I dzinkować. Teraz już wiem, że muszę je pić jeszcze szybciej ;)
Wersja do druku
I dzinkować. Teraz już wiem, że muszę je pić jeszcze szybciej ;)
Od jakiegoś czasu w Biedronce można kupić ciemnego Paulanera za 2,50 zł, nie powiem, od tego czasu kupiłem ze dwie zgrzewki po 30 flaszek :p
Bez jajCytat:
Od jakiegoś czasu w Biedronce można kupić ciemnego Paulanera za 2,50 zł, nie powiem, od tego czasu kupiłem ze dwie zgrzewki po 30 flaszek :p
A mnie akurat biedre pod domem praktycznie stawiają
Co to za czasy by chłopstwo pańskie piwo na kraty kupowało :? ? Pewnie jakiś trefny ten paulaner.
Mi brakuje biedronkowego leżaja pszenicznego, wielkieś mi uczynił pustki w domu moim mój drogi leżaju tym zniknieniem swoim jak mawiał poeta.
Najlepszy pszeniczniak do 2.50 zł.
Precz gburze, bo nachajem po plerach przejade!
Namysłów bardzo dobre piwo, śmiem twierdzić że lepsze od Perły :mrgreen:
A to jakiś koncerniak jest czy regionalne? W sumie każde regionalne jest lepsze w smaku od koncerniaka - przynajmniej co do zasady, niekoniecznie jeśli chodzi o cenę :)
http://smakpiwa.files.wordpress.com/...yc5bcowe-4.jpg
Piłem w weekend. I potwierdzam, świetne lekkie piwerko. Nikomu u mnie nie smakowało ale to lepiej dla mnie bo mi nikt nie wypije :D
Piłem i jakoś dupy mi nie urwało. Mimo wszystko najlepsze z tego co ten browar ma w ofercie - ciemne jest nie dobre i nie polecam.
W Carrefourze jest promocja Żywego, kosztuje jakoś 2,50 zł. Dla mnie to świetny, nieco mocny lager i przede wszystkim pierwsze 'regionalne' i reklamujące się jako niepasteryzowane piwo w Polsce, bodaj z 2004 roku. Mało wyczuwalna goryczka, wręcz słodki posmak, wchodzi bardzo dobrze jak na mocniejsze (6,5% bodaj) piwko. Za taką cenę żal nie spróbować. ;)
http://4.bp.blogspot.com/-0zf6G8NeVt.../rycerskie.jpg
NIE POLECAM! :D
Piłem w sobotę Okocimia Pszenicznego, smakował tak sobie, ale za to rano brzuch mnie bolał (wypiłem ledwo 3). Jakiś czas temu miałem też wątpliwą przyjemność uraczyć się w knajpie Książęcym, dawno mnie tak głowa nie bolała. Szkoda, że w mojej okolicy trudno znaleźć lokal, w którym podawano by coś oprócz koncernowych sikaczy.
W Kauflandzie widziałem jakieś piwo sezonowe z przyprawami korzennymi czy coś takiego.
Opłaca się to kupić, spróbować? Ktoś z Was pił ten specjał?
Sezonowe od Okocimia?
Piłem Świętojańskie i szczerze powiedziawszy sikacz jak nie wiem co.
Jeśli chodzi o piwa sezonowe, świąteczne to polecam - http://browarkormoran.pl/Nasze-piwa/Swiateczne.html
Bardzo miły dla podniebienia smak przypraw, lekko słodkawe.
A ja w końcu jestem po wycięciu migdałów i będę mógł swobodnie, bez strachu napić się zimnego piwka. Wcześniej musiałem uważać, gdyż często chorowałem na gardło przez ropne migdały, więc z zimnym i gazowanym bardzo ostrożnie. W sumie to piwa nie piłem ponad 3 miesiące, a mniej więcej w tym okresie, w moim regionie otwarli stary nieczynny od wielu lat browar, z nowym regionalnym piwem które koniecznie chcę spróbować.
Piwo Celtyckie z browaru Witnica - rewelacyjny czarny porter. Polecam.
Nie wiem czy wcześniej ktoś nie polecał ale co tam. Dla mnie najlepszy browar na śląsku
http://www.smaki-piwa.pl/wp-content/...8/DSCN3060.jpg
Piłem, dobre.
[youtube:4kae9bzy]https://www.youtube.com/watch?v=xMrHTHyDCI0[/youtube:4kae9bzy]
Polecam chopy tego bloga piwnego. Złoto po prostu.
Ja ogarnąłem większość piwek pinty i polecam, zajebiste. Też dziubię od czasu do czasu podróże kormorana, też pyszne piwka.
Atak chmielu, świetne, sam zapach po otwarciu miażdży ;)
Wczoraj poszliśmy do bardzo pięknego miejsca, gdzie kasjerki są upośledzone i w klubie za takiego weizenbocka zapłaciłem... 8 zł - a w alkoholach świata 7,5 :lol: Poza tym reszta piwek taka sama cena - więcej niż dychę za żadne nie dałem ;)
http://bimbelt.files.wordpress.com/2013/02/dsc_0200.jpg bardzo pyszny
http://4.bp.blogspot.com/-7DBVyDXEq1c/U ... G_2354.JPG dużo, dużo bardziej goryczkowy, ale też mi smakował.
Jeszcze wziąłem sobie atak chmielu
http://www.alebrowar.pl/wp-content/uplo ... berBoy.jpg dobre ;) ;)
http://smakpiwa.files.wordpress.com/201 ... -joe-3.jpg i to, taki kawowy trochę jak te cukierki - kopiko. Dobry ale jakoś nie mój klimat.
http://2.bp.blogspot.com/-uPKbrrpIOAE/U ... M00633.jpg ta bździągwa też bardzo fajna ;)
:lol:Cytat:
Mnie ostatnio posmakował Stortebeker, z małego browaru naszych odwiecznych przyjaciół z zachodu. Poleacam.
http://www.fritz-braugasthaus.de//wp...ertebecker.png
jakiś oksymoron :DCytat:
Zamieszczone przez fenr1r
Ja właśnie pije raciborskie miodowe, ale za dużo chmielu. Idealne piwo miodowe dla mnie to oczywiście ciechan, kto przebija?
Piwo miodowe śmierdzi :!:
Wódkie też śmierdzi i co z tego?Cytat:
Zamieszczone przez odi.profanum
Miodowe, wiadomo ciechan inne mi nie smakują, więc nie ma nawet kto konkurować:p
Ja wódki nie lubię i piję jak muszę.
Ja tam standardowo Lecha żłopie bo nic ciekawego w sklepie nie mam :D
Jak wódkie się zaczyna lubić to znaczy, że ma się problem :p Co to znaczy "piję jak muszę"?Cytat:
Zamieszczone przez odi.profanum
Ciachan? Kiedyś miałem zajawkę na to piwo, ale poźniej jakoś nie wchodziły mi te miodowe. Polecam Maćkowe, to jest prawdziwe piwo o smaku miodu, a nie miodowy napój o smaku piwa.
Maćkowe nie jest fajne bo jest zbyt chmielone dla mnie. Ja generalnie właśnie nie lubie tego w miodowych, dlatego ciechan jest dla mnie ideałem, ponieważ czuć tam przede wszystkim miodek, a nie zapychacz w postaci lagerowego dodatku
Ciechan miodowy jest dla mnie paskudny, zajeżdża chemią. Bardzo dobry był Krakauer miodowy, słodki, o wyraźnym smaku miodu gryczanego. Był bo browar zbankrutował. :( Dobre jest też Piwo na miodzie gryczanym z Jabłonowa.
Lubelska Antonówka jest całkiem smaczna. Gorzką miętową można pić bez zapity. Na dłuższe posiedzenia, czy imprezy tylko wódka. Po piwie bardzo boli mnie głowa na drugi dzień. Szczególnie po koncernowych sikaczach.Cytat:
Jak wódkie się zaczyna lubić to znaczy, że ma się problem :p Co to znaczy "piję jak muszę"?
Jeżeli chodzi o alkohole na bazie miodu, to niezłe są miody pitne, ale to nie każdy. Dobrze wchodzi natomiast krupnik, najlepiej zrobiony samemu z wykorzystaniem odpowiedniej jakości spirytusu i prawdziwego miodu. Polecam, choć niektórym może wydać się przyciężkawy i zbyt korzenny. Na szczęście mój organizm toleruje go w zadowalającym stopniu ;) Ciężko trafić na naprawdę dobre piwo smakowe, mimo sporej oferty świata piw. Koźlaki są niezłe.
Bo ja wódkie nie lubię, ale są sytuacje, że tylko wódkie wchodzi w gre. Np dziś idziemy na koncert, wiec przed jakaś wódeczka musi wejść, bo po piwach to sie tylko sikać chce :pCytat:
Zamieszczone przez fenr1r
No ale jak możesz czuć w ciechanie chemię? Dla mnie to taki "elitarne" piwo, jak kupuje sobie jakąś wiekszą pulę piw, to zawsze dokupuje jednego ciechana miodowego żeby sobie osłodzić to gorzkie życie;)
No właśnie mam kumpla, co to lubi filmy z flaszeczką oglądać ;)Cytat:
Jak wódkie się zaczyna lubić to znaczy, że ma się problem :p
Powiedzmy kielon na urodzinach czy coś okazjonalnego. Mus to mus.Cytat:
Co to znaczy "piję jak muszę"?
Nie lubię miodowych - ostatnia była to łomża miodowa, wypita 4 lata temu i do tej pory mam po niej koszmary.
Kupcie sobie atak chmielu albo to drugie co podkręcałem - to dopiero zachmieli wam mordy :lol:
Ja tam jestem ortodoksem. Jak piwo to jasne że pełne... Miód pitny to miód pitny, jak piwo to gorzkie. Słodzę sobie życie innymi rozrywkami :lol:
Rowing Jack bardzo smaczny. A swoje piwko ktoś warzy może? W Browamatorze są fajne zestawy za nie-aż-tak-dużą kasę, ale roboty (nawet sama dezynfekcja trochę zajmuje) jest sporo i łatwo coś spieprzyć. Teraz czekam na milk stouta, zobaczymy co wyjdzie. ;)
Ja zawsze chciałem coś swojego zrobić. Czy takie brewkity za 50 zł z allegro wystarczą? Nie mam żadnych sprzętów, beczek, pipet itd :D
edit: Piję właśnie grand imperial porter i nie wiem za bardzo czym się różni od koźlaka z miłosławia, chyba jest bardziej palony i bardziej gorzki. Taka jest właśnie różnica między tymi gatunkami?
Temat trochę umarł, więc żeby ponownie go rozruszać, wrzucę trunek którym ostatnio się raczę.
http://s30.postimg.org/dhz5cfze5/DSC_0238.jpg
I takie pytanie do imć koneserów. Obecnie znowu jestem na obczyźnie w Kanadzie ( tym razem pewnie już na stałe ), ale jak wróciłem z moich pierwszej gastarbeitowskiej wycieczki, to zaznaczyłem rodzinie ( a dokładniej babci:drunk:, która sama lubi walnąć bronka ), że ma mi nakupować Ciechana Wybornego. To był sierpień 2012. Przyznam, że mi kompletnie nie wchodził, ledwie zmęczyłem te skromne 20 Ciechanków w tydzień. Jakby za dużo drożdży? Popsuli ten browar? Od półtora roku go nie piłem i nie wiem, czy to był tylko wypadek przy pracy, zaczęli kombinować, czy też moje gusta się zmieniły ( zacząłem lubić pszeniczaki, a to raczej nie jest smak dla konesera zwykłych koncernówek )?
Jakby nie patrzeć, to właśnie Ciechan był chyba takim prekursorem mody na piwa regionalne w Polsce. Może za bardzo poszli w masówkę? Wie ktoś co w trawie piszczy?
Pokusiłem się ostatnio na 2 browarki z Ambera: Johannes i Amber Chmielowy
Spodziewałem się po obu szczerze powiedziawszy czegoś lepszego, pomimo dość, wg mnie, niskiej ceny (2,80 i 2,40). Oczywiście w stosunku do masówek całkiem smaczna alternatywa. Jednak mimo tego to i tak podobne do siebie średniaki. O dziwo chmielowe miało słabszą goryczkę od Johannesa, powiedziałbym nawet że całkiem dobrze wyważoną miał chmielowy (chociaż możliwe, że różna zawartość alkoholu trochę wpłynęła na odczuwalność goryczki).
Podsumowując: Bardziej polecam Ambera Chmielowego za dobry stosunek smaku do ceny.
Hehehe a w biedronkach pojawił się Piast :D i Bosman. Oba piłem po raz pierwszy i stosunek cena/jakość jest w porządku :cool:
Potwierdzam niezłą ocenę, z tym że dawno piłem. Może sam kupię żeby sobie pamięć odświeżyć.:D