Subforum "Jak grać" tyczy się porad odnośnie gry frakcjami. Przenoszę do Pytań początkujących graczy. Upomnienie.
Wersja do druku
Subforum "Jak grać" tyczy się porad odnośnie gry frakcjami. Przenoszę do Pytań początkujących graczy. Upomnienie.
Akurat powiedziałeś to co wiem :/
Mi jednostki z naginatami (i każdą inna piechotę) najlepiej kontrowało się samurajami z no-dachi, polecam szybko ich zdobyć. Mnichów, można też wystrzelać, z racji ich bardzo słabego pancerza.
A co do jazdy i rusznic to podstawą jest wyczekanie/wymicrowanie przeciwnika i atak w tył lub flankę, bo od przodu rzadko kiedy taki atak jest opłacalny.
Witam.
Od tygodnia jestem posiadaczem Shogun II Złota Edycja.
Póki co nie instalowałem żadnych modów i rozpocząłem kampanie rodem Ikko Ikki.
Po początkowych kłopotach "odkryłem" potrzebę posiadania dużej ilości mnichów agentów:)
I tu moje pytanie, czy jest ograniczenie do posiadania max 5 agentów mnichów?
Może można więcej a coś źle robię. Klasztorów na poziomie pierwszym mam grubo
ponad 10 ale to nie pomogło.
Pozdrawiam.
K.
Tak - jest ograniczenie. Maksymalna liczba agentów danego typu to 5. W przypadku Ikko-Ikki musisz pomagać sobie klasztorami od 2-giego poziomu (szerzą religię w sąsiednich prowincjach) i generałami (szybko dostępne umiejętności nawracania prowincji).
Pozdrawiam
Witam,
Z racji tego, że grałem dosyć dawno nie pamiętam jak to jest z wojną w ostatniej fazie kampanii. Czytałem gdzieś, że jeżeli posiada się z danym sojusznikiem stosunki na określonym poziomie, nie zdradzi on Nas, lecz stanie po Naszej stronie, czy zawsze tak będzie i czy jeżeli dajmy na to w czasie wojny Nasze stosunki się pogorszą to wypowie on wojnę mojemu rodowi. Grają parę lat temu nie zwracałem na to uwagi i zwykle kończyło się na tym, że walczyłem sam przeciwko całej Japonii.
Dopóki nie dojdzie do "podziału krainy" czy jak tam ten ogólnomapowy sojusz przeciwko naszemu państwu się zwie to sojusznik będzie nas wspierał. Ale gdy tylko zbyt urośniemy w siłę i zostanie ogłoszone owe pospolite ruszenie nawet najwierniejszy sojusznik po paru turach nas zdradzi i wbije katanę w plecy xD
Pytanie, czy ilość jednostek w oddziałach jest przeskalowana? Do czego zmierzam - podstawowy oddział "zwyczajnych wojowników" z włóczniami liczy dla przykładu 100 jednostek, a samuraje z katanami - 80 (dlaczego nie może liczyć także 100) - czy liczba wszystkich punktów hp wojowników z katanami jest większa?
To samo tyczy się kawalerii - gdy podstawowy odział liczy dla przykładu 100, to kawaleria liczy 60 jednostek - czy ilość "punktów hp" jest większa niż zwykłego oddziału?
Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
Z tego co się orientuję, to każdy "model" w oddziale ma osobne statystyki i nie występuje tu zbiorowe HP oddziału.
Teraz więc pytanie, czy np. punkty hp wojowników z katanami są większe niż standardowych wojowników?
Nie ma takiej statystyki jak punkty HP dla większości jednostek, tzn. jest jeden, jak coś trafi wojownika to pada. Przeżywalność zależy tylko od wartości obrony i pancerza. Nie wiem tylko, jak w przypadku kawalerii, sumowane są statystyki konia i jeźdźca.
Wyjątkiem od tego jest nasz awatar na multi (jak wykupimy dodatkowe życia) i możliwe, że bohaterowie i generałowie, ale tu nie jestem pewien.
Po pierwsze - serdecznie dziękuję za odpowiedzi. Po drugie - w takim razie zmniejszanie ilości jednostek jest "średnio fair" (co według mnie najbardziej boli w przypadku łuczników-mnichów). Gdzie tutaj iloczyn celności i szybkość strzałów nieco zmniejsza dystans, ale w przypadku jednostek walczących jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe...
Samuraje są znacznie lepiej wyszkoleni i uzbrojeni od ashigaru (co zwiększa szanse na przeżycie w bitwie pojedynczego wojownika), dodatkowo to raczej sensowne, że chłopów jest więcej bo oni muszą w pewnym stopniu iść na ilość by nadrobić braki w wyszkoleniu (choć akurat ashigaru z yari odpowiednio wykorzystani są świetną jednostką).
Co do łuczników-mnichów - w porównaniu do ashigaru łuczników mają znacznie większą celność, a także większy zasięg, więc lekka mniejsza ilość ludzi w oddziale nie boli specjalnie ;)
Według mnie zawsze Samuraje rządziły Azją
Tak rządziły że dopiero jak Japonia sie ich pozbyła, to była w stanie prowadzić ekspansje poza swoje wyspy XDDD
Ja mam pytanko odnośnie znikania poległych z placu bitwy. Niby nic ale mnie to strasznie irytuje... Jeszcze podczas potyczki np. dwóch oddziałów albo zaraz po ciała znikają.