Dan
No nieee,nie wierzę,tak podle to wykorzystasz? Moje dobre serce? - powiedział z niewinną i smutną miną również kończąc swoje wino i nalewając im obojgu
Wersja do druku
Dan
No nieee,nie wierzę,tak podle to wykorzystasz? Moje dobre serce? - powiedział z niewinną i smutną miną również kończąc swoje wino i nalewając im obojgu
Dan:
Facet musi się słuchać kobiety, zwłaszcza tej mądrzejszej od niego - odparła, dalej z tym samym wrednym uśmiechem.
Edward:
Nie. Nie ma zapłaty, nie ma spania... - powoli uśmiech już schodził z twarzy właścicielki... Zadziorna z niej babka.
Edward
No ale ja chcę zapłacić! Odrzekł i dodał - zapłata w naturze jest lepsza. Pomyśl! Poczujesz w sobie moc prawdziwego żeglarza, i to dosłownie!
Dan
Powinien szanować jej zdanie i ona powinna szanować jego....,tak,myślę że tak jest uczciwiej,nie sądzisz? - powiedział z delikatnym uśmiechem zaczesując jej włosy za ucho
Dan:
Może i uczciwiej... ale mimo wszystko dalej jestem za swoim - odpowiedziała z lekkim uśmiechem.
Edward:
Heh... Myślę, że to co mam na razie mi wystarczy, no ale skoro tak bardzo nalegasz to może i Ci pozwolę u mnie spać... O ile coś dla mnie zrobisz. Jesteś z Khorinis?
Edward
Nie jestem. Ale mogę dla ciebie zrobić wszystko, minety nie wyłączając!
Dan
Hmm,na pewno nie dasz się przekonać? - powiedział z uśmiechem patrząc jej w oczy i kładąc delikatnie dłoń na jej policzku
Dan:
Na pewno... Masz zamiar dalej walczyć o swoje? - odparła, przypatrując się Tobie.
Edward:
Hm... No to miałabym coś dla Ciebie. Chodzi o jednego z moich klientów. Zalega mi z opłatą od co najmniej dwóch tygodni. Straż nie specjalnie chce się tym zajmować, a ten typ na pewno ma z czego zapłacić, w końcu przychodził tu co któryś wieczór pijany. Podobno dalej przepija swoje pieniądze u Kardifa po tym, jak kazałam mu się wynosić z gospody. No więc... Zainteresowany?
Dan
Tak,taki już jestem.... - odparł cofając rękę - Szkoda że się nie dogadamy....
Edward
Utnę szarpidrutowi mendę! Idę do tego Kardiffa, zniszczę go, aaahahaha! Nie czekając więcej, pobiegł natychmiast do karczmy.