Cały sezon od razu wrzucili?
Wersja do druku
Cały sezon od razu wrzucili?
Tak, cały sezon, nareszcie mam co oglądać :) Wysłałam Ci namiary na PW.
Netflix zawsze wrzuca całe sezony, to w końcu nie jest telewizja.
Oglądam sobie Punishera, i jak na razie (8 odcinków) wyszedł naprawdę spoko serial, może nawet najfajniejszy z MCU. Jak na razie tylko jedna rzecz dość mocno mi nie pasuje:
Spoiler:
Problem drugiej części, sezonu etc jest taki że twórcy mają z tyłu głowy: jak będzie podobnie to widz uzna że słabszy bo już wie czego oczekiwać, więc musimy przebić. W tą pułapkę radośnie kroczą choćby twórcy ze stajni Marvela. Jakiego to przeciwnika wymyślić, co mają ratować, świat, wszechświat - to już było, co dalej? Jednak tak surowo drugiego sezonu bym nie oceniał. Trochę nowych postaci odświeżyło relacje pomiędzy bohaterami. Za to odcinek ze "siostrą" tak jak piszesz, lipa. I tu widzę przyszłe rozwodnienie obrazu. Początkowa scena wisiała jak flinta na ścianie od pierwszego aktu w spektaklu. No i się doczekaliśmy. Jest pewne że w kolejnych sezonach będą się pojawiały kolejne "siostry" ("bracia"?). Zresztą właściwie już wiemy o powrocie "taty". Dla mnie sezon 1 - 9,5 sezon 2 - 9.
Odniosę się tylko do nowych bohaterów. Jak dla nie tyle zbędni co źle wykorzystani. Max to w sumie była chyba tylko po to, żeby Eleven jej deskorolkę poruszyła. Nie odegrała żadnej roli w akcji, była po prostu zbędna. Jej brat zaś to w sumie dziwny dodatek, który "wnosi, a raczej nie wnosi jeszcze mniej". Ani wątek konkurencji o tytuł samca alfa, ani przeszkadzajka nie spełnia oczekiwań. Szkoda, bo początkowo myślałem, że ich tajemnicza przeszłość będzie na prawdę tajemnicza ;)
No i jak tak sobie myślę, to jednak trochę ten drugi sezon obdarto z bycia fajnym serialem. W sensie, poza tą retro nostalgią był to dobry serial - trochę w stylu aliena. A teraz wszystko dostaliśmy na tacy i w sumie bez tej nostalgii zostaje nam taki-se serial.
Ruda była chyba po to by wzbudzić zazdrość Nastki, więc też tak to widzę. Także tak jak Tobie chyba najbardziej na plus wyszedł Steve a Dustin na bank stał się ulubieńcem fanów serialu. Po co pojawił się Billy? (swoją drogą ciągle miałem wrażenie że widzę podróbkę Farrella z Aleksandra :devil:)
http://cdn.mos.cms.futurecdn.net/kYg...Nn6-480-80.jpg
Po to by ocieplić wizerunek Steva. No i ma do odegrania rolę w kłopotach małżeńskich państwa Wheeler :twisted:
Swoją drogą z początku myślałem że Max i Billy są w jakiś sposób powiązani z tą grupą z pierwszej sceny. No ale jak już wiemy - nie (gdybym oglądał te 50 min co tydzień to ten odcinek ze "siostrą" rozłożyłby mnie na łopatki. Taka prawie godzinna pauza w akcji serialu). Mamy więc kolejną rodzinę z problemami, a scena z ojcem sugeruje że będzie kolejnym po Stevie który w następnym sezonie ociepli swój wizerunek :confused: Obym się mylił.
Peaky Blinders z każdym nowym odcinkiem ten serial pokazuje swoją moc
Jak wrażenia po pierwszym odcinku serialu Knightfall?
Moja ocena 4/10. Serial jak na razie mocno średni. W ogóle nie czuję klimatu średniowiecza...
Czekam na oceny i recenzję pod kątem historyczności ;)
Trochę mnie rozśmieszyła scena kiedy w zgiełku bitewnym Bracia z hełmami garnczkowymi toczą sobie swobodne rozmowy :D
CGI na początku odcinka przypominało mi jakością intro do Rome 1 Total War :]