Bertand
Słowa pieśni nie wywarły na nim wielkiego wrażenia, lecz był zaskoczony zdolnościami wokalnymi Agnes.
Wersja do druku
Bertand
Słowa pieśni nie wywarły na nim wielkiego wrażenia, lecz był zaskoczony zdolnościami wokalnymi Agnes.
Gunter
Wezmę go za ręce. Ech
Filip
Muzyka go uraczyła, po czym począł pilnować swoich przyjaciół, chowających martwego człowieka.
Katarina
No cóż... Karczmarz pokazał prawdziwą gościnę. Odpowiedziała Francuzce. Wspomniałaś, że poprzedni zmarł parę dni temu... Dość dziwny zbieg okoliczności. Karczma do tej pory podobno słynąca z gościny kierowana przez tego tuu.. spojrzała na tłuściocha. Powiedz no, czy czasem nie maczałeś w tym swoich brudnych łap? Tylko nie łgaj. Ile złota już zdążyłeś zrabować i ile dziewek zniesławiłeś?
Jej ton głosu był szorstki a mina mówiła wyraźnie, że nie żartuje. Jedno podejrzenie że karczmarz kłamie i wbije mu szablę prosto w ten cuchnący pysk.
Tomasz, George, Charles, Surija
Konstabl podał pióro Charlesowi i położył przed nim pergamin. Napiszesz list do mej żony, która wykorzysta swe powiązanie ze mną by zniweczyć zamach na hrabiego. Pisz po francusku i bacz by błędów nie popełniać. Nie muszę oczywiście wspominać, iż wszystko nie ma prawa wyjść poza to grono? Zbiegiem różnych okoliczności jestem w posiadaniu pisma udowadniającego spisek barona, a nikt nie może o tym się dowiedzieć. Każde z was ma złożyć przysięgę milczenia w tej sprawie.
Katarina
Karczmarz aż trzęsie się i zgrzyta resztkami swych zębów. N...n..nn....Nie zdąrzyłem żzzżzadnej, tyś miała pierwsza być, litości! A o śmierci poprzedniego karczmarza nic nie wiem! Nic! Charlotte podeszła do Ciebie i rzekła - nie darujemy temu bydlakowi, ale i prawa osądzić same go nie mamy. Zaprowadźmy go przed oblicze rycerzy, znam dobrze konstabla zakonu świętego Łazarza i wiem, gdzie on jest. Niedaleko stąd, w leprozorium, jeśli nie lękasz się tam wejść.
Surija
Składa przysięgę
Bertrand
Do kroćset, najpierw chcieliśta go chować, a tera nie ma kto tego zrobić. Eh... Wbrew temu co mówił wcześniej zszedł z konia, poprawił rękawice i złapał trupa za nogi.
Katarina
Miała ochotę kopnąć go z całej siły w krocze, ale Charlotte miała rację, Nie mogą go same osądzać. Jeśli taka będzie wola Boska i jej zdanie będzie się liczyło to kat go wykastruje... Może jako eunuch odkupi swoje winy i dostąpi kiedyś Łaski Pańskiej.
Masz na myśli Trąd? zwróciła się do Charlotty. Ufam Panu i jeśli taka będzie jego wola to nic mi nie grozi.
Ty.... Wstań, odwróć się i złóż ręce z tyłu. Spojrzała na Karczmarza...
Charlotte zwiąż go i możemy ruszać.
Techniczny
Jeśli karczmarz daje się związać to Katarina przeszukuje go by zabrać złotą monetę, którą wcześniej mu dała. Jeśli znajdzie ich więcej to zabiera wszystkie mówiąc.
Jaka gościna taka zapłata.
Jeśli Baśka jest należycie doglądana to nadwyżkę złota da stajennemu. Nie jet przecież złodziejką. A skoro ma zamiar dużej być w Jerozolimie to musi mieć kogoś zaufanego do opieki nad koniem.
Natomiast jeśli karczmarz nie da się jednak związać..... no cóż, do końca życia będzie mówił sopranem. :P
Spytko
Szybko wyszedł z sali tronowej trzymając się grupy swych braci. Dosiadł Trzaskawicy i przygotował się do pojedynku na dziedzińcu.
Charles de Tournemire
Przysięgam - po czym po przysiędze wziął pióro od konstabla i czekał na podanie mu treści listu.