-
Catherine
Zamiast odpowiedzi ucałowała Adele jeszcze raz i mocniej ją przytuliła do królowej zaś rzekła - Troszczysz się o wszystkich,ale nie o siebie,i to w chwili w której najbardziej z nas potrzebujesz ciepła i odpoczynku.... - i nie czekając na odpowiedź poprawiła kropierz tak że dobrze okrywał także ją....
-
Kersijana
Poddawała się zmysłowym pieszczotom ukochanego. Choć dzień był wyjątkowo ciężki i o mało nie skończył się tragicznie to wieczó zdawał się to wszystko wynagrodzić
-
Kersijana:
W czasie, gdy Elrohir obcałowywał Twe ciało, dostrzegłaś zza jego ramienia, jak jakaś zakapturzona postać w czerwonym płaszczu podkrada wasze ubrania...
-
Kersijana
Elrohirze spójrz... Kersi wskazała głową w kierunku złodzieja... Sama zaś krzyknęła... Zostaw to!
-
Kersijana:
Zakapturzony złodziej obrócił się w waszą stronę i pokazał znany gest sarleońskich łuczników, to znaczy ukazał wam środkowy palec. Po tym odbiegł między drzewa. Elrohir aż zgrzytnął zębami, ale rzekł - nie mogę zaszczycić go widokiem swego nagiego ciała, i ty też, jako żeśmy Noldorami!
-
Kersijana
W pierwszej chwili zakłopotana nie bardzo wiedziała jak ma się zachować. Po chwili jednak stwierdziła że skoro nie mogą nic zrobić to nie pozostaje im nic innego jak kontynuowanie dalszych igraszek. Wzięła głębszy wdech i zanurkowała odpływając kawałek od brzegu. Gdy wynurzyła głowę z wody powiedziała do elfa... Prędzej czy później ktoś się zaniepokoi że nas nie ma i przyjdzie sprawdzić co się dzieje. Starała się nie tracić dobrego humoru.
-
Kersijana:
Rycerz Brzasku uśmiechnął się i również się zanurzył w wodzie. Po krótkiej chwili, poczułaś jak coś łapie Cię za nogi i zaczyna Cię pieścić po udach... To Elrohir. Zapewne...
-
Kersijana
Pieszczenie ud sprawiało jej ogromną przyjemność. Elf znał ją bardzo krótko ale bardzo dobrze wiedział w jaki sposób ma ją dotykać by dać jej rozkosz. Pod tym względem Kersijanie wydawało się,że znają się od setek lat. Znowu nabrała powietrza w swe płuca i zanurkowała. Miała zamiar go objąć pod wodą i pocałować...
-
Kersijana:
Pod wodą ujrzałaś swego ukochanego, który dłonie przełożył z Twych ud na piersi... Zaczynając zmysłowo ich dotykać, ściskać i muskać ustami .
-
Kersijana
Gdy elf ją pieścił uśmiechnęła się do niego obejmując go nogami. Poczuła jego ciało swą intymnością i coraz bardziej się podniecała. Dodatkowo pieszczenie i całowanie jej i tak już nabrzmiałych piersi potęgowało to uczucie. Palce wplotła w jego gęste i długie włosy wodząc i delikatnie drapiąc jego głowę...