Kielon do Angusa i Viry
Ehh ale trafiliście wszystko się sypie po czym pokręcił głową i postanowił zabandażować ramię, bo chyba rytuał odwlecze się w czasie
Wersja do druku
Kielon do Angusa i Viry
Ehh ale trafiliście wszystko się sypie po czym pokręcił głową i postanowił zabandażować ramię, bo chyba rytuał odwlecze się w czasie
Veronika
Spokojnie Kielonie. - Chwyciła pierwszy lepszy nożyk i upuściła sobie krwi, aby dokończyć rytuał braterstwa. Była lekko roztrzęsiona, ręce jej drżały od emocji.
Vira
Któż cię pociął Kielonie? Daj rękę, zaraz opatrzymy. Na słowa Weroniki i to co uczyniła spojrzała jak wryta - a wy cóż czynicie, braterstwo czy jakiś rytuał dziwny z tych stron?
Mehir
Wyciągnął swój rodzinny miecz i również przeciął przedramie. - Skoro tak to zaczynajmy
Haakon do Mehira:
Przecież się przyznał, że to wiewiórka, może i nie wprost ale jednak. Zresztą nie spodziewajmy się bezpośredniej odpowiedzi po pijanym elfie... - po paru chwilach stanął niedaleko ich przyglądając się rytuałowi.
Techniczny
Będę jutro, Wy sobie grajcie.
Kielon do Viry i Angusa
Sam się pociąłem, Angusie chcę Ci rzec że zawiązuję braterstwo krwi z Veroniką i Mehirem po czym do Viry nie kłopocz się sam się później opatrzę po tych słowach chciał jak najszybciej zawiązać przysięgę z Cintryjką i Nilfdgarczykiem
Techniczny
Teraz czekamy na druida czy poprze Mój pomysł czy się pozabijamy
Vira
Uśmiechnęła się - Angusie, to dobry moment byście się pogodzili z Veroniką i puścili spory w niepamięć.
Techniczny
Spoko czyli ja na dziś konczę, bo zaraz lecę a Asur później będzie.
Techniczny
Ja znikam, jak coś Asur postaram się jutro być koło 12 to coś zagadamy odnośnie tego braterstwa i tego czy druid się zgodzi czy Mi brodę spali.
Hasan
Nie doczekawszy się odpowiedzi, ruszył pewnym krokiem najpierw do celi niedoszłego oficera.
Angus:
Spiorunował wzrokiem krasnoluda, ale po chwili machnął ręką Ech, rób jak uważasz bracie, Ty ich znasz lepiej. Nie powiem by mnie ucieszyła Twa decyzja, ale w końcu to nie moja sprawa. Co do sporów z Twoim nowym rodzeństwem, jestem za tym by stare puścić w niepamięć i nowych nie szukać. Dobrze jednak by wiedzieli, że nas taki sam rytuał łączy Kielonie, zanim go z Tobą zawrą. A tak swoją drogą to gdzie zgubiliście Hasana? A najlepiej to po rytuale, jeśli go nadal chcecie przeprowadzić, opowiedźcie co mnie z Virą minęło.
Kielon
Raczej wiedzą o tym bracie, dużo razy o tym wspominaliśmy, więc zapewne obiło Im się o uszy. A co do tego co się działo Isterin okazał się Wiewiórką i teraz jest problem, Hasan uważa się za lepszego i nie chciał się z Nami zrelaksować tylko poleciał szukać dowodów, świadków i czort wie czego jeszcze, a i bym był zapomniał jakiś Ageer czy jakoś tak gratuluje Nam pomysłu. Przysłał małpą gratulacje, szczególnie dla goryla, ehh już Mnie to nuży, rozwiązał bym to raz, a dobrze jeśli wiecie o co Mi chodzi hehe
Techniczny
Veronika i Mehir dalej chcą rytuału, po tym jak wiedzą że niejako połączy Ich z druidem
Vira
Hasan się nie uważa za lepszego Kielonie, jest zacnym człowiekiem a tu o jego kraj chodzi. Nie wiem, czym zasłużył sobie na waszą niechęć, chciałabym zobaczyć was na jego miejscu, gdybyście chcieli ocalić coś, co kochacie. A Isterin... Od dawna przeczuwałam że coś z nim nie tak.
Kielon
Hehe Hasan stara się ocalić kraj, też Mi wyzwanie, Krasnoludy od stuleci starają się ocalić Swą rasę skwitował krótko Kielon
Vira
Wy macie chociaż co ocalić, kraj Hasana upadł dawno temu i od ludzi takich jak on, od ich trosk i ich odwagi zależy czy się podniesie.
Angus:
Ma ktoś owe gratulacje? Mógłbym rzucić na nie okiem? Może już ktoś chce się z nami skontaktować, byśmy zrezygnowali z zadania?
Techniczny:
Jeśli je zobaczę, to poproszę Bastis o wizję dla całej hanzy osoby, którą je pisała, najlepiej podczas czynności ich pisania.
Kielon
Pismo Haakon ma
Vira
A właśnie w kwestii naszego drogiego Pakuneczka, ktoś miał chyba całej hanzie postawić picie, czyż nie? Obiad możemy darować ale piwa o nieeee, słowo się rzekło i dotrzymać należy!
Techniczny
Pismo pisał Ageera, ten wieszcz ze świątyni Jullaha skąd uratowaliście Tanandę od złożenia na ołtarzu, przeżył jak pisałem, niedawno.
Co do wizji od Bastis:
- Są możliwe, ale rzadko i w ważnych sprawach. Bastis i Apofis zawarli zawieszenie broni. Bastis umacnia władzę, a obaj liżą rany i zbierają sojuszników i siły.
Techniczny:
No skoro mam to okej. :F
Haakon:
Schowałem list w swojej komnacie pod moim łożem, Angusie. Co do chlania... - idzie i zamawia wszystkim wielkie kufle zimnego i najlepszego piwa. A w sumie też spróbuje tutejszego piwa, tylko najpierw dopije jedno - Haakon zadowolony wrócił do stołu oraz wypił do końca resztki wina znajdujące się w kielichu.
Techniczny
Ktoś jeszcze rezygnuje z gry?
Pomału się bierzcie za przygodę.
Vira
Ha! A więc witaj Haakonie, Pakuneczkiem już nie zwany, na imię mi Vira - zaczeła się durnowato śmiać, pociągajac spore łyki z kufla. A więc, wie ktoś gdzie konkretnie Hasan poszedł? Jak dopiję piwo to chyba go poszukam, niechże sam biedak nie chodzi i nie próbuje spraw załatwić, bo bezpieczne to może nie być w pojedynkę.
Techniczny
Co nie zrobimy to dzisiaj akcji nie przyciśniemy raczej, bo trzeba na deklaracje wszystkich czekać, w tym obecnego dopiero w nocy Asuryana.
Haakon:
A mi Haakon - odpowiedział celowo zimnym i beznamiętnym tonem. Nie mamy pojęcia. Jedyne co powiedział to to, że musi pomówić z Generałem i tyle. Nie wiem jak wy, ale ja bym zaczął śledztwo od lochów wraz z obstawą kapłanów i strażników, bądź od zapytania Generała czy on ma jakieś pomysły od czego zacząć. Oczywiście kapłanów ani straży nie mamy na swe usługi niestety. A samemu osobiście po zobaczeniu tej bestii nie chciałoby się iść - odparł, po czym wziął parę łyków piwa, całkiem mu smakowało, chociaż i tak najbardziej lubił wino.
Kielon
Dobra to zawierajmy braterstwo krwi póki trzymam się na nogach co rzekłszy pociągnął z kufla
Vira
Dobrze Haakonie, zatem pójdę za twą sugestią do lochów, Angus mam nadzieję też. A w ogóle, wedle naszej umowy twoje życie za moje uchlanie się, jednym kuflem się nie schlam, wiec wisisz mi jeszcze z dziesięć hahaha!
Kielon
A tam lochy chodźmy do tego Ageera pogadać szczerze, zdaje Mi się że się da z nim dogadać, ale to później jak już wytrzeźwiejemy hehe
Haakon:
Nie no, to może lepiej od razu zamówmy butelkę wódki, szybciej pójdzie hehehe. Co do listu od Ageery to jeśli nie wyląduje gdzieś w jakimś rowie po pijaku i dotrę do pałacu to otrzymasz go Angusie.
Vira
A może być, bylebym nieprzytomna skończyła bo za długo byłam trzeźwa jak ptaszek hehehe.
Techniczny
Vira zaraz po poznaniu zdania Angusa i wypiciu piwa idzie szukać Hasana.
Haakon:
Zamawia dla niej butelkę wódki, a sam czeka aż rytuał się rozpocznie. Co jak co ale będziemy mieli do czynienia z jakimś magiem parającym się czarną magią. W skrócie będzie ostro hehe.
Kielon
Wyciągnął rękę w stronę Veroniki No to słowo się rzekło pora się "zbratać" hehe
Vira
Jedną ręką pijąc z kufla, schowała drugą postawioną przez Haakona wódkę, coby miała na drogę.
Elf was opuścił.
Techniczny
czekam na decyzje co robicie kolejnego dnia po wytrzeźwieniu.
Techniczny
MG daj chwilę na zrobienie braterstwa( bo jakoś jeszcze nie dopełniliśmy), Asur ma popołudnia to wolno idzie. Co do planów to znaleźć Hasana i idziemy chyba kapłana boga-goryla odwiedzić.
Od MG
Sobie dokańczajcie, ale poza piciem zacznijcie coś kombinować w PBF. :cool:
Do MG
Kombinujemy, ale trochę dziwnie by wyglądało wyjść w połowie i zacząć po nocy coś działać, obiecujemy poprawę i jak się zbierzemy o jednym czasie wszyscy to szybko nadgonimyxD
Angus:
Najpierw zobaczmy to pismo Viro, później chodźmy do lochów rzekł i wypił powoli piwo delektując się jego smakiem. No i jeszcze by należało jakoś odpowiedzieć na te gratulacje dodał po wypiciu trunku.
Techniczny:
Jako gracz wiem doskonale od kogo są pozdrowienia, chodziło mi o to żeby wiedzieć jako postać. Druid chyba nie ma prawa znać imienia zaklinacza, który wywołał zamieszki i oberwał wybuchem od pioruna?
No chyba, że Bastis podawał nam imienia podczas zamieszek, albo później je królowa podała.
Poza tym to, że na piśmie są pozdrowienia od Ageery, nie znaczy że faktycznie On je pisał, a nie ktoś inny podszywający się pod niego.
Techniczny
A co z moim badaniem celi?
Techniczny:
Decyzje druida:
1. Próba powstrzymania pijącej po drodze wódkę Viry od natychmiastowego szukania samej po nocy Hasana. Jeśli trzeba będzie to ostrymi słowami, czy wręcz emocjonalnym szantażem, nawet jeśli miała by się przez to popłakać... czy zerwać zaręczyny.
2. Przeczytanie listu z pozdrowieniami i potwierdzenie jego autorstwa u Bastis. Nie musi to być koniecznie wizja. Wystarczy że Kosmaty powie druidowi kim jest autor listu.
3. Szukanie z Virą Hasana jeśli ta się uprze i jeśli nie pokłócą się przy punkcie 1. Jeśli się pokłócą i Vira zdecyduje się szukać Hasana sama, to pewno spędzenie reszty nocy w zamtuzie.
Rano:
4. Przed wejściem do sali tronowej telepatia (nastawiona na odbiór myśli władczyni). Spytanie się królowej czemu, skoro Amboul był Jej wierny, rzekła mu oraz swemu kuzynowi "A więc uknuliście spisek, żeby mnie obalić, łotry? Zobaczycie, jaki los czeka zdrajców!". Zależnie od odpowiedzi i rezultatów telepatii ewentualne spytanie się, czy nie zna maga lub kapłana potrafiącego przywołać bestię z wizji. Ostrzeżenie Jej, że rywal (lub rywalka) ma dostęp do takiej magii. Podczas zadawania tych pytań, w razie wyczytania jakichkolwiek morderczych myśli, chęci wezwania straży, etc - ucieczka pod postacią afrykańskiej pszczoły by zaalarmować resztę hanzy i ewakuować się poza miasto.
5. Przekazanie pisemnej propozycji zawarcia rozejmu Ageerze, a może nawet i sojuszu - zależy od punktu 2 i 4.
Oczywiście wolałbym to wszystko rozegrać fabularnie, ale nie chcę blokować innych.
Hasan zbadał celę, masa plam zaschniętej krwi, także na suficie. Na grubym łańcuchu ślady jakby szponów, (nic więcej nie wyczytasz bez wiedzy o istotach nadprzyrodzonych).
Isterin wyszedł pijany z zamtuza, tego wieczora, a raczej nocy nic nie zdziałacie, poza powrotem do pałacu.
Techniczny
Autorem listu do was jest Ageera, jego imię padło nawet w czasie zamieszek, królowa je też powtórzyła.
na bazie planów Druida coś działajcie dorzucając ew. własne pomysły.
Techniczny
Działania krasnoluda w oparciu o plany druida
1. Skoro mamy działać rano to raczej Vira nigdzie nie pójdzie, jak będzie chciała szukać po nocy Hasana to staram się skłonić całą hanzę do wyprawy
2. Skoro Kosmaty ma mało mocy, to po prostu weźmy pismo i do Ageera z nim i akcja w stylu Hej, ty żyjesz, ale czad, to twoje pismo?
3. Zależy od pkt 1
4. Wpierw warto znaleźć Hasana. Pomysł dobry, tylko raczej wyprawa tam "całą siłą uderzeniową", w 7 mamy większe szanse
5. Ja bym z nim pogadał, coś mi się zdaje że nie on stoi za tą aferą, a sojusz z nim może się przydać
Dwa pytania:
-odnośnie elfa bo tak nagle to wyszło, mamy się co krok oglądać przez ramię czy elf to już raczej nieszkodliwy
-MG jak z braterstwem traktujesz sprawę, wg Ciebie zawarliśmy czy nie, bo jakoś to się ślimaczy
Techniczny
- Braterstwo zawarte między Kielonem, Mehirem i Veroniką oraz Druidem, tak zrozumiałem. Co do Druida pewności nie mam. Jakiś magiczny rytuał mógłby dać wam jakieś zdolności z tytułu braterstwa krwi, coś jak świadomość czy brat krwi żyje, jest w niebezpieczeństwie itp.
- Elf, czy wróci to wie MG tylko. Się niedługo wyjaśni.
- Mamy północ w zamtuzie dla elity w zamkniętej dzielnicy Meroe, pijani lub podpici jesteście mocno w większości.
- Jakieś plany widzę się pomału kształtują.
Techniczny
-co do magicznego rytuału to fajno
-o coś czuję kłopoty
-ok to już wiadomo jaką porę nocy mamy, dzięki
-yhm coś knujemy, a do soboty blisko to coś ruszy