Fal jest około trzech, może czterech. ;)Cytat:
Zamieszczone przez Jakub Poliorketes
Wersja do druku
Fal jest około trzech, może czterech. ;)Cytat:
Zamieszczone przez Jakub Poliorketes
U mnie zoltki wysypuja sie za jednym rzutem(13-15 flag :twisted: ) i dopiero pozniej rozdzielaja sie na 3-4 korpusy ktore po jakims czasie znow sie lacza w jedna armie ;)
Chociaz pare razy zdarzylo mi sie ze pojawiali sie falami niemniej wole jak ida cala horda co daje wieksza satysfakcje z ich eksterminacji :evil: ;)
Co wiemy o hordach M(ongołó) i T(imurydów)?
Pojawiają się 2-3 falami po 4-5 kolumn napakowanych podrasowanymi wojakami z wodzami 10* z walką po nocach , skład kolumn jest mieszany (często z artylerią) = wolno się poruszają, nie licząc Kaukazu szwendają się po płaskich terenach i kierują się w stronę Kijowa lub Antiochii.
Zatem należy ustalić kierunek najazdu hord i dobrać metodę ich zwalczania odpowiednio do dostępnych jednostek. Nie wolno na nich zastawiać zasadzek bo jeszcze w nie wpadną a potem resztą hordy wybiją twoją armię zasadzkową. Twoi szpiedzy powinni cały czas towarzyszyć wszystkim falom hordy a nie bazować lamersko no kodzie toggle_fow ;) , zabójcy powinni starać się ubijać wodzów z walką nocną, dyplomata może czasem od nich wyciągnąć kupę kasy za rozejm (zawsze miło jak wróg sponsoruje akcję zwalaczania siebie samego..)
Dążysz do zwarcia z tylko JEDNĄ kolumna wroga na raz. Na mapie kampania rozpraszasz kolumny wroga odpowiednio budując forty tymczasowe obsadzane byle czym, a najlepiej lokalnymi najemnikami, w wolnych chwilach mordujesz wodzów z walką po nocach. Atakujesz wybrane kolumny po kolei, schemat walki jest prosty: Ty atakujesz to komp się broni, zatem siedzi na D i czeka aż go wybijesz bo Ty masz inicjatywę.
Rundy AI spędzasz na pozycjach defensywnych tj. przełęcze górskie, mosty lub fortach tymczasowych (co to jest 500$ za bezpieczeństwo całej armii?)
Wiedząc powyższe stosuję 2 sprawdzone metody zwalczania hord M i T.
metoda 1: Ofensywna.
Np. hordy idą na Kijów przez ziemie braci Rusinów to jako doby kolega wysyłasz Nowogrodzianom wsparcie w sile:
dwie armie konne: pierwsza bojowa a druga na uzupełnianie stanu 1-ej. W każdej armii po 15j kuszników konnych reszta to szef i jakaś ciężka jazda do szarżowania piechoty, najlepiej gwardia generałów bo w trakcie kampanii z dala od własnych baz sami się "regenerują", wodzowie obu armii z umiejętnością walki nocnej, wspierani przez 2-3 szpiegów, bandę wypasionych killerów 10/10 i dyplomatę
Armia tylko konna jest szybsza od mieszanej armii hord i może ich wymanewrować albo od nich odskoczyć jak się zrobi słabo, nie musi szukać korzystnego terenu na równinach. Pewnie, że gorzej broni mostów, ale generalnie w metodzie ofensywnej to Ty atakujesz kolumny hordy w swojej rundzie, rundę AI spędzasz "bezpiecznie". Jak dobrze rozegrasz bitwę atakując to stracisz do 15 % ludzi czyli Twoja armia rezerwowa spokojnie uzupełni straty po 6 bitwach zatem przynajmniej 7 razy walczysz z pełny składem armii bojowej. Zakładając, że na bieżąco odsyłasz do zamków „ogryzki” z armii rezerwowej czyli jednostki po 1-3 ludzi to po jakimś czasie one wracają i masz dość sił na całą hordę.
metoda 2: Defensywna.
Bronisz mostów i twierdz wspierając się siecią fortów tymczasowych, 2-3 armiami mieszanymi z dużą(tj max 5 sztuk) ilością artylerii, 2x balisty/serpentyny dla precyzyjnych ataków na zabaweczki/słonie wroga i 1-3 sztuk z atakiem obszarowym, wystarczą trebuszety/zwykłe bombardy. Reszta armii to szef i 4-6 włóczników (za wyjątkiem gry Szkocją olewam pikinierów) a reszta czyli 10J to strzelcy piesi, najlepiej z palisadami, jak nie ma to kusznicy lub łucznicy dalekiego zasięgu. Na max eksploatujesz mosty, kratując je palisadami jeśli możesz. Super jest robić wypady z twierdzy/miasta posiadającego mury z artylerią. Jeśli otoczysz hordę tymczasowymi fortami o symbolicznej załodze to w kocu zaczną je oblegać, i tu ich masz robiąc wypady.
Timurydzi oblegli mi Aleppo(cytadela z armatami) 1 armią a 3 stały obok miasta, zostali do tego niejako zmuszeni bo otoczyłem ich fortami. Zrobiłem wypad, był „nominalny remis”, stracili 3 z 4 wodzów i ponad 60% stanu z 4 pełnych kolumn ja straciłem mniej niż 25% garnizonu, grałem Szkocją i miałem z tego kupę radości.
P.S.
znajdowanie swoich własnych "patentów" jest tym co nas w tej grze tak naprawdę kręci, więc jak ktoś ma kompa wytrzymująćego epickie bitwy 9 pełnych kolumn (180J na polu walki) to pewnie będzie miał inne pomysły.
Dobrą taktyką też jest obstawienie fortami danych regionów np ja obstawiłem regiony w pobliżu Konstantynopola i na Granicy na tyłach kijowa ;) Mongołowie wdarli się aż pod same forty ale nie zaatakowali z pewnością bali się :D Ale jest to bardzo kosztowne obstawiać całe granice dużą ilością fortów więc to raczej taktyka dla graczy bardziej zaawansowanych lub ze smykałka do Handlu ;) Ostanio znów gram w Medievala więc jak zrobię coś takiego znów to podeślę screena :) Chociaż raczej będę musiał czekać na Tatarów bo Mongołowie już zniszczeni xDD
AI w Medku jest debilne lecz nie az na tyle zeby marnowac czas i sily na zdobywanie fortow z ktorych nie ma zadnych profitow.Po drugie jak juz sie bronic to lepiej za murami miasta lub zamku a nie za drewnianym plotem ;)Cytat:
Zamieszczone przez maciuskooo
Zbita w forcie w jedna mase nawet najlepiej wypasiona masa rycerstwa jest idealnym celem dla zoltych lucznikow :lol:
Wiesz ja dałem tylko przykład jak z nimi raz walczyłem ;) Ważne chyba, że działa nie ? :D A nie miałem wtedy ochoty na konfrontacje z żołtkami bo wiem, że bym poległ ;DDCytat:
Zamieszczone przez zajac
Oblezyli mi Gaze :/ Szybsi byli odemnie. W Gazie mam duzo kuszników i piechoty. Obstawiac mury kusznikami? Moi szpiedzy donosza ze ich armia sklada sie z samych jednostek konnych (lucznicy itp) i artylerii. Gre mam dopiero 3 dni, wiec jestem poczatkujacym graczem. Raz ich roznioslem w polu kusznikami i ciezka piechota ;) Jezdzili w koło i stracilem tylko 60 ludzi. Za duzo ich jest. 10 pelnych armi maszeruje mi na Gaze ;o
Ustaw 2-4 oddzialy kusznikow na murach tuz przy bramie,wyjdz 2-3 jednostkami kusznikow przed brame(kusznicy z murow beda ich oslaniac)i sprowokuj AI do ich zaatakowania.Piechote trzymaj w pogotowiu za murami.Dobrze by bylo gdybys mial do dyspozycji katapulty lub trebeusze a jezeli juz bedzie dostepna bron palna to produkuj bombardy i ich ulepszenia ;)Cytat:
Zamieszczone przez Lukasz1
Jezeli zoltki zaczna oblegac ktoras z Twoich osad nie czekaj na ich atak bo wtedy z pomoca nadciagna kolejne hordy.Przerwij oblezenie i podejmuj walke korzystajac z oslony jednostek strzelniczych ustawionych na murach ;)
Zastosuj taktyke bitwy obronnej ktora troche zajmuje czasu i wymaga krztyny cierpliwosci ale jest wielce prawdopodobne ze zakonczysz ja zwyciestwem ;)
Ponizej przyklad jednej z takich potyczek
http://img824.imageshack.us/img824/8299/0017n.png
Mam katapulte i trebusza. Rok juz prawie 1300. Wyswietlil mi sie komunikat ze bron palna wchodzi w uzytek, ale nie wiem jakie budynki pozwalaja rekrutowac takie bombardy itp.
http://imageshack.us/photo/my-images/19/mongolowie.jpg/ (kliknijcie przycisk zoom)
Stracilem 460 ludzi, 3/4 ofiar to kusznicy. Przez moja glupote pozwolilem Mongolom wystrzelic z luków, a potem szarzowac :/
Chyba niezle jak na 3 dni gry ;)
Mój dowódca zginal jak bohater, scinajac 51 glów zóltków ;)
Po lewej stronie martwa kawaleria Mongolów.
Drugi atak na moja osade...stracilem tylko 156 osób ;) Mongolowie bez kawalerii sa bardzo slabi.
1.Ostrzal kusznikami i bombardami (udalo mi sie je zrekrutowac) w kawalerie wroga.
2.Atak piechoty wroga na moich kuszników=atak kawalerii i piechoty na flanke Mongolów ;)
Mongolowie twardzi. Rozejmu nie podpisza.
Dzieki za pomoc ;) Planuje kontratak na Mongolska Jerozolime.
A mi napisało że Mongoły idą a ja czekam i czekam i czekam w końcu mija prawie wiek i ich niema chyba się zgubili :lol: