-
Ibelin chyba wielce się zadziwił słowami francuskiego rycerza, aż zamilkł na chwilę przyglądając się Bertrandowi z ogromnym zaskoczeniem widocznym w oczach i na licu. W końcu zaczął się śmiać i rzekł - nie chce cię ubijać panie boś śmiały i z tupetem, a takich coraz to mniej ostatnio, ale wybacz, rękawica rzucona i podniesiona została, to wyboru nie mamy.
-
Bertrand
Też prawda, wola Boża silniejsza nawet od woli najszlachetniejszego władcy. Czy nie możemy jednak odroczyć naszego pojedynku do turnieju, panie? Przed śmiercią chciałbym jeszcze obić parę łbów, no i najeść się w końcu jak człowiek.
-
Ibelin znów się zaśmiał - zatem niechaj tak będzie, na turnieju rozwiążemy nasz spór. Agnes rzekła do was ocierając łzy - zatem chcecie jeszcze do tej gildii płatnerskiej iść? Szykujcie konie i za chwilę macie tu być, bo jak nie to sami będziecie szukać.
Po tych słowach podjechała do hrabiego i porozmawiała z nim chwilę, zaś po tym Rajmund odjechał ze swymi rycerzami.
-
Bertrand
Zapłacił karczmarzowi 6 złotych monet To za opiekę nad koniem, jedno piwo którem wypił, drugie które wypiję, udziec, który zjem, i pokój, w którym będę spał. Miano me Bertrand de Toulouse, zapamiętaj je sobie, żebyś się przypadkiem nie wyparł, że to ja zaliczkę wpłaciłem. po czym ruszył w stronę stajni, odebrał swego ogiera i stawił się przed karczmą w umówionym miejscu.
Techniczny
Zostają 24 złote monety.
-
Gunter
Jako, że zapłacił za wszystko wcześniej a drugiego piwa nie dostał poszedł po wierzchowca i zjawił się w umówionym miejscu.
-
Robert
Podszedł do Agnes i zapytał - A gdzie są zapisy na turniej Pani? Od gildii płatnerskiej nic nie potrzebuję takoż i nie ma sensu bym Was męczył swoim towarzystwem
-
Mitrydates
Poszedł zapłacić należną cenę za nocleg ,a potem odebrał konia ze stajni i podążył na miejsce zbiórki.
-
Zapisy na turniej w Czerwonym Forcie, ale nie radzę się rozdzielać, na ciebie nizaryci też mogą polować - odparła Agnes Robertowi. Choć jeśli chcesz i Bóg chce, to droga wolna...
-
Robert
Nie straszni mi Saraceni moja Pani, niech fortuna Ci sprzyja - odparł i wrócił do karczmarza aby zapłacić za usługi i dopytać gdzie dokładnie jest ten fort.
-
Karczmarz wskazał Robertowi dokładną drogę do Czerwonego Fortu, Norman dowiedział się również, że rezyduje w nim hrabia Rajmund oraz że jest to dość potężna twierdza.