-
Do konfesjonału podeszła pani de Montmirail i uklękła, pochylając głowę. Ojcze... wyszeptała po francusku - moje grzechy są ciężkie, mimo wielkiej miłości słabość okazałam... I to... Z człowiekiem, którego prawie nie znam, a który chyba... Nie wiem sama, Boże drogi ja... Nie zrobiłam tego, nie oddałam mu się, pozostałam wierna Boemundowi ale... Wiele nie zbrakło... Poza tym chwytałam za miecz i przelewałam ludzką krew, kłamałam, snułam intrygi...
Bertrand:
Ach niczego, wszak ja to z serca uczyniłam i nagroda sama w sobie to dobry uczynek... Odparła Aurora, po czym stęknęła i złapała się za brzuch - au, Bertrandzie, pomóż mi, tak boli auu...
-
Robert
Zależy,zależy od Ciebie moja najmilsza,walcz a na pewno będzie Ci dane przemóc chorobę - powiedział tuląc ją mocno do siebie
-
Charles de Tournemire
Przelewałaś krew niewinnych, pani? - powiedział cicho po francusku.
-
Krew niewiernych, walczyłam u boku rycerzy. Poza tym odebrałam życie dwóm braciom w wierze, w Trypolisie gdy bunt przeciw hrabiemu był i do potyczek doszło - odparła Agnes.
Może, może i ode mnie... Ale i od ciebie, musisz mi obiecać, że wrócisz z wojny - wyszeptała Charlotte Robertowi.
-
Robert
Obiecuję,mam dla kogo wracać..... - odszepnął całując ją w czoło,po chwili dodając - Ty zaś przyrzeknij mi że ze wszystkich sił chorobę przemóc spróbujesz.....
-
Katarina
Nie chciała przerywać narzeczonemu w pokucie.... Widać grzeszny byłeś mój miły skoro do tej pory jeszcze pokutę odprawiasz. Ja ino taki aniołek... Ale to dobrze...
Wstała i powoli podeszła do Charlotte i Roberta.... Pani, Panie... Usiadła koło nich nie czekając, aż dadzą jej pozwolenie...
Wiem że może nie w porę ale przeprosić chciałam za moje zachowanie... Naprawdę tego jedynego żałuję że głupim żartem obraziłam Was obojga...Jeśli możecie wybaczcie... Panie Robercie.... Wasza ukochana... U nas na północy takie dolegliwości leczą sokiem z cebuli i miodem. Obie rzeczy zarazki zabijają i pokrzepienia dają. W brew pozorom nie jest to ohydne. Cebula pokrojona i na dwie klepsydry w ciepłym pozostawiona sok puści. A słodycz miodu nie dość, ze też ma lecznicze właściwości to i smak cebuli zabija...
Jeśli możecie to jeszcze raz o wybaczenie proszę...
Kasia powoli wstaje....obawia się, że para ta jest na nią naprawdę obrażona, Ale ma nadzieje że chociaż posłuchają jej rady.
-
Bertrand
Och jeju, jak boli, ałaa, pomóż! Oczywiście. Przy Niemcu też Cię cosik bolało? Uklęknął przy niej łapiąc ją za dłoń. Co się panience stało? Gdzie dokładnie boli?
-
Robert
Niemądra ta kobieta ale serce wydaje się mieć dobre...... - pomyślał po czym powiedział - Dziękujemy,nakażę medykowi by tak uczynił,wszystko co może pomóc trzeba wypróbować....., i nie musisz odchodzić jeśli nie chcesz, zdarza się iż zrobimy coś czego potem nam żałować przychodzi ale gdy skrucha jest szczera nie winno się dłużej gniewu w sercu nosić zwłaszcza gdy przewina jest tak licha, wiedz że się na Ciebie już nie złoszczę a i przyjmij me gratulacje z okazji zaślubin, tym bardziej iż widzę że szczerze się miłujecie
-
Charles de Tournemire
Każdy człowiek może okazać chwilę słabości, nawet z najbardziej błahego powodu. Nie jesteśmy doskonali, a jedynie marnym pyłem przy Panu. Jeżeli twierdzisz, iż nie oddałaś się temu komuś, a nie odebrałaś życia niewinnemu mogę uczynić Tobie rozgrzeszenia. Lecz pamiętaj - nie okazuj słabości, jeżeli kochasz swego wybranka, ani nie przelewaj krwi niewinnych, ani nie złorzecz przeciwko bliźniemu swemu... - po chwili ciszy dodał - Bóg Ojciec Miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą, przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna izesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech Ci udzieli przebaczenia i pokoju, przez posługę Kościoła I jaodpuszczam Tobie grzechy, w imię Ojca, Syna i ducha Świętego. W ramach pokuty nakazuję zmówić Ci 5 razy "Ojcze nasz", pięć razy "Zdrowaś Maryjo", oraz pięć razy "Chwała Ojcu i Synowi". Jeżeli pokuta zadana przeze mnie jest w Twym mniemaniu pani zbyt łagodna proszę sobie dołożyć kolejne według własnych potrzeb. Pan odpuścił Twoje grzechy. Idź w pokoju - po czym puka w konfesjonał.
-
Katarina
I ja widzę, że Wam szczere miłowanie.... Masz Panie całkowitą rację. Czasem zły czort na jęzor puści jad i swym skisłym brudem wyleje na zewnątrz, ale w duszy szczerość pozostaje i wyrzuty sumienia potem dręczą... Kiedy Charlotte zaniemogła? Jeśli gorączkuje to też nie jest zły znak. Znaczy wtedy ze dusza walczy i złe wypala od środka... Życzliwości ma panienka od nas wszystkich więc pewnie wyzdrowieje szybko....