Dan:
- Całkiem nieźle...
- A ty co taki ciekawski, hmm? - zapytała się Sophie nieco żartobliwym tonem.
Wersja do druku
Dan:
- Całkiem nieźle...
- A ty co taki ciekawski, hmm? - zapytała się Sophie nieco żartobliwym tonem.
Dan
No wiesz....,chcę wiedzieć czy będę musiał się z Tobą tutaj użerać czy nie.... - odparł w podobnym tonie
Dan:
Chyba ja z Tobą... - odparła ci Sophie. Matka zaś dodała - Zobaczymy. Przemyślimy jeszcze te sprawę z ojcem.
Dan
Ty ze mną? Moje towarzystwo to czysta przyjemność.... - powiedział z uśmiechem - Oczywiście mamo,naradźcie się na spokojnie....
Dan:
- A moje to nie? - również powiedziała z uśmiechem
- To ja was zostawię na razie. Idę sobie porozmawiać z nim, żeby zobaczyć co on ma do powiedzenia
Dan
Hmm,po chwili zastanowienia myślę że da się z Tobą wytrzymać....- mruknął opierając się o ścianę młyna i lekko przymykając oczy
Dan:
A z Tobą chyba też... Chyba... - odparła ci Sophie. Po chwili ciszy znowu się odezwała - A jak tam praca u maga?
Dan
Znośnie....,znośnie ale ciężko,teraz mam chwilę przerwy a potem znowu będę musiał latać po całej wyspie - odparł z ciężkim westchnięciem
Dan:
A ten twój kolega gdzie się podziewa?
Dan
Pewnie dalej pije....,ehh,sam bym się napił ale nie mogę sobie pozwolić na taką przyjemność....