-
Bertrand
A ile Wy już poza tą Polską przebywacie, pani Katarino i panie S... Spy...tkuu? Wybacz waść, o ile Catherine w naszym pięknym języku występuje o tyle Spy... Spytyko to imię kompletnie nowe dla mnie, a tym bardziej po tych kilku kuflach w karczmie... powiedział uśmiechając się nieznacznie.
-
Spytko po łacinie:
Oby nigdy do tego nie doszło Katarino. Podniesienie ręki na sługę Kościoła to grzech ciężki, a nie wiem czy wtedy bym zdzierżył. Co do Charlotte zaś, medyk próbował stawiać bańki? Niby to saraceńska metoda, ale słyszał żem iż skuteczna. A pełne me imię brzmi Spycimir, ale chyba trudniejsze do wymówienia dla kogoś z poza Polski mości Bertrandzie. Z pół roku będzie kiedym poza ojczystą ziemią.
-
Katarina
Oj, Ja poza domem już długo jestem... Wyruszyłam z kupcami, ale nasze drogi rozeszły się jeszcze na starym lądzie.... A co do pani Charlotte to Syrop z cebuli z miodem... U nas tak robią od wieków i nikt długo nie choruje.
-
Bertrand
Spy...cii... niee, może kiedyś uda mi się to wymówić, ale nie dziś. Nie rozmawiałem z medykiem, a jedynie Agnes powiedziała mi co panience dolega. Myślę jednak że lekarz nadworny powinien wiedzieć co robić w takim przypadku i pewno pogoni kogoś z mniejszymi kompetencjami, a kto będzie mu prawił rady. Powinniśmy mu więc zaufać, przecież chyba ma o tym jakieś pojęcie.
-
Spytko po łacinie:
Zaufać obcemu medykowi? Wybacz, nadto cenię sobie swe życie - rzekł i się roześmiał.
-
Katarina
Powiem Ci Panie w tajemnicy, że większość medyków specjalizuje się ino w spuszczaniu krwi... na wszystkie dolegliwości ino by pijawki kładli....
Jak Spotkam pana Boemunda to postaram się doradzić. Ale nie chcę wchodzić w kompetencje medyka... Ino moja rada nie zaszkodzi bo cebula to przecie nie trucizna.... Nic do stracenia... a pomóc może.....
-
Bertrand
Zobaczym... Oby Bóg się nad nią zlitował, młoda jeszcze, tyle życia ma przed sobą...
-
Spytko po łacinie:
Oby. Dać na tacę w tej intencji nie zawadzi. Zależy nam na pomyślności i szczęściu każdego z rodu naszej seniorki.
-
Adriano
Techniczny
Rozumiem że dalej sobie leżę nieprzytomny? :D
-
Techniczny:
Zapewne nie, pewno Adriano już się zdążył ocknąć. Zadeklaruj po prostu co nim robisz po odzyskaniu świadomości, MG ma awarię kompa.