlaczego brzozę odrąbałam?
Mag nam potrzebny... Bez niego nie mamy szans zbytnich... A jego kontakty w gildii mogą być potrzebne... Myślisz, że inni magowie mogli by nam pomóc bez niego?
Nie wydaje mnie się... A nie wiadomo kogo będziemy musieli prosić o pomoc. Poza tym tworzymy drużynę... Odwróciła się w kierunku dziewczyn ukradkiem.... Choć przyznam szczerze, że nie jest mi to zupełnie do smaku... Mam ino nadzieję że jak przyjdzie do walki to te nie zaczną se lizać cip by się nagle godzić...
Aurelia
Zaczęła jechać nieśpiesznie za towarzyszami,jednak na tyle szybko by nie stracić ich z oczu nucąc przy tym usypiającą melodię dla ukochanej - Moje biedactwo,czuwałaś nade mną niemal całą noc to teraz śpij spokojnie....
Maikh (Issarski)
Regino, czy ja mówiłem, że to był Twój pomysł? Naprawdę, mimo tego co do Ciebie czuję, me myśli nie krążą tylko wokół Twej osoby. A skoro już o tym mówimy, nie próbuj na przyszłość wykorzystać swej wiedzy przeciwko mnie, jak to podczas treningu próbowałaś zrobić.