Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Cytat:
Zamieszczone przez Otto
Oczywiście bitwa armią konna jest dość dzika, bo cały czas trzeba manewrować, ale mongołowie stoją w szyku rozproszonym, tak że udaje się zwykle na początku tak poustawiać, aby przynajmniej trzy jednostki atakowały jedna i najlepiej żeby ja osaczyły. Zwykle po początkowym etapie tumult się robi taki, e niewiele widać, ale zwykle już na tym etapie "przeciwnik stracił połowę armii"....
Oczywiście nie ma mowy o szykach, trzeba ustawić rycerstwo (im mniej opancerzone tym lepsze) w stylu Napoleońskim, gdzieś z boku, na flance, przed przód wysłać pozorantów i rolować od skrzydła opędzając się od konnych łuczników.
Konna armie zlozona np.z polskich strzelcow grupuje w 3-5 korpusy po 4-6 jednostek kazdy,ustawiam opcje "fire & will" oraz "keeping distance" po czym ruszam cala armia na Mongolow(frontalny atak,uderzenie na flanki oraz wydzielona grupa do likwidacji artylerii od tylu).Nieprzerwany ostrzal z wszystkich stron powoduje ze po kilku minutach skosnookie spieprzaja ku wlasnej zagladzie :evil: :lol: ;)
P.S.Najwazniejsze zapomnijcie o uzywaniu "circle" podczas ostrzalu przez wlasna kawalerie.Choragiew zgrupowana w kilku liniach daje znacznie skuteczniejszy efekt strzelecki od debilnego jezdzenia wkolko :lol: ;)
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
ta... a macie coś takiego, że nie możecie mieć posiłków w bitwie, a im na pole bitwy wjeżdżają po kolei 3 armie?
no ale teraz w tej rundzie popróbuję samą konnicą ich rozruszać, zobaczymy.
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Ostatnio jak grałem to Mongołowie ostro zaszaleli :!:
Niespełna 30 tur po tym jak się pojawili zaszli pod Mediolan :evil:
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
W każdym bądź razie są ciekawsi od "tatarów" czyli tak na prawdę Seldżuków, bo na tamtych wystarczy odpowiednia ilość artylerii i konnica (zwykle pół na pół rycerze/ strzelcy....)
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Piszemy w naszym ojczystym języku ;)
Co do Twoich sposobów to są one śmieszne. Dlaczego mamy mieszać w plikach gry, skoro psuje to całą zabawę ? Po coś ta inwazja jest, a zmniejszenie im sakiewki to nie żaden wyczyn...
W sprawie konnych łuczników. Wróg ma ich 10 jednostek, czyli my mamy mieć 40 ? :lol: . To chyba jakieś nieporozumienie.
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Cytat:
Zamieszczone przez Chosen
Czym się im przeciwstawisz? Możesz tylko ilością bo nie jakością bo nie masz takiego woja wypasionego.
Hmm, czyżby? Grając Bizancjum udawało mi się wystawić całkiem przyzwoicie wyszkolony pasek jeźdźców same srebrne i kilka złotych gwiazdek. Wszystko dzięki intensywnemu podbojowi w kierunku zachodnim i północnym. Więc wiem, że da radę jakością ich załatwić, szczególnie, że nie rzucam takiej armii na 5 słupków przeciwnika.
Mongołowie cierpią na brak dużej ilości piechoty, więc wystarczy skoncentrować się na wybijaniu nieprzyjacielskiej piechoty i miasta będą brać przez głód, a to już daje szanse na odsiecz.
Poza tym teren sprzyja obronie przed takim przeciwnikiem jak Mongołowie. Góry, rzeki z brodami. Pole do popisu szerokie.
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
E tam. Turkami czy egiptem da się wygrać z mongołami. Trzeba przygotować około 5 silnych armii z samą konnicą (przewaga strzeleckiej) i wysłać między Bagdad i Erewań. Na h/h bez problemów można ich wykończyć. Stracisz powiedzmy połowę armii to szykuj następne, bo będą następni mongołowie. Nie wiem ile tych najazdów jest, bo powstrzymałem 2-gi i szykuję teraz armię na następny. Jak by był ktoś łaskaw to powiedzcie ile ich jest :D
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Cytat:
Zamieszczone przez MasterPL
E tam. Turkami czy egiptem da się wygrać z mongołami. Trzeba przygotować około 5 silnych armii z samą konnicą (przewaga strzeleckiej) i wysłać między Bagdad i Erewań. Na h/h bez problemów można ich wykończyć. Stracisz powiedzmy połowę armii to szykuj następne, bo będą następni mongołowie. Nie wiem ile tych najazdów jest, bo powstrzymałem 2-gi i szykuję teraz armię na następny. Jak by był ktoś łaskaw to powiedzcie ile ich jest :D
Mongołów powinno być 3 fale po około 4 czambuły każdy. ;) Została Ci ostatnia fala. :mrgreen:
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Tak sobie czytam to wszystko... no coz osobiscie uwazam ze Mongolowie sa latwiejszym przeciwnikiem od Tatarow... wymienie najwazniejsze sprawy moim zdaniem.... w kilku punktach, kolejnosc przypadkowa.... 1 zeby skutecznie walczyc z wrogiem lub nie wpasc w pulapke potrzebny jest dobry wywiad... nie mowie tu tylko o odpowiedniej ilosci dobrze wyszkolonych szpiegow ale takze o wiezach obserwacyjnych umieszzonych w odpowiednich odlegloscaich od siebie w naszym panstwie tak abysmy caly czas widzieli ruchy wroga... nie powinno byc czarnych plam ktorych nie widzimy... 2 chyba najwazniejsze to sprawa ekonomii jezeli jestes bogaty to bez problemu mozesz najc najemnikow w razie potrzeby ale osobiscie uwazam... ze wlasne wojska sa najlepsze najemnicy to ostatecznosc jesli nie jestescie w satanie wystawic natychmiast odpowiedniej armii z wlasnych garnizonow... 3 trzymac w miastach tylko tyle jednostek ile jest utrzymywanych za darmo np. 6 oddzialow milicji saracenskiej w miescie na najwyzszym poziomie rozwoju... 6 takich jednostek wloczikow to w miescie jest naprawed pokazna sila... 4 przejde juz do samych walk.... najlatwiej pokonac ww nacje grajac Turkami lub Bizancjum.... Egipt rowniez... wszystkie nacje ktore maja konnych lucznikow oraz inne ciekawe jednostki miotajace... jezeli jestescie dostatecznie przygotowani to w okolicach 66tury jezeli pojawia sie pod Bagdadem mozna ich zamknac miedzy Eufratem i Tygrysem... armia powinna byc jak najbardziej roznorodna... proponuje jednego dowodce ze straza generalska najlepiej jesli nie bedzie to wybitny gosc bo w przypadku walki z takim wrogiem istnieje duze ryzyko ze dowodca moze zginac... chodzi o kogos kto po prostu bedzie na polu bitwy... oczywiscie nie moze to byc jakis gosc ktory obniza morale bo armia w mgnieniu oka pojdzie w rozsypke... sklad armii 8 pieszych lucznikow najlepszych dostepnych z najlepszym ulepszeniem zbroii np. bizantyjscy lucznicy gwardii... naprawde swietne oddzialy... nastepnie wlocznicy z 4 odzialy w bizancjum jest to problem... maja najslabsza milicje wlocznia w calej grze... to jest prawdziwa bolaczka tej nacji... z dwojga zlego lepiej miec bizantyjskich wlocznikow niz ich milicje wlocznia... jesli chodzi o ciezka piechote to uwazam ze jest zbedna w starciu z takim przeciwnikiem poz tym ww lucznikow gwardii mozan potraktowac jak sredni ciezka piechote po wyczerpaniu strzal... nastepnie 3 odzialy Katafraktow... lub innej ciezkiej konnicy bo 66 turze moze byc problem z rekrutacja tych jednostek...na koniec 4 odzialy Vardariotai...moim zdaniem najlepszych strzelcow konnych w grze... Nie oszukujmy sie pokonanie w jednej bitwie 4 armii mongolskich graniczy z cudem... trzeba przyjac strategiie obronna i wyczerpywac ich sily... to ekonaomia wygrywa ta wojne... na poczatku moga lupic miasta ale jesli dacie im zdobyc Antiochie... to sie tam pewnie osiedla... mozna ich wykrwawiac poswiecajac Bagdad Edesse czy inne miasta... ale Antiochia musi sie obronic... wiec nalezy ich zmusic do regularnej bitwy nim podejda pod to miasto... w tym rejonie musza byc juz powaznie oslabieni... w pzrypadku gdy sie tam osiedla to odbicie spowoduje ze bedzie mieli kolejne 4 hordy przeciwnikow... wybrzeze fenickie jest sercem panstwa wschodu ono musi byc nietkniete....kropka
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Cytat:
Tak sobie czytam to wszystko... no coz osobiscie uwazam ze Mongolowie sa latwiejszym przeciwnikiem od Tatarow... wymienie najwazniejsze sprawy moim zdaniem.... w kilku punktach, kolejnosc przypadkowa.... 1 zeby skutecznie walczyc z wrogiem lub nie wpasc w pulapke potrzebny jest dobry wywiad... nie mowie tu tylko o odpowiedniej ilosci dobrze wyszkolonych szpiegow ale takze o wiezach obserwacyjnych umieszzonych w odpowiednich odlegloscaich od siebie w naszym panstwie tak abysmy caly czas widzieli ruchy wroga... nie powinno byc czarnych plam ktorych nie widzimy... 2 chyba najwazniejsze to sprawa ekonomii jezeli jestes bogaty to bez problemu mozesz najc najemnikow w razie potrzeby ale osobiscie uwazam... ze wlasne wojska sa najlepsze najemnicy to ostatecznosc jesli nie jestescie w satanie wystawic natychmiast odpowiedniej armii z wlasnych garnizonow... 3 trzymac w miastach tylko tyle jednostek ile jest utrzymywanych za darmo np. 6 oddzialow milicji saracenskiej w miescie na najwyzszym poziomie rozwoju... 6 takich jednostek wloczikow to w miescie jest naprawed pokazna sila... 4 przejde juz do samych walk.... najlatwiej pokonac ww nacje grajac Turkami lub Bizancjum.... Egipt rowniez... wszystkie nacje ktore maja konnych lucznikow oraz inne ciekawe jednostki miotajace... jezeli jestescie dostatecznie przygotowani to w okolicach 66tury jezeli pojawia sie pod Bagdadem mozna ich zamknac miedzy Eufratem i Tygrysem... armia powinna byc jak najbardziej roznorodna... proponuje jednego dowodce ze straza generalska najlepiej jesli nie bedzie to wybitny gosc bo w przypadku walki z takim wrogiem istnieje duze ryzyko ze dowodca moze zginac... chodzi o kogos kto po prostu bedzie na polu bitwy... oczywiscie nie moze to byc jakis gosc ktory obniza morale bo armia w mgnieniu oka pojdzie w rozsypke... sklad armii 8 pieszych lucznikow najlepszych dostepnych z najlepszym ulepszeniem zbroii np. bizantyjscy lucznicy gwardii... naprawde swietne oddzialy... nastepnie wlocznicy z 4 odzialy w bizancjum jest to problem... maja najslabsza milicje wlocznia w calej grze... to jest prawdziwa bolaczka tej nacji... z dwojga zlego lepiej miec bizantyjskich wlocznikow niz ich milicje wlocznia... jesli chodzi o ciezka piechote to uwazam ze jest zbedna w starciu z takim przeciwnikiem poz tym ww lucznikow gwardii mozan potraktowac jak sredni ciezka piechote po wyczerpaniu strzal... nastepnie 3 odzialy Katafraktow... lub innej ciezkiej konnicy bo 66 turze moze byc problem z rekrutacja tych jednostek...na koniec 4 odzialy Vardariotai...moim zdaniem najlepszych strzelcow konnych w grze... Nie oszukujmy sie pokonanie w jednej bitwie 4 armii mongolskich graniczy z cudem... trzeba przyjac strategiie obronna i wyczerpywac ich sily... to ekonaomia wygrywa ta wojne... na poczatku moga lupic miasta ale jesli dacie im zdobyc Antiochie... to sie tam pewnie osiedla... mozna ich wykrwawiac poswiecajac Bagdad Edesse czy inne miasta... ale Antiochia musi sie obronic... wiec nalezy ich zmusic do regularnej bitwy nim podejda pod to miasto... w tym rejonie musza byc juz powaznie oslabieni... w pzrypadku gdy sie tam osiedla to odbicie spowoduje ze bedzie mieli kolejne 4 hordy przeciwnikow... wybrzeze fenickie jest sercem panstwa wschodu ono musi byc nietkniete....kropka
Nie nauczyli Cię w szkole, że na końcu zdania stawia się TYLKO jedną kropkę ?
Przejdźmy do rzeczy. Z tą Antiochią to masz rację. Świetne miasto i chyba największe dochody gdyby tak wziąć pod uwagę wszystko od Dongoli i Jeddy do Konstantynopola i szkoda, żeby takie mongoły ludność wyrżnęły. Druga sprawa. Jak dla mnie czas, który dzielił kolejne najazdy mongołów wystarczył, aby ich pokonać. 4 armie to nie jest tak dużo. Jeszcze z Tatarami się nie spotkałem, ale muszę przyznać, że Mongołowie to najbardziej wymagający przeciwnik ze wszystkich frakcji