Asuryan już Ci to potwierdził, ale możesz też sam zweryfikować empirycznie - jest poziom Legendarny kampanii, ale brak takiego poziomu trudności bitwy w ustawieniach kampanii po jej odpaleniu (max bardzo wysoki).
Wersja do druku
krótko po tym co sam napisałem zwróciłem właśnie uwagę na to co napisałeś i tak mi coś nie halo było :) i teraz jasne. W sumie powinni dać obydwa suwaki na początek i potem tylko już do bitew, bo tak jak ktoś nie zna się to może nie zwrócić uwagi.
W sumie nigdy nie sprawdzałem, zawsze ustawiałem odpowiednią trudność na początku kampanii i już nie grzebałem, szedłem tym jednym wybranym :)Cytat:
Tak. Tak samo zresztą jest w Rome 2.
Czyli bitew miałeś taki sam jak kampanii. Domyślnie się tak ustawiają. W legendarnym kampanii nie zmniejszysz trudności bitew.
Oblegałem miasto z murami i... Komp otworzył bramę która się zbugowała :rolleyes: (była otwarta ale nie dało się przejść przez nią, ani jej zaatakować) i to w samouczku...
Do tego wieżą nie mogłem podejść pod mur, tylko pod taki wysunięty cypel (coś jak stanowisko pod wieżę) dało się podstawić.
Gram Ostrogotami na VH. Jakies porady w sprawie hord. Te namioty trzeba rozbudowywac by miec lepsze wojsko czy wystarczy zajac jakies miasto i tam sie mozna rozbudowywac ? Po kazdej turze przechodzic w tryb wioski czy lepiej pladrowac ciagle atakowac i wioskowac sie jak integrity jest juz nisko ? Dzieki
też gram Ostrogotami i w chwili obecnej mam 5 regionów w których się rozwijam... w moim przypadku rozegrałem to tak, że kierowałem się w kierunku Salony - stolicy prowincji Dalmatia (jest ona wymagana do osiągnięcia celów kampanii)... po drodze plądrowałem miasteczka rzymskie, rozbijałem na 1-2 tury obóz aby odbudować wojsko i odpocząć... generalnie za długo jako horda nie grałem, tylko dążyłem jak najszybciej w kierunku Salony (jest to największe miasto regionu Dalmatia, a więc najłatwiejsze do obrony)... stamtąd robię ekspansję dalej...
Bardziej opłacalny jest tryb wioski niż plądrowanie.
Witam!
Mam problem z zadowoleniem populacji. Co zaczne wojne to imigranci mi nastroje obnizaja. Chcialem zapytac czy ktos tez ma z tym problem i jak go ewentualnie rozwiazac.
Pozdrawiam