Zależy komu proponujesz sojusz, Anglia raczej odrzuci, ale Szkocja Polska , Węgry i inni powinni przyjąć. Ja na VH do 30 tury mam 7 - 10 sojuszników już. Dwóch, albo trzech dyplomatów uruchamiam. Miłej gry.
Wersja do druku
Zależy komu proponujesz sojusz, Anglia raczej odrzuci, ale Szkocja Polska , Węgry i inni powinni przyjąć. Ja na VH do 30 tury mam 7 - 10 sojuszników już. Dwóch, albo trzech dyplomatów uruchamiam. Miłej gry.
Z tym proponowaniem komuś czegoś za coś to też mi nie przyjmują. Nie wiem co jest nie tak ale durne to jest jak 102. Info mapy za info - oferta bardzo hojna i? I odrzucony :D
Zwasalizować chyba się nikogo nie da, próbowałem już na Mediolanie, Anglii, Sycylii, Maurach, Pizie.
Zrobiłem taki eksperyment nawet, wpisałem koda na kasę, dałem Anglii jakiś milion, czy dwa jako prezent. Relacje wzrosły do 5/10. Potem dawałem 4 prowincje, kasa + legenda - zdecydowanie odrzucony. Mieli jednego gienka i chyba dwa miasta i mały garnizon.
Poradnik to rzeczywiście - tylko poradnik, nikt Ci nie napisze jak to zrobić.
Ja robię tak. Dyplomatą proponuję prawa handlowe. Przyjmują. Drugi ruch daje trybut np. 200 na 12 tur + moje informacje o mojej mapie jako prezent im to daję. Jak relacje nie skoczą do 5/10 podwyższam im trybut np. 350 na 15 tur jako prezent dopiero potem pytam o sojusz zwykle się udaje. Zwasalizowanie innego państwa jest możliwe ale nie tylko kasa o tym decyduje a proporcje sił militarnych i wielkości państw.
Info za info nie dla każdego to korzystne.
Dokładnie.
Nie chodzi o to, że dacie milion dukatów, ale chodzi o włażenie do tyłka etapami. 1. Prawa handlowe (mogą być z trybutem), 2. Podwyższasz trybut (nieznacznie, nawet ręcznie o 50), 3. Polowanie na księżniczkę, 4. Przemarsz, 5. Wspólna wojna i masz minimum 8/10.
AI może z Wami nie chcieć rozmawiać, bo jesteście nisko w rankingu frakcji - to klucz do tej gry, jesteś top3-5 to robisz co chcesz, ale niżej już gorzej.
Także przypominam moją strategię do 30 tury. Najpierw zbieramy kasę i szybko jesteśmy top2, a nawet 1, ale warto wybudować jakieś budynki militarne pod elitarne wojsko, no i rynki budowałem, więc Watykan nas weźmie, ale to nic. W międzyczasie dyplomaci robią handel na całej mapie, podbijacie rebelie tymi armiami, co macie. Od ok.22-23 tury zaczynacie robić wojo elitarne na maxa, w kasie lecicie, ale wojsko i produkcja windują was wyżej niż samo posiadanie kasy, wtedy uderzacie do kluczowych sojuszników (nie wiem po co robić 10 sojuszy...) i zazwyczaj 75% się zgadza. Zapewniacie sobie jeden front i megauderzenie flagami elity, jako, że szybko wchodzicie na debet to trzeba zdobywać jak najwięcej prowincji, by populacją zdobywać ranking, a wojsko sobie wyczerpywać aż do osiągnięcia opłacalności. Wtedy już jest z górki, bo mnie jeszcze sojusznik nie zdradził z racji rankingu... I pomyśleć, że pierwszą kampanię na vh/vh przegrałem i uznałem to megahardcore, a to szablon. ;)
Co za czepialstwo, napisałem mam od 7 do 10 sojuszy, nie znaczy, że każdy ma mieć 10. Czasami wystarczą 3- 4 sojusze, zależy kim się gra, jaka kampania i poziom trudności.
Mam pół Europy, Anglia 2 miasta i chyba dwóch generałów i kilka oddziałów.Cytat:
Zamieszczone przez Araven
Mi nie chodzi o sojusz. Z tym nie ma praktycznie żadnego problemu, z kim chciałem mieć soja to mam. I jak podwyższać relacje też wiem. Chodzi mi o WASALIZACJĘ. Co z tego, że wejdę im do tyłka, jak żeby zwasalizować, muszę mieć działania wojenne z tą nacją.Cytat:
Zamieszczone przez Dunkel
Wasalizacja głównie siłą jak im zostaną ze dwie prowincje to powinni się zgodzić na zostanie wasalem.
Powinni się zgodzić ale się nie zgadzają :P
Czekam na dalsze propozycje.
Jak kogoś ponownie zwasalizuję to dam Ci screena.
Koniecznie ;)
Szkoda mi po prostu niszczyć Anglii, a nie chce, żeby zbytnio mi przeszkadzali.
Trochę zmieniając temat to przejmowanie państw za pomocą mariaży jest boskie :D Tylko na - się potem sporo jest (zależy jakiej wielkości państwo się przejęło). Osobiście udało mi się to Francją, miałem następcę ożenionego z księżniczką Szkocką. W którejś turze wiadomość, że Otrzymałem Koronę Szkocji :D