-
Hasan
Do reszty zwariował?! - szepnął do generała, przecież bez straży pustynnej kraj zaleją fale nomadów. Po czym dodał głośno: A jak sytuacja w kraju szlachetni krajanie? Najemnika taki los, że z dala od domu zwykle służy więc chętnie bym usłyszał jak się sprawy mają.
-
Mehir
Póki co elfie to nie ty decydujesz o jego losie, a jak go który będzie chciał rozwiązać to łapy poucinam. - po czym spojrzał jeszcze raz gniewnie na maga - Mag, ha! Znowu loża dupy nie uratowała? Nie znoszę tego guślarskiego ścierwa. Sami zdrajcy i krętacze.
-
Kielon do Hakona
A umiesz z zadka błyskawicę posłać lub ogniem zionąć? Czy jakoweś inne talenta posiadasz?
-
Isterin
Róbcie z nim co chcecie. Może skończy jak tamten mag.
-
Mehir do Kielona szeptem
Jeżeli umie robić takie rzeczy to ginie na miejscu.
-
Haakon
Oczywiście, że potrafię. Znam też arkana alchemii i mógłbym was czegoś z tego nauczyć. Robi się dla niego nerwowo powoli, nie ma pojecia jak sie to potoczy. Ma wrażenie, że wszyscy chcą go zabić.
Techniczny:
Musze iść i wróce za około 1,5h dopiero.
-
Kielon cicho do Mehira
Dlaczego zawsze chciałem mieć smoka lub własną armatę, a mag by się idealnie nadał hehe
-
Dowódca patrolu
Emir zamierza opłacać haracz plemionom nomadów by napaści zaniechały, ponoć to taniej będzie niż utrzymywanie Straży Pustynnej, w kraju spokój, emir żelazną ręką rządzi, kto się sprzeciwi idzie na wygnanie albo znika. Dziękujemy raz jeszcze wracamy do garnizonu.
-
Mehir
Hehehe, smok to dobre. Jednak magowie są ciut niebezpieczni, nie sądzisz?
-
Kielon do Mehira
Ten na groźnego nie wygląda, a jak alchemię zna to może gorzałkę pędzi