Cytat:
Zamieszczone przez kamilios
Wersja do druku
Cytat:
Zamieszczone przez kamilios
Czyli po prostu przez godzine przewijasz tury? :P
http://forum.totalwar.org.pl/viewtopic.php?f=21&t=726
Nie tylko... Często podbijam, tylko, że oddaje te ziemie innym krajom za to, że zgodzą się być moimi wasalami. Ale zaprzestańmy ten off-top ok?
....a najlepiej miec z nimi sojusz :D najpierw weszli wielka horda w moje ziemie i....poprosili o sojusz :lol: a potem zaczeli wojowac z moimi wrogami [Mediolanem]dzieki temu mam siły do walki z Wegrami ktore to,urosły do sporej potegi.... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
...ale wracajac do tematu w MEDKU 2 nie miałem okazji walczyc z barbarzyncami ale w jedynce swe armie budowałem [ po wielkich batach] jako kombinacje piechoty i jazdy.
Conajmniej 2 oddziały łucznikow kilka pieszych do walki z konnica i najmocniejszych dostepnych a reszta to była jazda - 1-3 ciezkiej i reszte lekkiej aby odganiały i atakowały ich jazde strzelajaca :) czasami nawet dodawałem jakas harmate ale nie zawsze sie przydała [zalezy od terenu walk] bo jak szybko mongołowie atakowali ,to nawet nie dała rady 2 raz strzelic ale jak powoli rozwijali swa linie ataku ,to mozna było troszke ich pokiereszowac :) oczywiscie to było lata temu wiec juz dokladnie nie pamietam....
Trochę zawiodłem się na Mongołach. Ale to po raz kolejny potwierdza, że gra na "normalu" nie ma sensu w tej grze. Wystarczyło 7 dobrych armii, złożonych z Polskiej Szlachty i Konnicy Strzeleckiej i rozniosłem ich w polu. Choć to oni popełnili błąd i rozdzielili siły. 3 armie wylądowały pod Bagdadem a 2 pod Erewaniem. Rozbiłem je po kolei w 12 tur bez stary jednego choćby miasta. Jedynie te walki takie długie. Uganianie się za tą strzelającą konnicą to mordęga. Dobrze mieć szybką lekką jazdę.
Choć miałem trochę łatwiej. 3 głównych członów jego rodziny załatwiło moich zabójców, choć żaden nie miał większych szans niż 25%. Padali jak muchy, nawet przy 10%. Po 3-cim wycofałem zabójców bo bałem się, że ich wykończę zanim uda mi się zmierzyć z nimi w polu.
nie zawiódłbyś sie gdybyś chciał grać np Egiptem i bronić twardo każdej prowincji. No i poziom normalny jest strasznie banalny ( nawet dla niedoświadczonego gracza )Cytat:
Zamieszczone przez sefko1
Miałem tak przy pierwszym starciu z Mongołami grając Egiptem ( poziom hard ) i pięknie mnie sponiewierali . Właściwie to nie mogłem spodziewać się niczego innego , być może gdybym dał im zając bez walki 1-2 moje prowincje przeszli by dalej na zachód , a tak sprowokowni nie dali mi szans . Na domiar złego Turcja wykorzystała fakt że wyslałem wszystkie jednoski do walki z Mongołami i oczywiście też zajeła mi 3 prowincje na wschód od Konstyntanopola . Na przyszłość sprobowałbym taktyki z zajomowaniem mostów , choć okolica temu nie sprzyja .
A ja mam troche dziwną sytuację z Mongołami. Pojawili się koło Erewania...i nie wiedzą co robić. Jest 117 tura a oni błąkają się między Tibilisi, Erewaniem i Trabzonem (z czego dwa pierwsze miasta oblegali ale odstąpili). Miał ktoś podobną sutuację?
To jeszcze malo widziales :lol:
Raz Mongoly paletaly mi sie po mapie az do przybycia Tatarow :shock: Ci drudzy centralnie walili na Antiochie a pierwsi pognali w...Gory Kaukazu :lol: ...ale pozniej wrocili jak Timudyra usieklem ;) :lol: .I nawet mnie zaatakowli... :mrgreen: :shock:
http://img190.imageshack.us/i/dwieinwazje.png/
Aktualnie gram Rusią,położoną na północno-wschodnim krańcu mapy.Od początku gry do około 25 tury rozwijałem głównie gospodarkę i handel w 5 prowincjach:Nowogród,Helsinki,Ryga,Wilno i Smoleńsk.Przyjazne stosunki otrzymywałem tylko z Danią i w dalszych etapach gry tego nie zmieniłem.Około 30 tury zacząłem wielką ekspansję.Najpierw skupiłem się na podboju wschodu,a zatrzymałem się przy Kaukazie.Następnie z Kijowa wysłałem kilka garnizonów w stronę Węgier,zatrzymując się dopiero po zdobyciu Budapesztu.Kolejny najazd poprowadziłem z Wilna w stronę Polski.Wciągu 10 tur zająłem cały polski naród,a w tym najbardziej wysunięte na zachód miasto w moim państwie - Magdeburg.Około 55 tury skończyłem z podbojami,po zajęciu Polski i zająłem się rozbudową i uporządkowaniem państwa.A jak każdy wie,w końcu ze wschodu przybywa najgroźniejszy wróg - Mongołowie.W krótkim czasie zajęli większość terytorium na wschodzie i zagrozili całemu państwu.Wkrótce zajęli stolice - Nowogród oraz północne tereny państwa.Obecnie region Wilno i Kijów graniczą z Mongołami i są dość mocno obsadzone,ale nie na tyle żeby odeprzeć kolejny najazd.Zagrażają także nowej stolicy,którą utworzyłem w Kijowie.A na dodatek straciłem na budowę armii ponad 80 % skarbca i jest możliwość,abym zbankrutował,bo wojsk wciąż jest za mało.Czy ktoś mógłby objaśnić jakąś dobrą strategie,aby wyratować moje państwo z takiej sytuacji?
A jak stoją Mongołowie? Jakieś straty im dotąd zadałeś?