Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
tak samo Wita wierzysz, że księdzem się zostaje po otrzymaniu powołania od Boga..? ;)
To jest Polska, tu nie ma miejsca na sentymenty i romantyczne wizje ''misji'' jeszcze bardziej niż za czasów doktora Judyma czy Siłaczki :lol:
Jeżeli w tym kraju pieniądze są jedyną rzeczą jaka jest ważna to nie ma co się dziwić, że ludzie chcą je zarabiać. Jakby nie musieli to by mogli zacząć się bawić w 'humanitaryzm'...
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
Cytat:
Rynek medyczny rządzi się innymi prawami, bo życie i zdrowie człowieka ma pewną szczególną wartość.
Tak z ciekawości zapytam- na jakiej podstawie stwierdziłeś ( z innego tematu wyczytałem że Jesteś ateistą), że życie człowieka ma jakąś "szczególną wartość"?
Cytat:
Moralność jest jak dupa - każdy ma swoją.
W tym rzecz. Ale potem piszesz:
Cytat:
Są po prostu zawody, w których pieniądze nie powinny być czynnikiem motywującym. Mnie np. drażni i brzydzi sytuacja, w której ktoś idzie na medycynę 'dla kasy'.
To co- lekarz nie ma prawa mieć własnej moralności "jak dupy"? Ma pracować za "Bóg zapłać" i żywić się humanitaryzmem? Każdą pracę zarobkową wykonuje się przede wszystkim dla pieniędzy. Co w tym dziwnego?
Cytat:
Jak chcesz traktować człowieka jak przedmiot to nie wciskaj innym, że takie myślenie jest rozsądne i trzeba na to spojrzeć z 'odpowiedniej strony'.
To że Ty uważasz inaczej, nie oznacza, że masz rację- patrz wyżej- o moralności jako dupie. 8-)
Cytat:
A mi zależy na tym, żeby lekarz koncentrował się na osobie pacjenta i nie traktował go jak chodzącego 100zł za wizytę.
To idź na lekarza, zobaczymy czego zdziałasz.
Cytat:
Nawet nie pytam na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski. ''Nie schrzani roboty", "dba o klientów". Logicznie rzecz biorąc większa pewność prawidłowego wykonania zabiegu wynika z większego doświadczenia lekarza. Doświadczenie nabywa się wraz z ilością wykonanych zabiegów. Wnioski wyciągnij sam.
:lol: :lol: :lol:
1. Jakbym miał pewność, że jak schrzanię zabieg będę musiał zapłacić odszkodowanie z własnej kieszeni to oczywiste że bardziej bym się starał. Lekarze w ZOZach mają to gdzieś bo odszkodowania płaci za nich państwo.
2. W Lublinie jest lekarz ordynator z tytułem profesora i 25 letnim stażem co ile zrobi zabiegów wycięcia wyrostka tyle jest martwych pacjentów. Wszyscy o tym wiedzą ale to jest człowiek nie do ruszenia. Do tego nie płaci za błędy ze swojej kieszeni, więc nie ma motywacji żeby się starać. Niedawno zatrudnił sobie na oddziale synka a ten ma jeszcze lepsze statystyki... Tyle na temat doświadczenia. Można wpaść w rutynę robienia czegoś źle i mienić się doświadczonym.
Cytat:
Lekarz 'publiczny' przepraszam bardzo, utrzymuje się ze zbieractwa truskawek w Norwegii ?
Przepraszam bardzo ale czy będzie dbał o pacjentów czy nie i bez znaczenia ile tych pacjentów będzie miał- zachowa etat.
Cytat:
Dlatego dobry lekarz to przede wszystkim taki, który wykonuje swój zawód z powołania, a nie jedynie chęci zarobienia pieniędzy.
To samo można napisać o wszystkich zawodach a nie tylko o lekarzach. Szczytna idea a rzeczywistość jak zwykle idzie swoim torem. :roll:
Cytat:
Są po prostu zawody, w których pieniądze nie powinny być czynnikiem motywującym. Mnie np. drażni i brzydzi sytuacja, w której ktoś idzie na medycynę 'dla kasy'. To samo tyczy się zawodów takich jak żołnierz, policjant, sędzia. Tacy ludzie, aby wykonywać swoją pracę prawidłowo, muszą się kierować czymś innym niż oczekiwaniem na wypłatę. Takie jest moje prywatne zdanie wynikające z mojego światopoglądu i będę wdzięczny za nie sugerowanie mi, czy jest ono słuszne, czy nie.
Więc co proponujesz- dodatkowe zajęcia z etyki na studiach (ręka w górę kto to miał i chodził na wykłady) czy selekcję "bardziej etycznych" (czytaj- posiadających lepsze znajomości) :?:
Cytat:
Chodzi o zwyczajne ludzkie traktowanie pacjenta jak człowieka, a nie przedmiotu i worka z pieniędzmi.
To może zatrudnić "kontrolerów moralności", najlepiej w liczbie 1:1 w stosunku do lekarzy. :lol:
Cytat:
Ja stoję na stanowisku, że karierowicz ma głęboko w dupie pacjenta samego w sobie i zależy mu jedynie na pieniądzach.
Jak mu tak zależy na pieniądzach to się będzie starał zatrzymać klientów dobrą obsługą i nie narażać się na płacenie odszkodowań za fejki. Proste.
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
Cytat:
Tak z ciekawości zapytam- na jakiej podstawie stwierdziłeś ( z innego tematu wyczytałem że Jesteś ateistą), że życie człowieka ma jakąś "szczególną wartość"?
Na podstawie mojej moralności - over and out. Może odpuścisz 'logiczne' wytykanie sprzeczności na tym polu ? ;)
Cytat:
W tym rzecz. Ale potem piszesz:
Cytuj:
Są po prostu zawody, w których pieniądze nie powinny być czynnikiem motywującym. Mnie np. drażni i brzydzi sytuacja, w której ktoś idzie na medycynę 'dla kasy'.
To co- lekarz nie ma prawa mieć własnej moralności "jak dupy"?
Czy ja komuś zabraniam mieć prawa do własnych poglądów ? Piszę jak powinno to wyglądać według mnie, przedstawiam swoją wizję świata. Wolno mi ?
Cytat:
Jak chcesz traktować człowieka jak przedmiot to nie wciskaj innym, że takie myślenie jest rozsądne i trzeba na to spojrzeć z 'odpowiedniej strony'.
To że Ty uważasz inaczej, nie oznacza, że masz rację- patrz wyżej- o moralności jako dupie. 8-)
Problem leży w tym, że ja nie startuje z krucjatą i nie mówię innym żeby spoglądali z innej strony odkrywając jedyny słuszny i 'obiektywny' punkt widzenia.
Cytat:
2. W Lublinie jest lekarz ordynator z tytułem profesora i 25 letnim stażem co ile zrobi zabiegów wycięcia wyrostka tyle jest martwych pacjentów. Wszyscy o tym wiedzą ale to jest człowiek nie do ruszenia. Do tego nie płaci za błędy ze swojej kieszeni, więc nie ma motywacji żeby się starać. Niedawno zatrudnił sobie na oddziale synka a ten ma jeszcze lepsze statystyki... Tyle na temat doświadczenia. Można wpaść w rutynę robienia czegoś źle.
Stawianie ogólnych tez na podstawie jednostkowych przypadków jest szczytem absurdu i łamaniem zasad dyskusyjnych, które mogą prowadzić do postawienia jakichkolwiek wniosków. Tak samo działacie na polu dyskusji gospodarczych, a'la hasło : "jak w Chile się sprawdziło, to sprawdzi się wszędzie".
Cytat:
Więc co proponujesz- dodatkowe zajęcia z etyki na studiach (ręka w górę kto to miał i chodził na wykłady) czy selekcję "bardziej etycznych" (czytaj- posiadających lepsze znajomości) :?:
Cytuj:
Chodzi o zwyczajne ludzkie traktowanie pacjenta jak człowieka, a nie przedmiotu i worka z pieniędzmi.
To może zatrudnić "kontrolerów moralności", najlepiej w liczbie 1:1 do lekarzy. :lol:
Ja nie wiem skąd u Ciebie takie faszystowskie popędy do kontroli i interwencjonizmu ;)
Najlepszym sposobem na zmianę, jak to nazywasz, realnego stanu rzeczy, jest kształcenie i wychowywanie młodych ludzi w ideach innych niż kultu pieniądza i robienia kariery za wszelką cenę. Ja nie wiem czego spodziewasz się po ludziach, jeżeli będzie się im wciskać kit, że JA jestem najważniejszy, że JA, że JA, że JA, że MOJE.
Lyberalizm rozumiany w ten sposób jest największym za przeproszeniem shitem jaki można wymyślić. Jedynie Trocki miał gorsze pomysły, tylko troche z innej strony.
Cytat:
Jak mu tak zależy na pieniądzach to się będzie starał zatrzymać klientów dobrą obsługą i nie narażać się na płącenie odszkodowań za fejki. Proste.
Dobrze, ale nie podważaj mojego pierwotnego założenia. Kult pieniądza prowadzi do troski o pacjenta nie dlatego, że jest człowiekiem, tylko dlatego, że posiada pieniądze. Jedynie o to mi chodzi.
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
Cytat:
Piszę jak powinno to wyglądać według mnie, przedstawiam swoją wizję świata. Wolno mi ?
Jeśli chodzi o mnie to wolno jak najbardziej. Po to tu piszemy, żeby przedstawić różne poglądy i pomysły.
Cytat:
Problem leży w tym, że ja nie startuje z krucjatą i nie mówię innym żeby spoglądali z innej strony odkrywając jedyny słuszny i 'obiektywny' punkt widzenia.
No ja też nie.
Cytat:
Stawianie ogólnych tez na podstawie jednostkowych przypadków jest szczytem absurdu i łamaniem zasad dyskusyjnych, które mogą prowadzić do postawienia jakichkolwiek wniosków.
Przykład podałem po to żeby lepiej przedstawić ogólną tezę. Cytuję:
Cytat:
Można wpaść w rutynę robienia czegoś źle i mienić się doświadczonym.
Cytat:
Ja nie wiem skąd u Ciebie takie faszystowskie popędy do kontroli i interwencjonizmu
Faszyzm byłby gdyby Twoje wizje moralności lekarskiej ująć w karby administracyjno-prawne ;)
Cytat:
Najlepszym sposobem na zmianę, jak to nazywasz, realnego stanu rzeczy, jest kształcenie i wychowywanie młodych ludzi w ideach innych niż kultu pieniądza i robienia kariery za wszelką cenę.
Zgoda. Ale to kolejna szczytna idea bez pokrycia bo jak to zrobić w dzisiejszym świecie? Najszybszym sposobem jawi się powrót do realnego socjalizmu gdzie nie dbano o kasę bo wszyscy byli jednakowo biedni a towar był na przydziały... Kto miałby dzisiaj wychowywać te dzieci- rodzice, którzy nie mają czasu i sami są owładnięci kultem kasy czy szkoła, która też jest nastawiona na etatyzm i tumiwisizm a do tego więcej do powiedzenia mają w niej rodzice i dzieci od nauczycieli? Ostatni wielki autorytet, który trzymał Polaków na w miarę rozsądnym poziomie moralnym codziennego życia stracił swoje oddziaływanie (KK). Teraz jest próżnia- czyt. kult pieniądza. Od razu mówię- nie mam gotowej recepty na poprawę sytuacji bo z tym w/w socjalizmem to sam wiesz...
Cytat:
Kult pieniądza prowadzi do troski o pacjenta nie dlatego, że jest człowiekiem, tylko dlatego, że posiada pieniądze. Jedynie o to mi chodzi.
Wiesz co- dla mnie nie ma ŻADNEGO znaczenia czy lekarz robi mi operację dlatego że ma motywację moralną czy że wierzy tylko w pieniądz. Ważne żeby zrobił ją dobrze ;)
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
Jak można opierać swój pogląd na sprawę systemu szpitalnictwa na podstawie marzenia, że "lekarze powinni robić to z powołania". Tak nie ma i już. Dalsze wywody osoba rozumująca w ten sposób może se odpuścić. Liczy się kasa. Nawet jeśli ktoś sobie marzy, że nie - albo jeśli system sobie tak zakłada - to liczy się kasa.
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
Cytat:
Oczywiście, że nie są. Rynek medyczny rządzi się innymi prawami, bo życie i zdrowie człowieka ma pewną szczególną wartość. Ja wiem, że Twoje czarno-białe myślenie nakazuje ci sądzić, że usługi ratujące życie to to samo co usługi koszenia trawy w ogródku, ale ja już z tym nic nie zrobię. Moralność jest jak dupa - każdy ma swoją.
Owszem ratowanie życia to też usługa, taka sama jak koszenie trawy w ogródku. Tyle, że z reguły znajdująca się w naszej hierarchii potrzeb na wyższym miejscu, z pewnych oczywistych względów, niż skoszony trawnik ;) Co zresztą odzwierciedlają(w Polsce nie zawsze i nie do końca) zarobki lekarzy. Problem polega na tym, że niektórym się wydaje, że skoszonych trawników na prywatnych posesjach państwo nie musi "zapewniać", ale już zdrowie "musi" :roll:
Cytat:
Jak chcesz traktować człowieka jak przedmiot to nie wciskaj innym, że takie myślenie jest rozsądne i trzeba na to spojrzeć z 'odpowiedniej strony'.
A gdzie ja "traktuję człowieka jak przedmiot" :roll: :?: Możesz mi podać konkretny cytat, bo nie mogę skojarzyć...
Cytat:
A mi zależy na tym, żeby lekarz koncentrował się na osobie pacjenta i nie traktował go jak chodzącego 100zł za wizytę. Jak widać znowu mamy problem na bazowych założeniach, bo dla mnie człowiek nie powinien być traktowany jak przedmiot.
A chęć zarabiania kupy szmalu to już w życiu w parze z pasją i powołaniem iść nie może :lol: :?: Ach tak, wiem, bycie lekarzem to "służba społeczeństwu", to "wielkie poświęcenie", a już rozmawianie tutaj o pieniądzach jest obrzydliwe, niemoralne, a jak już się trafi lekarz, co za swoje unikalne zdolności ratowania życia i zdrowia ludzkiego karze sobie płacić krocie, to już szczyt demoralizacji, normalnie w dupie mu się przewraca, że chce świetnie zarabiać. A jak czmychnie za granicę, gdzie mu zapłacą tyle, ile uważa że zasługuje, ewentualnie otworzy prywatny gabinet w Polsce i będzie brać 100 zł od wizyty, to jest "karierowiczem", przecież lekarz i jego zdolności są własnością społeczeństwa.
I to ja tutaj podobno "traktuję ludzi jak przedmioty" :lol:
Cytat:
Ale co Ty rozumiesz pod pojęciem jakości usług ? Komfort ? Czy Ty myślisz, że człowiekowi który przyjechał do szpitala z wypadku z dziurą w brzuchu na dwie pięści zależy na tym, żeby leżał na jedwabnych nakryciach ? Nie mogę zrozumieć Twojego toku myślenia ani za grosz.
Czy szpital prywatny, czy publiczny, lekarz szczypce i waciki będzie miał te same. Chodzi o to jak je wykorzysta.
Tak się zwyczajnie składa, że z reguły prywatny szpital jest lepiej zarządzany, personel w nim jest bardziej zadowolony(bo nie pracuje za głodowe stawki), a szpital jest zyskowny, a nie bankrutujący, co się też z reguły z jakichś tajemniczych powodów przekłada na jakość leczenia :roll:
Cytat:
Gadanina o większym dbaniu o klienta w przypadku prywatnego lekarza jest tak sensowna, że nie ma po co jej komentować.
Wolny rynek ma ten plus, że m.in.:
a) lepiej weryfikuje lekarzy,
b) lepiej ich wynagradza i robi to proporcjonalnie do jakości ich pracy, co ma bezpośrednie przełożenie na jakość tej pracy,
c) pozwala lepiej egzekwować odpowiedzialność od lekarzy nieudolnych,
To "niestety" wymusza na lekarzach, by w marnej pogoni za haniebnym zyskiem o klienta dbali. Nawet jak są tylko "nędznymi karierowiczami"(ci jednak z jakichś tajemniczych powodów bardziej lgną do związków zawodowych, partii politycznych czy ministerstw państwowych ;) ).
Jak uważasz, że nie ma to wpływu na dbałość o klienta, to pójdź sobie do pierwszego lepszego sklepu coś kupić(zanotuj jaki był sprzedawca), a potem obejrzyj jakiś film Barei dla porównania ;)
Cytat:
Na takiej samej zasadzie mogę stwierdzić, że lekarz który postrzega pacjenta jako leżącą gotówkę będzie miał człowieka jako osobę głęboko gdzieś.
Dlatego dobry lekarz to przede wszystkim taki, który wykonuje swój zawód z powołania, a nie jedynie chęci zarobienia pieniędzy.
Wiem, wiem prawdziwy lekarz to "Judym", co to chce tylko służyć, cierpieć i się poświęcać, o niczym innym nie marzy, bo inne rzeczy są "egoistyczne" ;) A pieniądze to zło wcielone tego świata.
Cytat:
Są po prostu zawody, w których pieniądze nie powinny być czynnikiem motywującym. Mnie np. drażni i brzydzi sytuacja, w której ktoś idzie na medycynę 'dla kasy'. To samo tyczy się zawodów takich jak żołnierz, policjant, sędzia. Tacy ludzie, aby wykonywać swoją pracę prawidłowo, muszą się kierować czymś innym niż oczekiwaniem na wypłatę. Takie jest moje prywatne zdanie wynikające z mojego światopoglądu i będę wdzięczny za nie sugerowanie mi, czy jest ono słuszne, czy nie.
1. Dlaczego tylko medycyna, prawo, wojsko, policja? To już np. księgowym czy młotkowym w fabryce czy kasjerem w Biedronce można zostać "dla kasy", a lekarzem już nie?
2. Ja generalnie uważam, że w życiu pieniądze nie powinny być czynnikiem motywującym w wyborze tego, co będziemy robić. Czy Ty serio myślisz, że jak ktoś pójdzie na medycynę "dla kasy", gdy to go zupełnie nie będzie interesowało, nie połknie bakcyla, nie będzie mieć powołania, to w ogóle ma jakiekolwiek szanse na skończenie tych studiów a potem stanie się lekarzem :roll: :?: To jedno. Drugie, że jak ktoś mi zacznie gadać o "służbie społeczeństwu" i "poświęceniu", to wolę nie mówić, jakie będzie moje "prywatne zdanie wynikające z mojego światopoglądu" na temat takiej osoby ;)
Cytat:
To jest Polska, tu nie ma miejsca na sentymenty i romantyczne wizje ''misji'' jeszcze bardziej niż za czasów doktora Judyma czy Siłaczki :lol:
Jeżeli w tym kraju pieniądze są jedyną rzeczą jaka jest ważna to nie ma co się dziwić, że ludzie chcą je zarabiać. Jakby nie musieli to by mogli zacząć się bawić w 'humanitaryzm'...
Nasza kultura stworzyła takie chore wizje "Judymów", a potem się ludzie dziwią rezultatom. Gdzie będzie więcej nihilizmu, cynizmu, karierowiczostwa i "pogoni za kasą": w grupie ludzie, którym będziesz wmawiać, że normalne i zdrowe wartości są złe, a ich zajęcie to "służba społeczeństwu", "szlachetna misja", "wielkie poświęcenie dla innych", "dźwiganie wielkiego ciężaru" czy może w identycznej grupie, gdzie każdy będzie świadomy, że robi to co robi dla własnej przyjemności i własnego egoistycznego interesu, bo to jego pasja, bo się w tym realizuje, bo mu to sprawia wielką przyjemność i ma moralne prawo za to pobierać bardzo przyjemną wypłatę i nie jest niczyją własnością czy służącym ;) :?:
Altruiści tego jednak nie zrozumieją: dla nich jest tylko ból albo brak bólu, przyjmowanie albo składanie ofiar. A myśl, że ktoś zostanie lekarzem z egoistycznych pobudek, bo to uwielbia, sprawia mu to cholerną przyjemność, jest w tym dobry, to już jest nie do pomyślenia - jak nie kieruje nim "szlachetne powołanie" czy "poczucie misji", to z pewnością chce tylko kasy ;) A jak im się tłumaczy sprzeczność, to mówią, że w etyce liczą się uczucia, a nie jakieś tam logiczne przesłanki czy racjonalne myślenie ;)
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
Na początek, bo to jest meczące.
Cytat:
Altruiści tego jednak nie zrozumieją: dla nich jest tylko ból albo brak bólu, przyjmowanie albo składanie ofiar.
Ja nie będę rozmawiał z człowiekiem, który raz na jakiś czas prezentuje zachowania, doprawdy, gorsze od przedszkolaka. Ja wiem, że życie w wyimaginowanym świecie i powtarzanie 100 razy że czarne jest białe, pozwala motywować wszystkie poglądy, ale albo rozmawiamy na jakimś poziomie, albo wogóle.
Reasumując - przeczytaj wreszcie definicję pojęcia altruizm. Jak coś mogę pomóc z interpretacją trudniejszych słów.
Cytat:
Owszem ratowanie życia to też usługa, taka sama jak koszenie trawy w ogródku. Tyle, że z reguły znajdująca się w naszej hierarchii potrzeb na wyższym miejscu, z pewnych oczywistych względów, niż skoszony trawnik ;) Co zresztą odzwierciedlają(w Polsce nie zawsze i nie do końca) zarobki lekarzy. Problem polega na tym, że niektórym się wydaje, że skoszonych trawników na prywatnych posesjach państwo nie musi "zapewniać", ale już zdrowie "musi" :roll:
W innym temacie też miałem skomentować podobny wywód.
Niektórym, a konkretniej mówiąc większości społeczeństwa, wydaje się, że państwo powinno zapewnić opiekę zdrowotną każdemu obywatelowi niezależnie od sytuacji, ponieważ społeczeństwo w którym żyjemy jest na tyle dojrzałe, że po setkach lat głupoty zrozumiało wreszcie, iż pewne wartości są ważniejsze od pozostałych. Tak się składa, że wśród nich jest życie człowieka, a nie dobry nastrój wynikający z posiadania skoszonego trawnika.
Cytat:
A gdzie ja "traktuję człowieka jak przedmiot" :roll: :?: Możesz mi podać konkretny cytat, bo nie mogę skojarzyć...
To wynika z Twoich słów. Jak można je inaczej zinterpretować ? Sam mi powiedz ? Czy mówiąc, że dobrze jak lekarze będą koncentrować się na pieniądzach a nie pacjencie dajesz mi szanse do innej interpretacji ?
Cytat:
A chęć zarabiania kupy szmalu to już w życiu w parze z pasją i powołaniem iść nie może :lol: :?: Ach tak, wiem, bycie lekarzem to "służba społeczeństwu", to "wielkie poświęcenie", a już rozmawianie tutaj o pieniądzach jest obrzydliwe, niemoralne, a jak już się trafi lekarz, co za swoje unikalne zdolności ratowania życia i zdrowia ludzkiego karze sobie płacić krocie, to już szczyt demoralizacji, normalnie w dupie mu się przewraca, że chce świetnie zarabiać. A jak czmychnie za granicę, gdzie mu zapłacą tyle, ile uważa że zasługuje, ewentualnie otworzy prywatny gabinet w Polsce i będzie brać 100 zł od wizyty, to jest "karierowiczem", przecież lekarz i jego zdolności są własnością społeczeństwa.
I to ja tutaj podobno "traktuję ludzi jak przedmioty" :lol:
Owszem. Bycie lekarzem jest pewnym rodzajem służby społeczeństwu, ze względu na to, że zawód lekarza polega na ratowaniu życia i zdrowia ludzi, którzy wymagają takiego rodzaju pomocy.
Nie wynika z tego oczywiście, że lekarz ma odrzucić zarobki w imię jakiś wyższych ideałów. Nie przekręcaj bezczelnie moich słów.
Cytat:
Wolny rynek ma ten plus, że m.in.:
a) lepiej weryfikuje lekarzy,
b) lepiej ich wynagradza i robi to proporcjonalnie do jakości ich pracy, co ma bezpośrednie przełożenie na jakość tej pracy,
c) pozwala lepiej egzekwować odpowiedzialność od lekarzy nieudolnych,
Coś Ci powiem Elrond. Twoje podpunkty abc są prawdą tylko wtedy, jeżeli rozważymy je w oparciu i założenia ideologii liberalizmu. Są prawdą tylko w ramach wcześniej ustalonych, konkretnych, ideologicznych założeń. To właśnie jest IDEOLOGIA.
Wolny rynek nic nie weryfikuje. Konstrukt teoretyczny nie może weryfikować, bo nie istnieje.
Ludzie mogą chodzić do konkretnych lekarzy z dziesiątek różnych powodów, począwszy od tego, że według ich subiektywnej oceny lekarz A jest lepszy, kończąc na tym, że do lekarza A jest mniejsza kolejka a mnie bardzo boli.
No ale tak to właśnie jest, jak się nie rozumie używanych pojęć i jest zbyt upartym, żeby przeczytać dwa hasła na krzyż ( min. patrz klepany od miesięcy altruizm ).
Cytat:
1. Dlaczego tylko medycyna, prawo, wojsko, policja? To już np. księgowym czy młotkowym w fabryce czy kasjerem w Biedronce można zostać "dla kasy", a lekarzem już nie?
Dlatego, że różne 'usługi', mają różny charakter. Pani w Biedronce ma skasować produkt i podać klientowi kwotę zapłaty. Sąd dla przykładu, jest obarczony odpowiedzialnością wymierzenia sprawiedliwości, czyli zrobienia czegoś totalnie niedefiniowalnego i wynikającego z moralności. Lekarz jest odpowiedzialny za ludzkie życie. Jeżeli tego nie rozumiesz, to jest mi szczerze żal.
Cytat:
2. Ja generalnie uważam, że w życiu pieniądze nie powinny być czynnikiem motywującym w wyborze tego, co będziemy robić. Czy Ty serio myślisz, że jak ktoś pójdzie na medycynę "dla kasy", gdy to go zupełnie nie będzie interesowało, nie połknie bakcyla, nie będzie mieć powołania, to w ogóle ma jakiekolwiek szanse na skończenie tych studiów a potem stanie się lekarzem :roll: :?: To jedno. Drugie, że jak ktoś mi zacznie gadać o "służbie społeczeństwu" i "poświęceniu", to wolę nie mówić, jakie będzie moje "prywatne zdanie wynikające z mojego światopoglądu" na temat takiej osoby ;)
W całej tej rozmowie chodziło mi jedynie o to, że lekarz oprócz chęci zarobku musi mieć poczucie pewnych idei, pewnej odpowiedzialności, aby był etycznie dobrym lekarzem. Uważam również, że wychowywanie ludzi w proponowanym przez Ciebie kulcie pieniądza i sukcesu za wszelką cenę, prowadzi do zepsucia jednostek i degeneracji społeczeństwa, dlatego szlag mnie trafia czytając takie wywody. Bo jeżeli obecny syf jest przez coś spowodowany, to nie przez altruizm, bo ten typ zachowania jest na wymarciu, tylko przez cholerny egocentryzm i egoizm, przez wychowywanie ludzi w myśli troski jedynie o własny tyłek, a 'reszta zrobi się sama'.
I nie zwalaj winy na socjalizm. To że ekonomicznie jesteśmy zabarwieni na czerwono nie zmieni faktu, że kultura w której żyjemy jest kulturą właśnie liberalizmu i totalnego społecznego rozluźnienia.
Cytując mojego 'ulubionego' ideologa: "A tfu !"
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
ale czekaj, czekaj Witia.
Kto twierdzi, że prywatna służba zdrowia jest mniej ludzka publicznej i dlaczego właściwie miałby to być jakikolwiek argument przeciwko prywatyzacji tego burdelu gdzie i tak musisz zapłacić łapówkę żeby cokolwiek załatwić? To jest zwyczajne złodziejstwo x2
Przykład ludzkiego, publicznego lekarza podany przez moją znajomą:
''2 dni temu zauwazyłam jakąś gulę na szyi w okolicach węzłów chłonnych, dość boląca, nie miałam nigdy nic takiego wiec swierdziłam ze sie przejdę.
Baba spojrzała na mnie w korytarzu, nie zaposiła nawet do gabinetu, scisneła mnie za szyje i powiedziała z nienawiscią w oczach ze to przez "kolczyk na twarzoczaszce" i mam sobie kupić na to maść w aptece...
Poszłam do drugiej przychodni, bo po tych infomacjach którymi mnie nakarmił internet (czyt. rak, torbiel, tarczyca) wolałam tego tak nie zostawić, to mi powiedzieli, że żeby zobaczyć lekrza musze się z pierwszej przychdni przepisać do nich
I ch*j''
100% Hate dla takiej służby zdrowia :evil:
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
Ale czekaj czekaj, albo się nie zrozumieliśmy, albo nie czytasz moich postów ;)
Czy ja pisałem gdzieś, żeby nie prywatyzować służby zdrowia, żeby zostawić to co jest w takiej formie w jakiej jest ? Nie przypominam sobie.
CAŁA dyskusja zaczęła się od stwierdzenia Furvusa, że lepsi lekarze przechodzą do sektora prywatnego. Potem doszły do tego tezy Elronda, że dobrze jak lekarz koncentruje się na zarobkach. Ot co.
Re: Jeżeli teraz jest źle, to jutro będzie jeszcze gorzej
Myslisz, ze mi się chce czytać te textwalle?! :D
Aha... czyli jak zwykle offtopujecie :P
to ja może kilka smaczków:
Cytat:
MSWiA zwiększa kompetencje służb porządkowych , pod pozorem ewentualnych ataków "terrorystycznych" .
Funkcjonariusze będą mogli strzelać nawet do kobiet w widocznej ciąży i do dzieci – jeśli uznają, że ci mogą dokonać aktu "terrorystycznego". Prawo nie będzie też wymagać strzału ostrzegawczego.
Taką możliwość przewiduje projekt nowej ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, przygotowywany przez MSWiA. Właśnie trafił do uzgodnień międzyresortowych - informuje "Gazeta Prawna".
Po raz pierwszy w jednym akcie o randze ustawy znajdą się zasady stosowania siły przez policję, straż miejską, CBA, ABW, BOR, żandarmerię, sokistów, a nawet ochroniarzy.
Zgodnie z projektem, w sytuacji bezpośredniego zagrożenia - funcjonariusze będą mogli użyć środków wybuchowych, materiałów chemicznych i pirotechnicznych, a także petardy i świece dymne - donosi "Gazeta Prawna".
Cytat:
http://blogmedia24.pl/node/49342
Prezydent Bronisław Komorowski przesłał do Sejmu projekt ustawy wprowadzającej poprawki do ustaw o stanie wojennym, stanie wyjątkowym oraz stanie klęski żywiołowej, przewidujący możliwość wprowadzenia tych stanów w następstwie działań w „cyberprzestrzeni”, rozumianej jako „przestrzeń przetwarzania i wymiany informacji tworzoną przez systemy teleinformatyczne, określone w art. 3 pkt 3 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r.
http://www.rp.pl/artykul/173943,677005.html
Cytat:
Policja kupiła urządzenia paraliżujące dźwiękiem, chociaż przepisy nie przewidują możliwości jego użycia - ujawnia Gazeta Wyborcza