Alessio
Ledwo ugryzł się w język i powstrzymał przed przyznaniem że tak właściwie to już widział Anię nago i to nie raz....,zamiast tego odparł - Oczywiście Panie.....,tak,chodźmy Christophe
Wersja do druku
Alessio
Ledwo ugryzł się w język i powstrzymał przed przyznaniem że tak właściwie to już widział Anię nago i to nie raz....,zamiast tego odparł - Oczywiście Panie.....,tak,chodźmy Christophe
Arathena
Anno na ziemię..... Wydała z siebie stłumiony okrzyk widząc niebezpieczeństwo....Zwierzoludzie. Jest ich chyba siedmiu..... Może nas nie zauważą .... Widziała z Was która kiedy Jelenia Albinosa? nie jest on częstym zjawiskiem i myślę, że jest szansa jak będziemy cicho, ze nas nie zauważą. Może miną nas, bo coś mi się zdaje że dla nich taki okaz to gratka....
Jeśli Anna jej posłuchała to Arathena skupia się na zwierzoludziach... tzn w jakim kierunku idą i czy czasem już ich nie zauważyli
Anna de Loiret
Przykucnęła przy Arathenie dobywając ostrza. Czeka na to, co spostrzegą oczy elfki, które z pewnością dostrzegą więcej niż ona.
Arathena
Techniczny
.... z której strony wieje wiatr? domyślam się, że od zwierzoludzi, bo jeleń prawdopodobnie uciekał gdyż ich zwietrzył... W zależności od tego z której, dam edycje tego posta....
E:
Arathena
Naśliniła palec i uniosła go, by zobaczyć skąd wieje wiatr.
Dobra nasza... wiatr wieje z ich kierunku to nas nie zwietrzą, więc jeśli będziemy cicho to nie powinni nas zauważyć. Starajcie się nawet nie poruszać, bo łatwiej zauważyć ruch, a tak stapiamy się z otoczeniem.... wyszeptała.
Anna de Loiret, Arathena Czarna Wdowa:
Biały jeleń jest tak rzadkim zjawiskiem, że przez ludzi oddających cześć Władcy Zwierząt uważany jest za święte zwierzę. Niektórzy z nich nawet wierzą, że jest Jego wcieleniem. - wyszeptała Liothannea.
Zwierzoludzie pognali za jeleniem, w stronę z której dobiegł jego ostatni ryk. Nie zauważyli was, nie usłyszeli, ani nie zwęszyli dzięki temu, że łagodny wietrzyk wiał z ich strony. Po kilku chwilach zniknęli z oczu Aratheny, odgłosy pogoni ucichły.
Ruszajmy za nimi tylko bardzo cicho wyszeptała Liothannea. Na polanie co prawda dwudziestu banitów i arcykapłanka, więc z pewnością pokonają te bestie, ale nie możemy dopuścić by jakaś uciekła zawiadomić ich większą grupę o tym co tam ujrzała.
Techniczny:
Zwierzoludzie przemykali między drzewami, to znaczy biegli, a nie szli.
Alessio Contrarini, Christophe Leroy:
Uszliście już spory kawałek, gdy nagle Alessio zobaczył jak z naprzeciwka, ścieżką po której idziecie, gna w Waszym kierunku biały jeleń.
Arathena
Oni biegną w kierunku polany, jeśli pobiegniemy za nimi na pewno nas wywęszą, ale to tez może być element zaskoczenia... pomyślą że nas jest więcej i sa okrążeni wpadną w panikę i zaczną popełniać błędy... Nie możemy tylko dopuścić by któryś uciekł i wezwał posiłki... z ta siódemką damy sobie radę, ale gdy wezwą braci to może być ciężko... Twój ojciec ranny a i wóz będziemy eskortować a on raczej spowalniać nas będzie.... Na moje właśnie zapad wyrok śmierci na zwierzoludzi....nie to ze lubię mordować ale są rzeczy wyższe..... powiedziała ruszając za elfką. łuk ma cały czas w rękach gotowy by strzelać....
Alessio
Jakiś jeleń gna w nasza stronę na złamanie karku....,lepiej zejdźmy mu z drogi....i to szybko,tylko skąd do cholery to białe umaszczenie? Widziałeś kiedyś coś podobnego?
Alessio Contrarini, Christophe Leroy:
Po przebrzmieniu słów Alessia Christophe również ujrzał pędzącego rogacza.
Anna de Loiret
Liothanneo, Aratheno, te bydlaki mają jakieś łuki czy oszczepy? Pozbądźcie się ich jeśli tak, a z resztą nie powinno być problemów - szepnęła do przyjaciółek kładąc sobie miecz na ramieniu.
Arathena
Musimy się spieszyć bo gubimy ich z oczu, a dobrze by było pilnować tych co uciekać od banitów będą i ich ustrzelić, ale do tego czasu lepiej by o nas nie wiedzieli.