Katarina
Widząc jak ksiądz idzie do swego namiotu Kasia postanowiła iść za nim...
Wielebny Ojcze, pora nocna i przeprosić chciałam, ale bez spowiedzi nie mogę się obejść. Grzechem nieczystym czart moje myśli zaprząta i posłuchania bym prosiła.
Wersja do druku
Katarina
Widząc jak ksiądz idzie do swego namiotu Kasia postanowiła iść za nim...
Wielebny Ojcze, pora nocna i przeprosić chciałam, ale bez spowiedzi nie mogę się obejść. Grzechem nieczystym czart moje myśli zaprząta i posłuchania bym prosiła.
Charles de Tournemire
W porządku, dziecko. Nic się nie stało, że o tej porze prosisz o pokutę i przepraszać nie musisz. Usiądź i możemy zaczynać - kapłan zasłonił wejście od namiotu i usiadł czekając na Katarine.
Katarina
Padła na kolana.
Nie godna jestem grzeszna by siadać, a na kolanach prosić Ojca Niebieskiego o przebaczenie prosić. Zgrzeszyłam strasznie ojcze bom w zapomnienie wpadła.
W zakonniku moje miłowanie chyba pokładam.... Rozpłakała się rzewnie przed księdzem.
Spytko po łacinie
Czyja pora na wartę?
Charles de Tournemire
Jest to miłość, zauroczenie, czy pożądanie?
Wątpię byście mi ufali Frankowie, ale ja bym mógł na warcie stanąć pod przysięgą. Inaczej się zapewne odwdzięczyć za zezwolenie na obozowanie z wami potrafił nie bedę - rzekł Kasim po łacinie.
Katarina
Ojcze nie wiem bom nigdy jeszcze nie miłowała kogo. Matulkę tylko..... A teraz nie jeden rycerz a dwóch me myśli zaprząta. Od jednego żem uciekała z domu bo opój był i stary strasznie.... A teraz Pan nasz mnie pokarał, bo prawdą jest, porządnych rycerzy mi na drogę ustawił ale za to dwóch. Co ja mam biedna robić? Jeśli pan mój bedzie tego kazał to i gotowa do samiuteńkiej Jerozolimy na Grób Pana po kolanach iść w pokucie.
Spytko po łacinie
Stańmy więc razem. Co dwie pary oczu i uszu to nie jedna.
Niechaj więc tak będzie - odrzekł Kasim w tym samym języku. Ale obecność tego lazaryty z Moulins mrozi krew w mych żyłach, o Allahu, dodaj odwagi. Widzę że i drugiego z tego zakonu macie w kompanii, ten choć trądem naznaczony wydaje się być zacny.
Charles de Tournemire
Nie jesteś grzeszna, dziecko. Zauroczenie nie jest grzechem, a może być początkiem miłości do któregoś z tych rycerzy. Przemyśl tę sprawę bardzo dokładnie, lecz nie zadręczaj się tym, a z czasem być może i serce powie Ci, że któregoś pokochałaś - odparł spokojnie myśląc, że się po prostu zauroczyła.
Spytko po łacinie
Wśród farysów takoż można spotkać takich, którzy widząc innowierców atakują wrzeszcząc iż taka wola Jedynego, jak i takich, którzy ponad podział z wiary wynikający wznieść się potrafią.
Farys obmierzył wzrokiem Spytka gładząc dłonią swą czarną brodę, po czym skierował swe bystre spojrzenie ku horyzontowi, nic nie odpowiadając.
Katarina
Kasia zrobiła wielkie oczy... To znaczy Ojcze że nie jestem grzeszna i pokuta nie musi być?
Niezbadane są wyroki Boskie. Dyć zrobię w takim razie jak radzisz, skoro Pan nasz pozwala mi dwóch miłować to ja nie mogę się sprzeciwiać jego woli i pokornie czekać będę aż serce zacznie bić mocniej do któregoś z nich.
Podziękować zatem chciałam za posłuchanie i radę mądrą. Wstała z klęczek. Życze Ci Ojcze zatem spokojności w nocy.
Surija
Widząc, że larum na próżno było, zsiadła z konia i udała się ponownie na spoczynek
Charles de Tournemire
W porządku, dziecko, i nie płacz już więcej nad tym ani nie zamartwiaj się. Nie ma po co. Dobrej nocy - po czym kapłan odprowadził Katarinę wzrokiem, zamknął oczy i zaczął się modlić w duchu do Boga Ojca i jego Syna, Jezusa Chrystusa.
Katarina
Ciekawe jak mam sprawdzić kogo bardziej miłuję? Przecie do obu serce bije jednakowoż. Kasia rozmyślała po spowiedzi.
Szła w kierunku przybysza by zapytać o radę w ważnej dla niej sprawie... Jednak zobaczyła dwie sylwetki czatujące na warcie. Prawdopodobnie by nie przeszkadzała im w rozmowie ale wydawało jej się, że już ją zauważyli więc postanowiła do nich podejść.
Przeprosić bym chciała, że w rozmowie mężów przeszkadzam... Zawstydziła się gdy spostrzegła Niebieskookiego.
Tomasz po polsku do Spytka
Po Waszej warcie mnie zbudź Spytku, a na gościa baczenie miej, może on tu jednak dla zemsty przybył.
Do Katariny też po polsku
Powitać panno Katarino, aby nic Wam nie dolega czerwona na twarzy cosik jesteś Pani, może to od upału?
Spytko po polsku
Czy kiedykolwiek z mych ust usłyszałaś, że mi w czymkolwiek przeszkadzasz? Nie przepraszaj, nie wadzi mi Twe towarzystwo, rzekłbym że wręcz odwrotnie. A rozmawiać z imć Kasimem synem Haruna właśnie żem skończył w świetle gwiazd w oczach Spytka zdają się tańczyć jakieś iskierki. Uśmiech znów się pojawił na Jego obliczu.
Skinął głową Tomaszowi na znak zgody.
Charles:
Gdy już chciałeś zasnąć, nagle ujrzałeś w swym namiocie sylwetkę potężnego wojownika. Oddech mu z trudem przychodzi co słyszysz, dłoń ma opartą na rękojeści miecza a twarz przysłonioną włosami. Bandaż, który dostrzegłeś przechodzący przez nos wojownika nie pozostawia wątpliwości iż to konstabl mimo że jest ciemno. Nagły dreszcz przeszył Twe ciało...
Charles de Tournemire
Gdy kapłan leżał i próbował zasnąć usłyszał kogoś wkraczającego do swego namiotu. Chwycił dłonią za miecz leżący obok niego, aż ujrzał wizerunek pewnej postaci. Potężnej postury, w zbroi i bandażach oraz dzierżący. Był to konstabl. Na ten widok kapłana przeszedł nagły dreszcz, albowiem widok i nagła wizyta wyglądała dosyć przerażająco. Odłożył miecz na bok obok siebie i powstał zadając rycerzowi proste pytanie już z lekkim spokojem - Tak?
Charles:
Odłóż ten miecz klecho, bo krzywdę sobie nim zrobisz - rzekł konstabl. Masz może księgi jakowe?
Charles de Tournemire
Owszem. Księga Starego i Nowego Testamentu oraz graduał.
Katarina (polski do Tomasza)
A powitać Panie Tomaszu, powitać. Głos rycerza zaskoczył ją. No upał straszny był za dnia i lico chyba przygrzało. Miała nadzieje, że Tomasz przysiadzie się również do rozmowy. I starała sie nie pokazywać po sobie, że jeszcze bardziej się czerwieni.
Do Spytka. ( polski)
To dziękować wypada za przyzwolenie i dobre słowo. Bo musisz wiedzieć Panie Spytko, że od mądrych głów się dziś dowiedziałam, że zacny z Ciebie człowiek. A i mój rozum podpowiada, że oczy twe jako zwierciadło duszy prawdę o twoich intencjach rzec mogą ino.. Uśmiechnęła sie szczerze.
(łaciński)
Nie wypada jednak wśród gości mówić po języku dla nich niezrozumiałym. zrobiła ukłon w stronę Saracena.
Widzę Panie, że Araba masz pod siodłem, A tak się stało, że Od poległych i mnie przypadła klacz tej rasy. Jako, że wcześniej nie miałam podobnej to i o radę bym prosić chciała jak ją traktować by mi posłuszna była. Wiedz panie, że konie miłuję ponad wszystko, ale tej rasy nie znam i nie chce by moja niewiedza jej krzywdę miała wyrządzić.
Sir George Srogi
Podszedł do gościa i rzekł - Czemu to samemu podróżujesz? Niebezpieczna to wyprawa, na różnych fanatyków trafić można. (arabski)
Charles:
A więc czytaj mi Nowy Testament, chcę posłuchać i bliższy Bogu być - odpowiedział konstabl, po czym usiadł na ziemi czekając.
Katarina:
Nasze konie droga pani, są piękne, szybkie i o ognistym charakterze, jednakoż u jeźdźca nade wszystko cenią czułość. Są w stanie obdarzyć wielką przyjaźnią swego jeźdźca aż po grób, gdy ten będzie często do nich przemawiał i je głaskał. Pamiętaj pani, bądź czuła dla swego konia.
Zwrócił się do Sir George'a po arabsku - moja misja nie ma prawa rozgłosu robić panie, toteż polegam tylko na szybkości swego konia i sile swych rąk, starając się bez przyciągania uwagi dotrzeć do celu.
Spytko
Zaniemówił po słowach Katariny, a rzadko mu się to zdarzało. Jam zacnym człowiekiem?! Różnie mnie nazywano, ale tak po raz pierwszy. Kto Jej takich bzdur naopowiadał?!
Charles de Tournemire
W porządku - wyjął dużą księgę. Była owinięta starannie w jakiś czerwony materiał, który kapłan zaczął zdejmować z księgi po czym schował go do swej torby podróżnej i otworzył księgę tam, gdzie rozpoczyna się Nowy Testament. Usiadł na ziemi, a na rękach przed sobą trzymał ją i czytał mu ją. Nowy Testament rozpoczynał się od Ewangelii według św. Mateusza. Pierwszy fragment brzmiał następująco:
"
Ewangelia według św. Mateusza
Rozdział I
Dziecięctwo Jezusa
Rodowód Jezusa Chrystusa , syna Dawida , syna Abrahama . Abraham był ojcem Izaaka ; Izaak ojcem Jakuba ; Jakub ojcem Judy i jego braci ; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary , których matką była Tamar . Fares był ojcem Ezrona ; Ezron ojcem Arama ; Aram ojcem Aminadaba ; Aminadab ojcem Naassona ; Naasson ojcem Salmona ; Salmon ojcem Booza , a matką była Rachab . Booz był ojcem Obeda , a matką była Rut . Obed był ojcem Jessego , a Jesse ojcem króla Dawida . Dawid był ojcem Salomona , a matką była [ dawna ] żona Uriasza . Salomon był ojcem Roboama ; Roboam ojcem Abiasza ; Abiasz ojcem Asy ; Asa ojcem Jozafata ; Jozafat ojcem Jorama ; Joram ojcem Ozjasza ; Ozjasz ojcem Joatama ; Joatam ojcem Achaza ; Achaz ojcem Ezechiasza ; Ezechiasz ojcem Manassesa ; Manasses ojcem Amosa ; Amos ojcem Jozjasza ; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego . Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela ; Salatiel ojcem Zorobabela ; Zorobabel ojcem Abiuda ; Abiud ojcem Eliakima ; Eliakim ojcem Azora ; Azor ojcem Sadoka ; Sadok ojcem Achima ; Achim ojcem Eliuda ; Eliud ojcem Eleazara ; Eleazar ojcem Mattana ; Mattan ojcem Jakuba ; Jakub ojcem Józefa , męża Maryi , z której narodził się Jezus , zwany Chrystusem . Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń ; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń ; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń."
Narodzenie Jezusa, rozdział II
"Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak . Po zaślubinach Matki Jego , Maryi , z Józefem , wpierw nim zamieszkali razem , znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego . Mąż Jej , Józef , który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie , zamierzał oddalić Ją potajemnie . Gdy powziął tę myśl , oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł : « Józefie , synu Dawida , nie bój się wziąć do siebie Maryi , twej Małżonki ; albowiem z Ducha Świętego jest to , co się w Niej poczęło . Porodzi Syna , któremu nadasz imię Jezus , On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów ». A stało się to wszystko , aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka : Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna , któremu nadadzą imię Emmanuel , to znaczy : " Bóg z nami ". Zbudziwszy się ze snu , Józef uczynił tak , jak mu polecił anioł Pański : wziął swoją Małżonkę do siebie , lecz nie zbliżał się do Niej , aż porodziła Syna , któremu nadał imię Jezus. " ...
Kapłan czytał mu to i czytał ewangelię, dopóki mu ten nie przerwał.
Katarina
Do Saracena po łacinie
Dzięki zatem za radę. Widać nie tajemnica i trudność jaka dla kogoś zamiłowanym w koniach. Jeśli tyle wystarczy to nie będziemy miały zadry w sobie. Długa podróż samotna moja była to i z koniem rozmawiałam często bo do towarzystwa cno mi było a i język jakoś tak sam prawiiił..łł. Ziewnęła niechcący.
Wybaczcie niezgrabność mości panowie, ale snu miałam ostatnio mało.
Tomasz po łacinie
A co to Suriya taka milcząca, chora może? Z Tobą też nie rozmawia Katarino?
Techniczny
Chwilowo mam mało czasu i musicie się zadowolić przeważnie jednym niezbyt interaktywnym postem, po wtorku może więcej pogram:D
Techniczny
Dzisiaj jak chcecie to sobie gadajcie jeszcze czy co tam uważacie, a jutro puszczę akcję dalej.
Katarina
A panna Surija chyba nieskora do rozmów, i ja to zauważyła Panie Tomaszu, ale za nic mi wiedzieć dlaczemu Ona taka cicha. Zapewne upadek z konia trochę ja poobijał więc może i w język się zgryzła, ale to tylko domysł mój i wcale trafny nie musi byyyć... Znowu ziewnęła...
Dyć miło się z wami tu gaworzy ale pora chyba bym i ja coś tej nocy zaznała....
Techniczny
Katarzyna zmęczona już do granic. ostatnie wydarzenia były jej nieznane wcześniej w tak intensywny sposób. Ledwie uszła cało z gwałtu, Potem przygoda z Księciem, walka z Saracenami. Prezent od Grzegorza, i wreszczie Motyle w brzuchu na widok Tomasza i Spytka. To wszystko to i tak już bardzo wiele. Długa droga i powyższe wydarzenia spowodowały, że jej głowa położyła się na ramieniu Tomasza. Zwyczajnie zasnęła :P
Spytko
Pora chyba bym i ja coś tej nocy zaznała? O śnie mówiła... czy zgoła o czym innym?
Jest gdzieś koło północy, mróz daje się we znaki, aż dziw że na pustyni może być tak zimno. Wartownicy dostrzegają księżyc przysłoniony nielicznymi chmurami... Minęła warta Spytka i Kasima, czas na zmianę. Spokoju nie daje wam jednak głos dobiegający z namiotu księdza, bez przerwy jakby coś czytał...
Charles:
Dalej czytasz konstablowi księgę, w pewnym momencie ten Ci przerwał i spytał - wyspowiadasz mnie klecho?
Charles de Tournemire
Dobrze - zamknął księgę, wyjął z powrotem materiał w którym była ułożona księga i położył ją na nią, po czym spojrzał na konstabla i wypowiedział formułkę - Bóg niech będzie w Twym sercu, abyś skruszony w duchu wyznał swe grzechy.
Spytko
Poszedł obudzić zmiennika, mówiąc głośno po polsku Mości Tomaszu, pora na Waszą wartę. Gdy Polak miał problemy z wstaniem, dopomógł sobie trącając nogę rodaka swą stopą. Spojrzał na Katarinę jednak wybrałaś z kim chcesz cokolwiek zażywać. Odwrócił się na pięcie i udał na spoczynek.
Charles:
Boemund ukląkł rzecząc - nie mogłem nigdy spamiętać tych formuł, wyznam ci więc me grzechy które spamiętałem... Zabijałem, paliłem, plądrowałem, czyniłem złe świadectwo o bliźnim, podżegałem do grzechu, chciałem zabić przeklętego klechę co mi przemyślenia o żonie przerwał... Kłamałem, łamałem honorowe zasady... A to wszystko dla... Dla niej... Dla jej dobra... Boże przebacz mi i ześlij łaskę na nią, by me poświęcenie dobroci na marne nie szło! Zaczął krzyczeć powstając z klęczek, poważnie targa Tobą strach, wiesz że może być on nieobliczalny...
Charles de Tournemire
Kapłan przeraził się i to mocno gdy rycerz wstał i zaczął drzeć się na cały obóz. Nie spodziewał się szału z powodu żony... Kolejne zaskoczenie. Teraz musi go uspokoić, bo inaczej albo dostanie znowu w twarz, albo co gorsza dostanie tym mieczem z którym tu przyszedł. Wstał i przemówił spokojnym głosem, lecz lekko drżącym jeszcze ze strachu - Jeżeli zrobiłeś to z miłości do niej to Bóg zrozumie twój ból i oddanie Twej miłości. Szczerze się wyspowiadałeś i żałujesz za swe grzechy, więc mogę ci je odpuścić...
Po czym dodał zdecydowanym głosem:
Bóg, Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat z sobą, przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech Ci w pokoju przez posługę Kościoła i ja odpuszczam Tobie grzechy, w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego.
Charles:
Konstabl stopniowo się uspokajał i choć już miecz nieco wysunął z pochwy, to schował go z powrotem. Zacisnął zęby ze złości, wyjął z sakiewki miedziaka i go rzucił rzecząc - dziękuję klecho, przyjmij to w ofierze na Kościół. Wyszedł uspokojony z namiotu.
Charles de Tournemire
Jezusie... Nigdy w życiu się chyba tak nie bałem, gorzej niż przy tej szarży na arabów... - Po czym siadł na ziemi i starał się odetchnąć po tej całej sytuacji. Eh... Przebacz mu Panie, bo z żałości i smutku nie wie co uczynił.