Robert:
Masz donośny i piękny, męski głos. Brak ci wiary jedynie... Nie mów, że nie śpiewałeś z innymi jak jechaliśmy pod Montgisard. Ja sama ledwo się powstrzymałam, ale nikt mnie wtedy usłyszeć nie mógł - odrzekła.
Wersja do druku
Robert:
Masz donośny i piękny, męski głos. Brak ci wiary jedynie... Nie mów, że nie śpiewałeś z innymi jak jechaliśmy pod Montgisard. Ja sama ledwo się powstrzymałam, ale nikt mnie wtedy usłyszeć nie mógł - odrzekła.
Robert
Nie śpiewałem...Myślałem wtedy o Was... - odparł poważnie - I wierz mi Agnes...Sztuka nigdy nie była moją mocną stroną,przecież wiesz jak fatalnie tańczę...To że Cię nie podeptałem w Trypolisie to był naprawdę cud...
Robert:
Jesteś rycerzem ale głównie od tej wojowniczej strony mój bracie. Będziesz musiał też nauczyć się innych, nie mniej ważnych rzeczy. Nie czujesz tego podniecenia, kiedy zewsząd słyszysz donośny śpiew swoich kompanów, ruszających do walki? Potrafisz się powstrzymać, by nie śpiewać razem z nimi?
Robert
Nie,nie czuję tego...Zwykle wtedy myślę o innych rzeczach...Jedyne momenty kiedy śpiewałem razem z wszystkimi to były rycerskie popijawy hehe...I wiesz przecież że próbuję się uczyć tańca i francuskiego ale nie jest do łatwe...
Techniczny
Z uwagi na całkowity brak czasu na kompa muszę zrezygnować z gry. Nie mam pojęcia kiedy by taki stan rzeczy mógł się zmienić.
Przepraszam za kłopot i dziękuję wszystkim za grę.
Adalbert
Ujął delikatnie jej dłoń i odprowadził ją do jej wierzchowca.
Spytko:
Usłyszałeś znad pokładu jakąś awanturę...
George:
Aurora wystraszyła się bardzo Twych słów. Brat Charles odrzekł natomiast nerwowo - to ta niewiasta mnie zaczęła obcałowywać. Nie widziałeś, bracie, co czyni? Zaskoczyła mnie!
Adalbert:
Kobieta dosiadła swego konia. Czego szukasz w Tulonie, panie Adalbercie? Spytała z zaciekawieniem.
Robert:
Ja i Charlotte cię nauczymy, nie przejmuj się... Ona zwłaszcza, w jej towarzystwie ciężko by sztuka była ci obca.
Robert
Z trudem powstrzymał się od jęknięcia,zamiast tego skrzywił się nieznacznie- Ja też lubię sztukę...Dopóki to ktoś inny się nią zajmuje...Naprawdę Agnes,wystarczą mi już te nieszczęsne lekcje tańca ale od muzyki trzymam się z dala...
Spytko po polsku.
Zobaczę co się dzieje Katarino. Jak będziesz czyścić swe wierzchowce użyj nieco więcej siły, jak jam przy Trzaskawicy to czynił. Nie za dużo, by bólu im nie zadać, tylko tyle by je rozgrzać skoro miejsca by biegać nie mają. Wrócę jak się dowiem co się dzieje. Ruszył na pokład.
Adalbert
Szukam dla siebie jakiegoś zajęcia, jestem najemnikiem. Rzekł również wskakując na swoją klacz.