1. Napoleon Bonaparte
2. Sun zi
3. Władysław Jagiełło
4. Tadeusz Kościuszko
Wersja do druku
1. Napoleon Bonaparte
2. Sun zi
3. Władysław Jagiełło
4. Tadeusz Kościuszko
Nie chcę tu wymieniać Chrobrego i innych zasłużonych królów, więc wybieram:
- Mata Hari i Jeżow. Są to dwie postaci z I i II WŚ, których historie mnie zainteresowały. ;)
1Hamikar Barkas - mój ulubiony dowódca kartagiński ,który podczas I wojny punickiej dawał we znaki przybrzeżnym miastom italii zawarł pokój z rzymianami [wysoki ale potrzebny] i moim zdaniem to on uchronił kartagine przed zbuntowanymi najemnikami [pokonał ich pod Utyką i czymś jeszcze ] no i w końcu początek podboju hiszpanii
jego bogatych kopalni srebra i złota i śmierć w bitwie w odmetach rzeki z jednej z walk z plemiona iberyjskimi.
Jan III Sobieski- największy z królów XVII wieku, wygnał Turków z Podola, pokonał ich pod Wiedniem, na zawsze niwelując zagrożenie z ich strony, oraz niewiele zabrakło, a rozwiązał by problem dziedziczenia tronu w Polsce. Popierał także unowocześnianie kraju i marzył o Polsce wielkiej, której nikt nie podskoczy.
Jan Zamoyski bez dwóch zdań. Wspaniały mąż stanu. Szkoda tylko, że po śmierci Batorego poróżnił się z Zygmuntem III i stał w opozycji do jego rządów. Ale w sumie to nie jego wina, że król był fanatyckim, prohabskurskim Szwedem z krwi i kości. Wielokrotnie udowadniał swoje męstwo, kunszt wojenny i przywiązanie do Rzplitej czym zasłużył sobie na miano prawdziwego patrioty. Szkoda, że Zamoyski nie pełnił podobnej funkcji po śmierci Batorego jak Axel Oxenstierna po śmierci Gustawa II Adolfa.
Jan III Sobieski - za geniusz wojenny
Józef Piłsudski - za oddanie dla ojczyzny oraz poświęcenie jej życia i geniusz wojenny
Bolesław Chrobry - za całokształt
Stefan Batory - za rządy i wojnę w Inflantach
Władysław IV - za politykę, reformy i chęć wyłuskania ze szlachty czego się tylko dało oraz za stosunki z wojskiem i kozakami
Ciekawy temat, ale czy moglibyście uzasadniać swój wybór(choćby jeden argument, błagam, nudno jest tak czytać same nazwiska)?
Poza tym chodziło chyba o "ulubioną postać historyczną, czyli jedną osobę".
Moją ulubioną postacią historyczną jest Luter. Śmiało postawił się kościołowi i całkiem wiele o nim wiemy. Niestety był Niemcem.
Za to totalnie nie rozumiem, czemu ktoś interesujący się Stalinem, podaje jako główny argument jego generalski zmysł dowódczy. Ten karierowicz i lepszy cwaniaczek wygrał wojnę, bo miał szczęście i wysoką osiągniętą wcześniej pozycję. Cokolwiek , ktokolwiek negatywnego chciał o nim powiedzieć w towarzystwie jego sługusów, bardzo słabo kończył. Może jego władza jest fascynująca, ale co z tego? Utrzymał ją, tylko dzięki strachowi które budziły jego służby, a życie zatrzymał tylko dzięki niesamowitej ostrożności.
Trochę jednak warto wyjaśnić dlaczego się kogoś uważa za tak ważną postać historyczną. Z jakiego powodu?
Pewnie dlatego, że przekonał ludzi o swojej boskości i nieomylności, mimo fatalnych w skutkach decyzjach ( vide głód na Ukrainie ). A co do tego Lutera to co z tego, że był Niemcem, bo nie rozumiem.
Kolega odczuwa niechęć do Niemców pewnie z wiadomych powodów. Tyle ;)
II Wojna światowa była już przecież dawno, także nie rozumiem tej awersji do Niemców. To świetni gospodarze i jeden z filarów kochanej przez wszystkich UE.