-
Gerud i Geno
Pozory bardzo mylą panie Geno powiedziała z uśmiechem Geno i Gerud po chwili zauważyli długi miecz zawieszony u jej pasa. A w czymże pomóc? Być może zdołam doradzić, bądź samemu się przyczynić, zależy w jakiej sprawie.
Beregar
Kto wie. wizja z przeszłości? Nie słyszałam o czymś takim od bardzo dawna. Królestwo północy upadło dawno temu, na pewno zapamiętałabym detale snu, kto wie. Echa przeszłości dalej rozbrzmiewają na tych ziemiach. A teraz synku chodź na dół. Pora na śniadanie. Powiedziała z uśmiechem.
-
Geno
Zwrócił się do krasnoluda Nie jeszcze nikogo, czasu jakoś nie było, dopiero dobra zabezpieczyłem i zjeść coś zamierzałem, by dopiero potem szukać po czym do kobiety Chyba nie mam wyboru, mój kłopot polega na tym, że na szlaku do Bree napadli Nas bandyci, którzy z niewiadomych mi powodów uprowadzili mojego przyjaciela. W osadzie mam zamiar szukać kogoś kto zechce mi pomóc w odbiciu Ilberica
-
Gerud Żelazna Pięść
Przede wszystkim trzeba ich znaleźć, a do tego potrzeba nie tylko kogoś, kto orężem umie władać, ale także sprawnie czytać tropy. A, byłbym zapomniał o dobrych manierach, Gerud jestem, Żelazną Pięścią zwany przedstawił się kobiecie.
Techniczny:
Jak nie zaznaczam w jakim języku mówi Gerud, to znaczy że we wspólnym.
-
Gerud i Geno
Kobieta skinęła głową z uśmiechem Jam Aelin. Cóż bandyci porywają ostatnio dużo osób i trzymają jako zakładników. Tropy, miecz, łuk, to dla strażnika nie jest problem. Wydaję mi się, że los specjalnie nas tu zebrał, ja i dwójka niedawno poznanych towarzyszy mamy zamiar w niedalekim czasie wyprawić się na bandytów, jutro mamy spotkać się tutaj, w południowej porze. Zbójcy obóz mają obok Staddle, ale nawet w piątkę będzie to niezły wyczyn. Szlachetnym jest panie Geno, że tak dbasz o przyjaciół.
-
Geno
To że kobieta wie gdzie jest obóz bandytów wydało mu się podejrzane, ale nie miał wielkiego wyboru jeśli chciał pomóc Ilbericowi W piątkę, może za odpowiednią cenę uda się kogoś jeszcze wynająć, bo głupio było by nie uratować Ilberica i samemu popaść w niewolę, no i skąd tu nagle tylu strażników? przełknął ślinę
-
Geno i Gerud
Wielu? Większość ruszyła na południe, w Bree i okolicach jest tylko dwóch, choć to i tak całkiem sporo heh. Z jednym rozmawiasz, a drugiego być może spotkasz jutro. Możesz próbować, ale wątpię, że ktokolwiek by się zgodził, nie tylko twój Ilberic został porwany.
-
Geno
Wielu, skoro do tej pory o Was tylko słyszałem, a niedługo dwoje będę oglądał na własne oczy. A polecisz kogoś, chciałbym maksymalnie zwiększyć nasze szanse, jestem winien ratunek Ilbericowi, a nie powiększenie towarzystwa w niewoli.
-
Gerud Żelazna Pięść
W szóstkę, Balrakk też na pewno ruszy pomścić śmierć kuzyna.
-
Gerud i Beregar
Niestety nie potrafię znaleźć nikogo kto by się podjął bądź był na tyle sprawny aby podołać. Zatem ciekawa kompania nam się zebrała, dwójka Dunedainów, zapewne dwóch krasnoludów, niziołek i elf. I tak powiem, że szanse nasze gwałtownie wzrosły. Jutro spotykam się z elfem i innym strażnikiem, wtedy można omówić plan, wiecie kiedy, teraz sugerowałabym odpocząć. Pytajcie jednak o co chcecie.
-
Geno
Skłonił się kobiecie Tak, odpoczynek się przyda, choć wpierw jadło by się zdało, czy mogę się Wam zrewanżować za chęć pomocy kolacją? A i gdzie to spotkanie?