-
Catherine
Ehh,no to tyle z krótkiej przerwy.... - pomyślała dojadając posiłek,gdy skończyła ułożyła się obok niej w tej samej pozycji i zaczęła śpiewać jej cichą kołysankę pamiętając jak dobrze jej śpiew wpłynął na nią poprzednim razem - Ale może to i lepiej że zaśnie,przynajmniej nie będzie mnie męczyć o masowanie hihi
-
Catherine:
Adela szybko zasnęła dzięki kołysance i Twej obecności. Oparła o Ciebie głowę, pomrukując cicho we śnie... Ciebie również sen zaczyna powoli morzyć.
-
Catherine
Ehh....,no i pięknie,oczywiście musiała na mnie zasnąć,mała wredna kulka.... - narzekała w myślach jednak wbrew temu powoli przekręciła się na plecy tak,że głowa dziewczynki znalazła się bardziej na jej piersiach niż na szyi,położyła dłoń na jej włosach i poczęła ją delikatnie głaskać starając się jednak zachować czujność i nie zasnąć - Wieczorem odpocznę,bo jak teraz mnie zmorzy sen to się dopiero wtedy obudzimy i nici będą z dalszej jazdy a tak za dwie godziny ją obudzę i pojedziemy choć kawałek dalej....,no i może znajdziemy jakieś jezioro?
-
Arstan
Zakuty łeb, rozkazuje mi, ehh żebym ranny nie był zbiera posłusznie oręż, wsiada na konia i rusza za rycerzami
-
Arstan, Hallbjorn:
Nagle dostrzegliście, jak jeden z rycerzy konno prowadzi przed sobą chłopa, poganiając go uderzeniami włócznią. Zakonnik, który splunął uprzednio na Arstana zamienił kilka słów z drugim wojownikiem i rzekł głośno do Was - mam dla was ciekawe zadanie. Wyciągnijcie od tej gnidy, gdzie jest kryjówka Gryfów. On to musi wiedzieć, wieśniacy z Ehlerdah trzymają z tymi ptasimi sukinsynami. W zamian, dam wam gwarancję odzyskania wolności.
-
Arstan
Skąd mam mieć pewność, że nie kłamiesz? Hmm po torturuje się wieśniaka i może uda się zwiać, a potem zemścić, jakiś początek planu już jest
-
Arstan, Hallbjorn:
Pewności mieć nie możesz, moje słowo to pewno mało dla ciebie hehe. Ale spójrz na to z tej strony, że nie masz nic do stracenia a wiele do zyskania - odparł rycerz.
-
Hallbjorn
no to mam co robić ma rację nie mam już nic do stracenia - schodzi z konia i idzie w stronę chłopa
-
Arstan
Podszedł do chłopa i zdzielił go w twarz, celując w nos No to se pogawędzimy rzekł i popchnął wieśniaka na ziemię Gdzie są Ci zasrańcy z Gryfów po czym dodał ciszejtak aby tylko chłop go słyszał i czy myślisz, że przybędą z odsieczą
-
Hallbjorn
po tym jak Arstan zdzielił chłopa w twarz Hallbjorn podszedł i przystawił topór do jego szyi - a teraz posłuchaj się mego znajomego inaczej nie stracisz najpierw głowy