Catherine
Jesteś taka kochana,wiesz? - powiedziała z uśmiechem i cmoknęła ją w policzek - Nawet pomimo tego że bywasz irytująca hihi
Wersja do druku
Catherine
Jesteś taka kochana,wiesz? - powiedziała z uśmiechem i cmoknęła ją w policzek - Nawet pomimo tego że bywasz irytująca hihi
Catherine:
Tym razem na słodkie oczka mnie nie weźmiesz, ja nie żartuję Cathy, Adela się pokaleczyła i to już wystarczy - odparła stanowczo Lothiriel, poprawiając Ci koszulę.
Catherine
Tak,pokaleczyła,ale ja tylko pogorszyłam sprawę.... - odpowiedziała z ciężkim westchnięciem i spojrzała na swoją najmłodszą siostrę....
Catherine:
Następnym razem nie próbujcie same opatrywać tylko do mnie albo do Kersijany, zrozumiano? A teraz chodź położymy się, zimno się robi, pomarzniecie mi tu jeszcze... I albo zakładasz buty albo na czaprak, bez dyskusji.
Catherine
Wyraźnie skrzywiła się gdy królowa wymieniła imię elfki - Tak....,do Ciebie.... - powiedziała i wzięła ją na ręce zaczynając z powrotem iść w stronę obozowiska
Catherine:
Doniosłaś królową do obozu i ułożyłaś na kropierzu, obok położyły się też okryte już płaszczami i czaprakami Beatrice, Margaret oraz Adela. Pod kropierz, no już już - rzekła Lothiriel podwijając kropierz Tristana, którym sama się okryła, byś weszła pod niego.
Catherine
Ułożyła się pomiędzy Adele a Lothiriel i objęła mocno je obie,wyciągniętą dłonią sięgając jeszcze Margaret i delikatnie głaszcząc ją po policzku.... - I jak tu mieć dla nich wszystkich czas? Każda z nich zasługuje na uwagę z każdą chciała bym spędzać jak najwięcej chwil....A Lothiriel oczywiście musi mnie traktować jak jakąś nieodpowiedzialną małolatę,pff.... - pomyślała i zaraz wyszeptała do ucha najmłodszej siostry - Przepraszam,że miałam dziś tak mało czasu dla Ciebie....,jak stopa?
Catherine:
Piecze wciąż... Ale już lepiej... Odszepnęła Adela włażąc na Ciebie, a Lothiriel z matczyną troską objęła was obie marudząc coś po noldorsku niegłośno...
Catherine
Ucałowała siostrę kilka razy w głowę i zaraz powiedziała - To dobrze....,wiesz,cieszę się że się na mnie nie gniewasz i w ogóle.... - nagle urwała i zmieniła temat spoglądając na królową - O co chodzi tym razem?
Catherine:
Od tego czy się gniewam, zależy czy mnie dobrze wymasujesz hihi - odpowiedziała Adela chichocząc przy tym. Lothiriel zaś odparła - nic, okryjcie się tym lepiej. Nie czekając na odpowiedź, opatuliła was lepiej kropierzem.