Catherine:
No teraz to sobie nagrabiłaś! Krzyknęła Betty i zaczęła Cię łaskotać, a po chwili obie poleciałyście krzaki, w które uprzednio wpadła śmiejąca się teraz radośnie królewna.
Wersja do druku
Catherine:
No teraz to sobie nagrabiłaś! Krzyknęła Betty i zaczęła Cię łaskotać, a po chwili obie poleciałyście krzaki, w które uprzednio wpadła śmiejąca się teraz radośnie królewna.
Catherine
Nie interesowało jej to że prawdopodobnie całe plecy i tył głowy ma już w jagodach,gdy siostra ją łaskotała śmiała się głośno,lecz zaraz przeszła do kontrnatarcia i przeturlała się z nią po....a jakże by inaczej,tych samych krzakach łaskocząc ją przy tym i wciąż śmiejąc się radośnie....
Catherine:
Całe w jagodach i przy tym pokłute, nie przerywałyście swojej zabawy. Betty wciąż się śmiejąc, krzyknęła w końcu - przestań! Auć, hihi, przestań!
Catherine
Mimo że była zmęczona,brudna i poraniona to zarazem radosna i roześmiana,wcale nie miała ochoty przerywać....,dlatego zdziwiła się nieco reakcją siostry doszukując się w jej zachowaniu jakiegoś podstępu,zaraz też przymrużyła oczy patrząc na nią podejrzliwie jednak zaprzestała łaskotek zgodnie z prośbą nie cofając przy tym zbyt daleko rąk....
Catherine:
Mam cię! Krzyknęła, znienacka przewracając Cię na plecy i kładąc na Tobie. Mimo gotowości, Betty okazała się szybsza, chwyciła w nadgarstkach Twe ręce i z uśmiechem spytała - i co teraz?
Catherine
Auć! - krzyknęła płaczliwie - coś mi się wbiło w plecy,proszę obejrzyj je siostrzyczko.... - zaraz też pociągnęła nosem i spojrzała na nią błagalnie
Catherine:
Twarz Betty z roześmianej, nagle zrobiła się wystraszona i szybko zeszła z Ciebie, chcąc obrócić na brzuch, by sprawdzić co z plecami...
Catherine
Ha!Teraz ja Cię mam! - powiedziała ze śmiechem i rzuciła się na siostrzyczkę,obalając ją i ponownie zaczynając łaskotać
Catherine:
Łajza! Krzyknęła ponownie roześmiana Betty nie oponując już przed łaskotkami...
Catherine
Kontynuowała zabawę jeszcze przez dłuższą chwilę,nie omieszkując przeturlać się z siostrą po jagodach jeszcze parę razy aż wreszcie gdy uznała że obie mają dość po prostu opadła na nią i przytuliła się mocno mówiąc - Kocham Cię Betty.Bardzo,bardzo kocham....