Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Najlepiej zająć wszystkie sloty handlowe WKS-u i Madagaskaru.Wtedy stajesz się monopolistą na kość słoniową która jest bardzo dochodowa.Ja preferują po 5-6 indiamanów na slot ,ponadto flota osłonowa składająca się z dwóch okrętów 3 klasy w każdym z basenów.Przy takiej ilości statków kupieckich dochód wynosi 1900-2500(WKS,Madagaskar)na slot.W Indiach Wschodnich dochód z jednego slotu przy 6 statkach wynosi ponad 2900.Najmniej dochodowa jest Brazylia -niecałe 1200.
Oprócz Ameryki i Indii plantacje masz też w Egipcie i Syrii(bawełna).Skóry oprócz Ameryki możesz też pozyskać z Finlandii,Szwecji i Karelii.
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Dobra, a które okręty handlowe najbardziej się nadają do zajmowania punktów? No i jeszcze jedna sprawa: okręty rakietowe. W dowolnej bitwie morskiej wygrywają 1 na 1 z ciężkim liniowcem(spalają go). Jaki jest sens korzystania , z nich podczas kampanii? No i co z galerami i keczami, które walą i z burty, i z przodu? A, byłbym zapomniał, co oznaczają cyfry na karcie okrętu? Punkty życia, czy jak?
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Najtańsze w utrzymaniu to indiamany.Jeśli nie masz floty osłonowej to radziłbym używać fleut.
Co do okrętów rakietowych to zgoda mogą spalić żagle liniowca ale liniowiec też potrafi za pierwszą salwą burtową rozwalić rakietowego.Okrętów rakietowych używaj zawsze tak żeby były pod osłoną liniowców.
Na karcie okrętu masz min.takie informacje jak:szybkość,zwrotność,odporność kadłuba,ilość dział,ludzi,zasięg,przeładowanie,koszty rekrutacji i utrzymania.
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Cytat:
Zamieszczone przez KisielPolski
Dobra, a które okręty handlowe najbardziej się nadają do zajmowania punktów? No i jeszcze jedna sprawa: okręty rakietowe. W dowolnej bitwie morskiej wygrywają 1 na 1 z ciężkim liniowcem(spalają go). Jaki jest sens korzystania , z nich podczas kampanii? No i co z galerami i keczami, które walą i z burty, i z przodu? A, byłbym zapomniał, co oznaczają cyfry na karcie okrętu? Punkty życia, czy jak?
W podstawowej grze to indiamany - po prostu opłacalność zysk/cena. Grając natomiast w mod DarthMod Ulitimate Commander(DMUC) 7.0 możesz handlować każdym statkiem - ale najlepsze są słupy, ew. brygi.
A co do rakietowych - potraktuj to jako urozmaicenie, nie realną siłę pokonującą każdą flotę wroga, bo twoja flota(oczywiście wojenna) i tak powinna opierać się na liniowcach.
A wystarczy zająć dosłownie 2 ziemie piratów i mamy z nimi spokój do końca.
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Galeony grając Hiszpanią i fleuty grając Holandią tylko na punkty handlowe położone najbliżej krawędzi mapy (położone w zasięgu ruchu floty przypływającej z innego kontynentu) ze względu na piratów/floty wrogich państw. Na wszystkie pozostałe indianmany. Grając pozostałymi nacjami w podstawce i tak będziesz miał tylko podstawowy typ statków handlowych.
Cyfry widoczne na ikonce okrętu oznaczają ilość dział.
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Cytat:
Zamieszczone przez Asuryan
Galeony grając Hiszpanią i fleuty grając Holandią tylko na punkty handlowe położone najbliżej krawędzi mapy (położone w zasięgu ruchu floty przypływającej z innego kontynentu) ze względu na piratów/floty wrogich państw. Na wszystkie pozostałe indianmany. Grając pozostałymi nacjami w podstawce i tak będziesz miał tylko podstawowy typ statków handlowych.
Cyfry widoczne na ikonce okrętu oznaczają ilość dział.
Nie lepiej zainwestować zwyczajnie we flotę wojenną?Galeony i fleuty mają wyższy koszt utrzymania(a werbunku..) niż taki Indiaman, a wiadomo - każdy kolejny statek = mniejszy zysk z następnego na danym punkcie. Osobiście kluczowa jest też dla mnie strefa mobilności takiej flotylli w walce...
Aha, jeszcze jedno - nie dopuść do blokady twojego portu handlowego w stolicy kraju nawet na jedną turę(szczególnie później)! U mnie, przykładowo w DMUC'u UK tak zmusiło Francuzów do bankructwa(i ja, Holandią, przejąłem Paryż, po tym jak Westfalia zajęła Azlację ;).
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Ale galeony i fleuty generują jakikolwiek zysk z punktu handlowego w odróżnieniu od floty wojennej. Innym rozwiązaniem jest pozostawienie floty wojennej nie na punkcie handlowym, a w pobliżu krańca mapy, tak by przejście do innego kontynentu było w jej strefie kontroli - a na punktach handlowych umieszczanie samych indianmanow. W przypadku państw innych niż Hiszpania i Holandia to wręcz konieczność.
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Taktyka taką jaką Asuryan napisał jest najlepsza,tak właśnie gram.Floty do ochrony składające się z 2-3 okrętów liniowych na krańcach map do przechwytywania wrogich flot a na sloty tylko indiamany.
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Odniosę się jeszcze do tego:
Cytat:
Zamieszczone przez WOJOWNIKH
Aha, jeszcze jedno - nie dopuść do blokady twojego portu handlowego w stolicy kraju nawet na jedną turę(szczególnie później)! U mnie, przykładowo w DMUC'u UK tak zmusiło Francuzów do bankructwa(i ja, Holandią, przejąłem Paryż, po tym jak Westfalia zajęła Azlację ;).
Powinno być portu handlowego generującego najwyższy zysk - nie zawsze jest to stolica, a w przypadku RON, Rosji i bodajże Austrii nigdy. Ale to jest proste - wystarczy zostawić w nim jakikolwiek oddział lądowy.
Co do niszczenia nacji piratów - nie zawsze jest to opłacalne. Więcej stoczonych i wygranych bitew morskich oznacza więcej kasy z pryzów. Cała sztuka w tym by podczas nich zamiast zatapiania wrogich okrętów zmuszać je do poddania.
Re: Ogólne pytania dotyczące Empire:TW
Cytat:
Zamieszczone przez Asuryan
Odniosę się jeszcze do tego:
Cytat:
Zamieszczone przez WOJOWNIKH
Aha, jeszcze jedno - nie dopuść do blokady twojego portu handlowego w stolicy kraju nawet na jedną turę(szczególnie później)! U mnie, przykładowo w DMUC'u UK tak zmusiło Francuzów do bankructwa(i ja, Holandią, przejąłem Paryż, po tym jak Westfalia zajęła Azlację ;).
Powinno być portu handlowego generującego najwyższy zysk - nie zawsze jest to stolica, a w przypadku RON, Rosji i bodajże Austrii nigdy.
Ale to jest proste - wystarczy zostawić w nim jakikolwiek oddział lądowy.
Co do niszczenia nacji piratów - nie zawsze jest to opłacalne. Więcej stoczonych i wygranych bitew morskich oznacza więcej kasy z pryzów. Cała sztuka w tym by podczas nich zamiast zatapiania wrogich okrętów zmuszać je do poddania.
Następuję blokada portu i nie ma co... nasze dochody znikają. Co najwyżej oszczędzamy trochę grosza na naprawę portu.
Ok, ale w wypadku dajmy na to RON'u - zdobycie Krymu i utrata Kamieńca = koniec zysku. Więc w pewnym sensie to też jest blokada, przy jednym porcie całego dochodu. Ale dobra, chciałem to za bardzo uogólnić ;).
A co do floty. Dowodzenie mało mobilnymi siłami...eee... u mnie równa się to porażką.