Zygfryd, sympatyczny i mądry rycerz wyróżniający się spośród tej zgrai fanatyków, no i oczywiście piękna Triss :)
Wersja do druku
Zygfryd, sympatyczny i mądry rycerz wyróżniający się spośród tej zgrai fanatyków, no i oczywiście piękna Triss :)
Może się czepiam szczegółów ale Zygfryd również zapatrzony był w Aldersberga jak cały Zakon i wierzył, że to co robią jest słuszne :P
Tak, ale Zygfryd w jednym z wyborów staje po naszej stronie przeciw Wielkiemu Mistrzowi, poza tym nawet będąc zakonnikiem, był bardzo tolerancyjny dla innych.
Rzeczywiście. Uwaga! Cytuję "Albo my albo oni" jedna z kwestii Zygfryda w Banku ;) .Cytat:
Zamieszczone przez Vedymin
Fajnie nie wiem czemu to miało służyć, ale Scoia'tael to zwykła banda terrorystów więc nie dziwnego, że Zygfryd ich nienawidził bo pod przykrywką walki o wolność robili takie rzeczy, że szkoda gadać (uwięzienie ludzi w krypcie na ten przykład).
Tyle że oni naprawde walczyli o wolność! Ci co uwięzili ludzi w krypcie niewiele różnią się od zakonników którzy w 5 rozdziale zaczęli mordować kobiety i dzieci!Cytat:
Zamieszczone przez Vedymin
Ano widzisz, ci co uwięzili ludzi w krypcie, byli tacy sami jak ci zakonnicy mordujący, a Elfy z IV aktu, można porównać do Zygfryda tzn. nie byli do końca dobrzy (zresztą chyba nie ma do końca jednoznacznie dobrej postaci w Wiedźminie i za to go lubię :)), ale ogólnie na plus.
W grze popsuli Scoiatael w książce byli bardziej bezwzględni zwłaszcza Yaevin no i nie było z nimi krasnoludów.
Krasnoludy były i w sadze, i w grze, podczas podróży Geralta przez Kaedwen razem z Yarpenem i jego ludźmi zostali zaatakowani przez Scoia'tael. W ich szeregach były krasnoludy ze związanymi brodami, przez co jeden z kolegów Zigrina zginął, bo się zawahał podczas cięcia.
Następnie krasnoludy odłączyły od Scoia'tael, poza tym nigdy wszystkie krasnoludy nie popierały tej organizacji ani nie lubiły elfów. Krasnoludy miały prawo traktować elfów jak elfy ludzi poza tym krasnoludy zaczynały żyć w pokoju z ludźmi do czasu aż elfy nie zaczęły swojej partyzantki.