Alda
Nie bój się mnie, jestem Alda, zostaw ten nóż i chodź do mnie, pomogę ci - rzekła delikatnie, chowając miecz oraz wyciągając rękę do dziewczynki, nie tak blisko jednak by mogła ją chlasnąć nożem.
Wersja do druku
Alda
Nie bój się mnie, jestem Alda, zostaw ten nóż i chodź do mnie, pomogę ci - rzekła delikatnie, chowając miecz oraz wyciągając rękę do dziewczynki, nie tak blisko jednak by mogła ją chlasnąć nożem.
Maikh
Dobył srebrnika z sakiewki od żony kupca i rzucił wartownikowi. Oto i srebro, a teraz ustąp jeśli nie chcesz dostać stali warknął.
Techniczny:
Zastraszanie na 4
Morghar
Prowadź, magu. odparł mu i pozwolił zaprowadzić się do danej sali.
Regina
Nie obróciła się nawet zbytnio na głosy. Spokojna i opanowana widząc reakcję Szczura odparła do nieznajomych. Coś mi się widzi, że Twoi koledzy dobry humor mają...powiedziała dość cicho. A nie lepiej coś zjeść przy ciepłym ogniu? zapytała nieznajomych już normalnym głosem. Na wszelki wypadek jednak ręką przysunęła do siebie toporek... Możliwe, że go tylko do siebie przysuwała by zrobić miejsce, ale była gotowa w każdej chwili zrobić z niego użytek.
Dagoth:
Zatrzymuje konie, wchodzi na wóz i zaciąga drąga od hamulcu, po czym przywiązuje swojego konia i kontynuuje swoją podróż już na wozie, kontrolując jego szybkość przez zaciąganie hamulca. Stara się spowalniać też konie, jeżeli próbują przyśpieszać.
Rehlynn
Jestem Rehlynn ap Iorwerth członek gildii magów, mag aspektu ognia. Nic o mnie nie wie, hehe, a to ciekawe.
Alda
Nie wyjdę, chcesz mnie skrzywdzić, jak Ci poprzedni
Maikh
Strażnik dokonał ciekawej sztuczki, jednocześnie odsuwając włócznię złapał monetę, wyszczerzył się Zapraszamy w głowie kołacze Ci się myśl, czy aby tylko nie kupcy płacą myto, ale do tej pory to zawsze właściciel karawany załatwiał takie sprawy, może nie dałeś się oszukać, może...
Morghar
Weszliście na piętro do dużej sali pełnej ksiąg i map, całą jedną ścianę zajmuje mapa Imperium, na drugiej widnieje cały kontynent Co wiesz o zachodzie padło znienacka pytanie
Regina
Szczur parsknął Ehh chyba jednak głupia, zaprasza rabusiów na kolację po czym rzucony przez niego sztylet wbił się w pierś jednego z bandytów, reszta runęła na was
Dagoth
Hamulec wytrzymał, wóz poskrzypuje powoli zjeżdżacie ze wzniesienia, przed wioską gromadzi się tłumek
Rehlynn
Tak, tak, później w gabinecie rzekł mistrze cechu nie odwracając się do Ciebie
Alda
Nie chcę, obiecuję że ci pomogę, wyjdź tylko. Sama nie dasz sobie rady na stepie dziewczyno... Kim byli ci poprzedni? Jak wyglądali? Spytała bliżej przysuwając dłoń i ukazując jej wnętrze, dodając - tnij jak chcesz, a potem umrzyj zostawszy tu sama, skoro mi nie ufasz...
Maikh
Coś za radosny jest ten strażnik w odpowiedzi na rzuconą groźbę. Trudno, w końcu to nie moje pieniądze. Oby tylko wystarczyło ich na nową oś. Skinął głową strażnikowi i postanawiając skorzystać z jego dobrego humoru spytał: Gdzieś dziś jeszcze o tej porze mogę kupić oś do wozu, czy też dopiero jutro? Jak jutro, to gdzie znajdę jakąś karczmę czy zajazd?
Regina
Widząc, że to jednak nie przyjaciele Szczura chwyciła palący się konar z ogniska i rzuciła nim w twarz jednemu z napastników. Natychmiast też chwyciła swój topór i skoczyła na równe nogi gotowa do walki.
Głupia nie głupia ale przywalić umiem..... wysyczała