Dzięki, bobym głupi szukał DLC Galowie czy jakoś tak i nie skojarzył że dodatek dodaje te frakcje do podstawki :)
Wersja do druku
Dzięki, bobym głupi szukał DLC Galowie czy jakoś tak i nie skojarzył że dodatek dodaje te frakcje do podstawki :)
Od jakiegoś czasu nie zauważyłem przy desantach motywu wesołego wjeżdżania statkiem transportowym na piach i dalej hejże jazda po lądzie. Mam farta czy patche to naprawiły?
Ja tak miałem tylko na kilku pierwszych patchach, od początku października już tego nie miałem. Tak czy siak to Rome 2 i u każdego działa jak chce xD
U mnie również dawno nie pływali po lądzie, aczkolwiek cały czas jeden, dwóch wojaków potrafi zbugować całą jednostkę przy desancie.
Ja dzisiaj uswiadczyłem tego buga na patchu beta 8.1 podczas obrony jednej z wiosek należących wcześniej do Libii. Obrona przed desantem 2 armii libijczyków. W tym jedna transportowa. Wyglądało to tak, że 2/3 floty rozpoczęło desant po 2 różnych stronach mapki. Jednen brzeg postanowiłem obronić i mi tak po piachu jedną jednostką peltastów przejechali statkiem i nie zauważyłem gdzie zniknęli, bo byłem zajęty. Ale tam też przynajmniej jeden statek zablokował się przy brzegu obok 2 już opustoszałych. Pozostała 1/3 floty pozostała na morzu i musiałem odczekać do 40 min na zakończenie. Jeszcze 4 duże patche i wierzę, że przy wersji 12 uda im się z tego wyjść. Chyba, że po prostu jest zepsuty silnik, ale nie znam się na tym. Gram bez modòw, za wyjątkiem skinpacków KLA.
Ja z kolei miałem wczoraj buga przy oblężeniu ale bez dostępu do morza. Atakowałem z dwóch stron (po 2 drabiny na stronę). Pierwsza para ustawiła drabiny pod murem i nic. Nie mogłem im rozkazać im użyć, był jakiś tekst, że żołnierze nie mogą użyć drabin jeśli nie są bezpieczni czy coś takiego. Drabiny były tylko lekko uszkodzone, nie dymiły się. Przez brak wsparcia druga armia została rozbita, zresztą tam też niektórzy żołnierze głupieli gdy kazałem im pokonać mur - szli na około. Wobec tych błędów moją ostatnią szansą było skierowanie pierwszej armii do bramy, ale było to miasto celtyckie, więc podejście do bramy było w takim jakbym wąwozie gdzie moi wojacy nieźle zostali ostrzelani przez wieże. Gdy już rozwaliłem bramę to na moich żołnierzy polało się to gorące "coś" czego nazwy niepamiętam - wszyscy uciekli. Miałem stosunek sił około 70:30 i wygrałbym przez automatyczne rozstrzygnięcie ale chciałem zminimalizować straty. Już prędko nie będę bawił się w ręczne rozstrzyganie oblężeń w ataku na miasta celtyckie...
Mógłby mi ktos dac jakis ładny save ? NAjlepiej rzym/kartagina/seleucydzi ?
dobrze rozwinięte , bo chciałbym pare rzeczy podpatrzyć
Żołnierze wchodzą po drabinach, jak im się każe je podstawić i zostawi się ich "samych sobie" (a dokładniej gdy inne oddziały będą strzelać do wrogów na murach). Ja miałem tak, tyle że z wchodzeniem na mury jako obrońca, przez wieże ze schodami. Kazałem im podejść, a ci nic, stali pół oddziału na górze, pół na dole. Bawiłem się w rozciąganie formacji po murach, ale i tak dopiero po jakimś czasie udało im się wejść dalej.
Było trochę wolnego, to sobie pograłem. Eksperymentowałem na agentach i niestety uważam że są zbyt silni, mają za duży wpływ na rozgrywkę. Tak że armia staje się tylko dodatkiem do nich.
Pomijając to zauważyłem że moje gry szybko przybierają jeden z 3 kształtów:
- "Total {Agent} War" - Czyli walczymy ze wszystkimi małymi kraikami, dyplomacja nie istnieje. Tylko szkoda że komp spami przede wszystkim agentami, bo większością armiami kampi w swoich miastach.
- "Idylla" - Gram sobie spokojnie wszędzie mam przyjaciół lub sojuszników. Tak sobie czekam aż coś mnie trafi z nudów.
- "Pas" - Powstaje wielka sieć sojuszy, która blokuje całą grę. Podczas ostatniej mojej rozgrywki w skład wchodzili:
Ateny, Sparta, Pont, Egipt, Kartagina (ja) i to tylko dla tego że w początkowych turach nie szczędziłem gotówki by wkupić się w łaski faraona, co zaowocowało umową handlową i pon-em. Później umocnionego do sojuszu wojskowego. Najśmieszniejsze było to że gdzieś tam w te tryby dostała się Liga Etruska (tylko jedna prowincja i początkowy sojusz obronny ze mną) która po pokonaniu Rzymu zaczęła mi zawadzać we Włoszech. Na moje nieszczęście z nikim nie prowadziła wojen. Wszyscy ją kochali przez stosunki ze mną. A na moje oferty wasalizacji nie chcieli się zgodzić, za nic w świecie.
Rozpisałem się i zgubiłem sens, który był mniej więcej taki że: Brakuje mi wojen takich z Roma1, gdzie jedna silną i dużą nacja wysyła armie za armią, np: Egipt, czy Bryci. Tu albo walczysz z całą drobnicą, albo nie robisz nic.
Ze spamem agentów można sobie poradzić. Najprostszą poradą jest sprawny kontrwywiad
http://cloud-2.steampowered.com/ugc/...AD99EAF707AB5/
Dla zaawansowanych pomocą jest rada Dresdena, używanie PFM i takie tam :?
http://www.twcenter.net/forums/showthre ... st13526769
Dla zrozpaczonych, zirytowanych, pogrążonych w depresji, rozwścieczonych, beznadziejnie zakochanych w Rome 2, tudzież zwyczajnie zniesmaczonych mam dobrą wiadomość: Dresden zrobi submod rozwiązujący ten problem.
O proszę, coś nawet już się pojawiło. Jakżeby inaczej, submod do nieśmiertelnego DeI
http://www.twcenter.net/forums/showthre ... -Agent-Cap