Christophe Leroy
Ruszajmy - odparł, odwiązał swego konia i wsiadł na niego i ruszył za elfką
Techniczny
Odpowiada mu to.
Wersja do druku
Christophe Leroy
Ruszajmy - odparł, odwiązał swego konia i wsiadł na niego i ruszył za elfką
Techniczny
Odpowiada mu to.
Anna de Loiret
Całkiem nieźle sobie radzisz Alessio jak na pierwszy raz, jestem z ciebie dumna. Tylko pięty w dół, obydwie! I spróbuj nie anglezować! Powiedziała z uśmiechem do ukochanego, po tym zwracając swą uwagę na słowa elfki.
Alessio
Dobry nastrój elfki udzielił się i jemu, jednak nie dołączył do śmiechu zamiast tego wyjaśniając - Herb może się wydawać...... niecodzienny dla kogoś z poza Miragliano, wiedz jednak Pani że mego suzerena spotkał wielki zaszczyt, syrena jest bowiem symbolem całej republiki, jedna z legend jej powstania głosi, że to właśnie piękny i dźwięczny syreni śpiew zwabił tutaj osadników którzy pod jego wpływem postanowili założyć w tym miejscu miasto - po czym dodał do ukochanej ze szczerym zdziwieniem - Nie robić czego?
Anna de Loiret
Anglezować, nie mów mi, że nie wiesz co to jest, przecież to każdy człowiek chyba wie - odparła ukochanemu, zaraz też pytając - a jak dokładnie wygląda herb twego suzerena?
Anna de Loiret, Alessio Contrarini:
Do talentów Jego narzeczonej również piękny śpiew należy? wykrztusiła Liothannea zanosząc się dalej śmiechem.
Arathena Czarna Wdowa, Christophe Leroy:
Do waszych uszu dobiegło rżenie. Elfka dostrzegła dwa kopulujące ze sobą konie niedaleko traktu, co więcej je rozpoznała. Najwidoczniej wierzchowcowi giermka bardziej się poszczęściło niż jego właścicielowi.
Alessio
Tego nie wiem Pani - odparł uśmiechając się lekko na słowa elfki, po chwili obrócił się do lubej dodając - Jego herb to półnaga syrena z tarczą i włócznią uniesioną nad głowę, a co do anglezowania......, to ja jakoś nie wiem co to znaczy a w me człowieczeństwo przecież nie wątpisz.
Anna de Loiret
Ehhh, anglezowanie to stawanie w strzemionach, gdy koń się unosi... A co do herbu, powiadasz iż jest półnaga, czyli co konkretnie jej widać?
Alessio
Skoro półnaga to zapewne widać jej było piersi, ale nie wpatrywałem się w niego szczególnie dokładnie.........., myśli me zaprzątały bowiem inne rzeczy - tu spoważniał nieco po chwili dodając - a i wiesz przecież że żadna kobieta po za Tobą mnie nie interesuje.......
Anna de Loiret
Uśmiechnęła się do ukochanego, po czym spojrzała na swoją dłoń, trzymaną przez niego czule. Przed oczami pojawiła jej się chwila ze swego życia, kiedy ostatni raz pędziła konno z Rolandem przez łąkę, gdy oboje trzymali się za ręce. Kocham cię Rola... Alessio, kocham cię, wiesz? Powiedziała jakoby nieobecna.
Alessio
Wiem skarbie,wiem - rzekł patrząc na nią ze współczuciem i mocniej ściskając jej rękę